29 listopada 2017

Pięć zielonych marek, które powinnaś poznać! Część II.


Część pierwsza zielonych marek miała miejsce kilka miesięcy temu, od tego czasu przetestowałam wiele nowych, a o pięciu z nich chciałam Ci dzisiaj opowiedzieć. Jeśli interesujesz się markami, które tworzą produkty bazujące na naturalnych składnikach być może znasz te o których piszę? Wszystkie są polskimi firmami, które tworzą naprawdę cudowne produkty - warto je poznać!


Hagi, naturalny Scrub do ciała
peeling do ciała z gałką muszkatołową oraz cynamonem to produkt na bazie cukru trzcinowego, który usuwa martwy naskórek i pobudza mikrokrążenie. Posiada właściwości odżywcze i chroni przed wysuszaniem skóry. Masło shea i olej z pestek winogron regenerują i odżywiają skórę. Zapach cytrusów i przypraw korzennych wprawia w dobry nastrój i energetyzuje w zimowe dni. Bardzo polubiłam i uważam, że to jeden z najprzyjemniejszych peelingów jakich dotąd używałam (39 zł/280 g).

Make Me Bio, dezodorant
markę znam od dość dawna ponieważ kupowałam ich produkty dla moich dziewczyn, gdy były malutkie. Natural deo to produkt, który łączy w sobie ochronę jak i naturalne składniki - dlaczego po niego sięgnęłam? Miałam dość produktów zawierających po prostu szkodliwy syf. W składzie znajdziesz między innymi sok z liści aloesu działający łagodząco i antybakteryjnie, oliwę z oliwek działającą nawilżająco i odżywczo. Jest jeszcze ekstrakt z rozmarynu - odświeżenie i antyoksydacja, sprawia, że skóra na dłużej zatrzymuje świeżość, niwelując nieprzyjemny zapach. Jego właściwości bakteriobójcze zapewniają właściwą ochronę przez cały dzień. Ekstrakt z kwiatu lawendy działa przeciwzapalnie i odświeżająco, lawenda skutecznie hamuje wydzielanie potu. Nie spodziewaj się jednak, że będzie to poziom suchości jak w przypadku dezodorantów drogeryjnych napakowanych np. talkiem, ale dla mnie jest wystarczający i przede wszystkim nieszkodliwy (34 zł/ 50 ml, do kupienia tutaj)


Alkemie, Wake Up Shot!
polska marka, która ma w swojej ofercie naprawdę dobre produkty! Na zdjęciu widzisz Serum z potrójną witaminą C rozjaśniające przebarwienia, odżywiające i energetyzujące skórę twarzy, niweluje oznaki zmęczenia. W składzie znajdziesz wyciąg z bogatej w wit. C śliwki kakadu, ekstrakt z aceroli, wit. C AA2G, L-Arginina, oleje: tsubaki, annato, słonecznikowy, estry jojoba, wit. E, gliceryna organiczna. Produkty Alkemie to kosmetyki bez parabenów (methyl, propyl itd.) (SLS), (SLES), parafiny/oleju mineralnego/wazeliny, donorów formaldehydu, silikonów, chemicznych filtrów UV, ftalanów, (PEG), metyloizotiazolinu (139 zł/ 50 ml).

Tso Moriri, peeling cukrowy z malinami
kolejna polska marka, którą znam od lat i bardzo lubię! Tym razem używałam peelingu cukrowego, który skradł moje serce. Oczyszcza skórę i usuwa martwe komórki naskórka. Cukier zawarty w peelingu delikatnie rozpuszcza się pod wpływem kontaktu z wodą, dzięki czemu jest on odpowiedni nawet dla delikatnej skóry. Naturalne oleje: kokosowy i migdałowy wygładzają i pielęgnują skórę. Maliny zawarte w peelingu to bogactwo witamin, minerałów oraz kwasów owocowych, które wygładzają i nawilżają skórę. Cudownie pachnie, niestety ma małą pojemność i używam z wielką oszczędnością.


Mydlarnia 4 Szpaki, Puszysty Mus do ciała
z wanilią i cynamonem! Dwa razy nie trzeba mnie namawiać ani powtarzać! Został stworzony, aby zregenerować i wygładzić skórę. Jest pełen cudownych składników odżywczych, przeciwutleniaczy, witamin: A i E oraz minerałów. Kompozycja aromatyczna kory cynamonowej i wanilii zadziała rozgrzewająco i odprężająco. Mus rozpuszcza się w dłoniach i przybiera formę lekko olejkową, szybko się wchłania i pozostawia skórę wypielęgnowaną (29 zł/ 150 ml, do kupienia tutaj)


Słyszałaś kiedyś o tych markach? A może próbowałaś już ich produktów?
Czytaj dalej...

27 listopada 2017

Beauty Monday: Flirt.

Gdybym miała wymienić trzy ulubione kolory w makijażu to na pewno byłby wśród nich brąz. Nie wiem na którym miejscu, ale jego podium nie jest zagrożone i coś mi podpowiada, że na pewno u części moich Czytelniczek jest podobnie, prawda?


Bardzo lubię do brązów dodać czerń: na linii wodnej, przy nasadzie rzęs oraz w tuszu do rzęs. Mam wrażenie, że z taką ramą makijaż pięknie podkreśla kolor oka oraz nadaje charakteru, głębi. W dzisiejszym makijażu sięgnęłam po nowiutką i do tego moją pierwszą paletę od marki tarte, sprowadziłam ją zza granicy i ...jest cudowna! Na mojej skórze debiutuje również najnowszy podkład Laury Mercier - o nim napiszę osobnego posta ponieważ uważam, że może zainteresować te z Was, które lubią bardziej kryjące podkłady. Rozświetliłam cerę, usta jedynie podkreśliłam nawilżającą pomadką, to wszystko!



Mam na sobie:
Twarz: Farsali Unicorn Essence, Laura Mercier Flawless Fusion Ultra-Longwear Foundation 1N2 Vanille, Estee Lauder x Victoria Beckham Modern Mercury.
Oczy: tarte Flirt, Giorgio Armani Eyes too Kill (black), Benefit Cosmetics Brow Zings (medium), Estee Lauder, czarna kredka do powiek.
Usta: Bobbi Brown, nawilżający balsam do ust.

Lubisz brązy w makijażu?


Czytaj dalej...

26 listopada 2017

Boucheron Quatre Absolu de Nuit Pour Femme.


Jeśli zdarzyło Ci się śledzić moje zapachowe zachwyty na pewno pamiętasz, że ekscytowałam się (i właściwie nadal to robię) klasyczną wersją Quatre. Energetyczne, ożywiające, totalnie moje - to tak w skrócie. Nie da się ukryć, że gdy tylko dowiedziałam się o planach Boucheron odnośnie wersji Absolu de Nuit byłam ciekawa do granic możliwości!


Wyobraziłam sobie, że Quatre Absolu de Nuit Pour Femme będą bazowały na wersji klasycznej, a dodatkowo otrzymają odrobinę ciepła i słodyczy, której moim zdaniem klasyk nie posiada. Moje wyobrażenie już przy pierwszym spotkaniu okazało się zupełnie nieadekwatne do rzeczywistości. I zaznaczam, że nie oznacza to iż zapach jest zły - uwielbiając klasyczne Quatre spodziewałam się po prostu czegoś innego. Jaka jest pierwsza i najważniejsza różnica? Poziom słodyczy.


Bergamotka, bób tonka, migdały, czerwony pieprz, gruszka, jaśmin, drewno sandałowe, wanilia to główne składniki Quatre Absolu de Nuit Pour Femme. Możesz spodziewać się zapachu bardzo słodkiego, przylegającego do skóry, odrobinę dusznego i bardzo, bardzo bogatego. Pod pojęciem bogactwa w perfumach rozumiem pewnego rodzaju przesyt, przepych, w potocznym słownictwie jazdę na całego. I tutaj właśnie wchodzi do gry słodycz. Jest jej dużo, jest nie do uniknięcia, nie do zapomnienia, a fanki tego typu kompozycji będą naprawdę zadowolone tym bardziej, że jest trwały i pięknie otula skórę. Po kilku godzin od aplikacji wyczujesz również ciasteczkowe, spożywcze nuty. Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na flakon - jest przepiękny! Wiesz, że wszystko zaczęło się od pierścienia? W 2004 roku, Dom Biżurteryjny Boucheron stworzył kultowy pierścionek uniseks, który składa się z czterech rzeźbionych w graficzne linie obrączek. Quatre to jednocześnie rockowy i artystyczny twór ducha, noszą go ikony mody i sztuki: Carine Roitfeld, Emma Watson, Lily Allen, Beyoncé czy Salma Hayek. Opakowanie Quatre Absolu de Nuit to majstersztyk!


Podsumowując najnowszą kompozycję Boucheron nie można pominąć faktu iż może stać się świetnym wyborem w okresie jesienno - zimowym, należy jednak pamiętać o delikatnej aplikacji gdyż jest naprawdę słodki! A gdybyś szukała zapachu, który jest jak święta Bożego Narodzenia, gorąco polecam zapoznać się z Boucheron Place Vendome White Gold, o których pisałam tutaj.
Czytaj dalej...

22 listopada 2017

Makijaż świąteczny Dior Precious Rocks 2017.

Świąteczna kolekcja według dyrektora artystycznego makijażu Dior Petera Philipsa to połączenie szlachetnych kamieni z osobowością współczesnej kobiety. Rubiny, błyszczące, nieco rockowe odcienie, wibrujące kolory na ustach, a przede wszystkim formuły, które stapiają się ze skórą lub jak w przypadku pomadek do ust - dosłownie roztapiają się na wargach. Moje gwiazdy kolekcji? Zdecydowanie cienie do powiek oraz pomadka do ust, które możesz poniżej zobaczyć w akcji.



Dior 5 Couleurs czyli paleta cieni do powiek w kolorze Ruby wprawia w zachwyt nie tylko miłośniczki rubinowych makijaży. Wygląda jak drogocenny kamień, pięknie się mieni, jest elegancka i ponadczasowa. Dzięki niej możesz wyczarować naprawdę cudowne, świąteczne (i nie tylko!) makijaże. Jestem nią naprawdę zachwycona! Połączenie pięciu skrzących odcieni daje niekończące się możliwości zabawy makijażem - możesz używać ich zarówno w makijażu dziennym oraz wieczorowym ponieważ są świetnie wyważone.


Kolejny, bardzo ciekawy produkt to pomadka do ust - dość ostro i niecodziennie zakończony sztyft (przypomina khol) wyjątkowo dobrze rozprowadza się na ustach. Jest bardzo masełkowa, kremowa i zawiera w sobie naprawdę wysokiej jakości pigmenty, które pielęgnują i zdobią. Cudownie rozprowadza się po wargach, przylega, nie podkreśla przesuszeń, a nawet je łagodzi dzięki zawartości masła roślinnego.




Lakiery do paznokci zamknięte w złotej kuli idealnie komponują się z resztą kolekcji. Pierwsze spojrzenia i na myśl od razu przychodzi jedno słowo: święta. Kuszący, głęboki fiolet (998 Amethyst) oraz skrzące złoto (001 Precious Rocks) to wyjątkowe połączenie - lakier brokatowy ma cieniutki pędzelek, którym możesz pokryć na przykład tylko część paznokcia albo stworzyć wzorek. Wszytko zależy od Ciebie, możliwości są nieskończone!


Moja świąteczna interpretacja makijażu według Dior to nasycony burgund na powiekach oraz taki sam odcień na ustach. Chętnie dodałabym nieskazitelna cera, ale żadna z nas takiej nie posiada ponieważ taka nie istnieje więc pozostanę przy rozświetlonej. Gorąco namawiam Cię do przetestowania pomadki - konsystencja jest innowacyjna i bardzo ciekawa. Fanki burgundów i rubinowych odcieni nie powinny natomiast obojętnie przejść obok palety cieni!

Cienie, pomadka czy lakiery - który element kolekcji podoba Ci się najbardziej? A może wszystko?
Czytaj dalej...

17 listopada 2017

Clarins Everlasting Cushion Foundation+ oraz Everlasting Compact Foundation.

Do testowania nowych podkładów nie trzeba mnie namawiać - zawsze będę pierwsza w kolejce. Dzisiaj pokażę Ci nie jedną, a aż dwie nowości od francuskiej marki Clarins - Długotrwały Podkład w Kompakcie SPF 9 oraz Długotrwały Podkład w Poduszeczce SPF 50. Clarins znam od wielu lat i mam swoje must have marki, jednym z nich jest podkład True Radiance, do którego wciąż powracam. Bardzo cenię również produkty cushion, o których wiele razy pisałam na łamach bloga, dlatego byłam ciekawa jak poradzi sobie z tym wyzwaniem Clarins.


Zacznę od opakowań - w obydwu przypadkach są piękne, minimalistyczne oraz intuicyjne. Matowe złoto czyli Długotrwały Podkład w Kompakcie SPF 9 to podkład matujący w kompakcie pozwalający szybko ukryć niedoskonałości, nie powodując efektu maski. Cera jest perfekcyjnie jednolita, a makijaż nie rozmazuje się i trwa przez cały dzień. Lekka konsystencja delikatnie wtapia się w skórę, pozwalając jej oddychać, poziom krycia możesz bez problemu stopniować. Właściwości pielęgnacyjne łączą ochronę przeciwsłoneczną (SPF 9) z ochroną przeciw zanieczyszczeniom, pozwalając zachować piękno skóry. Efektem stosowania jest jednolita, wygładzona cera, która nie otrzymuje efektu maski. Jest wygodny w aplikacji, możesz wykonywać poprawki w ciągu dnia, a gąbeczkę szybko wyprać i wysuszyć.


Biel to Długotrwały Podkład w Poduszeczce SPF 50 - produkt o konsystencji zamkniętej w nasączonej poduszeczce. Nadaje cerze perfekcyjny wygląd z efektem rozświetlenia, nie rozmazuje się i nie wymaga retuszu w ciągu dnia. Jego świeża konsystencja o średnim stopniu krycia koryguje niedoskonałości i pozwala skórze oddychać, nadając jej zdrowy, promienny wygląd. Praktyczny, mieszczący się w każdej torebce jak podkład w kompakcie, dodatkowo pielęgnuje i chroni skórę dzięki filtrowi SPF 50 / PA+++ oraz kompleksowi Anti-Pollution Clarins. Nowatorskie opakowanie z wymiennym wkładem jest ekologiczne i pozwala na ponowne uzupełnienie produktu. Werdykt? Uwielbiam! Przeczuwałam, że dla moich potrzeb i potrzeb mojej skóry to właśnie cushion będzie ideałem i tak się również stało. Wykończenie i efekt na skórze jest piękny natomiast musisz mi uwierzyć na słowo. Odcień 110 Honey, który otrzymałam do przetestowania jest dla mnie stanowczo za ciemny więc testowałam go tylko i wyłącznie w domu. Podobnie ma się sytuacja z pierwszym produktem o którym pisałam - mam wersję 112 Amber czyli również dość ciemną.


Zrobiłam dla Ciebie swatche, pierwszy od lewej to podkład cushion (110), drugi puderEverlasting (112):


Jaki werdykt? Moim faworytem jest zdecydowanie Everlasting Cushion ponieważ bardziej od matu kocham glow - wybór więc nie mógł być inny. Żałuję, że nie jestem w stanie pokazać Ci jak wygląda na skórze, ale jeśli lubisz markę Clarins i ich podkłady, koniecznie przyjrzyj się bliżej produktom! Są warte zainteresowania!

Długotrwały Podkład w Kompakcie SPF 9 kosztuje 180 zł, a Długotrwały Podkład w Kompakcie SPF 9 - 185 zł.
Czytaj dalej...

14 listopada 2017

Pielęgnacja Origins Three Part Harmony: Day & Night Eye Cream Duo oraz Tri-Phase Essence Lotion.


Origins jest jedną z tych marek, której właściwie wszystkie produkty lubię i doceniam. Mam swoich ulubieńców i są to między innymi maski, zarówno nawilżające jak i oczyszczające. Bardzo dobrze wspominam pielęgnację - z moją skórą idealnie współgrała. Jakiś czas temu na rynku pojawiły się dwie nowości z luksusowej linii Three Part Harmony. Rodzina powiększyła się o Three Part Harmony Tri-Phase Essence Lotion oraz Three Part Harmony Day & Night Eye Cream Duo.


Pierwszy z produktów to lotion (Tri-Phase Essence Lotion), który jest wielozadaniową emulsją o potrójnym działaniu stworzoną przeciw matowej i suchej skórze. Po delikatnym wstrząśnięciu pastelowe warstwy tworzą jedwabiście gładki płyn, który łączy w sobie właściwości trzech warstw. Skóra jest odnowiona dzięki różowej warstwie. Regenerację nawilżenia przynosi żółta warstwa. Blask przywraca środkowa, połyskująca warstwa o właściwościach nawilżających. Główny składnik to bulwa narcyza, zajmuje centralne miejsce w emulsji wspomagającej odnowę, regenerację i blask. Nawilżenie wpływa na odbudowę i odżywienie skóry, podczas gdy wyjątkowa, trzywarstwowa formuła przygotowuje ją na kolejne zabiegi. Skóra jest odżywiona i odświeżona, a młodzieńczy blask odzyskany. Emulsję należy stosować przed aplikacją serum oraz kremów do twarzy - przygotowuje skórę do przyswojenia właściwości kolejnych kosmetyków. Używam jej z wielką przyjemnością, jest naprawdę bardzo dobrym produktem. Możesz jej odrobinę wylać w zagłębienie dłoni i wtłoczyć delikatnie w skórę lub użyć wacika kosmetycznego.



Drugą nowością jest Three Part Harmony Day & Night Eye Cream Duo czyli dwa luksusowe kremy pod oczy zamknięte w jednym, eleganckim opakowaniu. Jedna część jest przeznaczona na dzień, druga natomiast na noc. Zestaw dwóch kremów w jednym opakowaniu jest świetnym rozwiązaniem ponieważ nie musisz pamiętać o zabieraniu ze sobą dwóch kosmetyków - wiem, że to może wydawać się żadną rewolucją, ale ile razy zapomniałaś zabrać w podróż kremu (ja niestety wiele)? Lekka, bezolejowa formuła na noc w odcieniu lawendowego różu - regeneruje i wygładza widoczne linie. Formuła na noc natomiast zapewnia intensywne nawilżenie podczas snu oraz wygładzenie linii mimicznych. Skóra pod oczami nabiera pełnego energii wyglądu i zdrowego blasku. W składzie znajdziesz między innymi bulwę narcyza, która pobudza i odmładza skórę, ekstrakt ze świetlika mający za zadanie koi i zwalcza oznaki starzenia, kaktus intensywnie nawilża. Bardzo przyjemny w użytkowaniu, nie lepi się, nie roluje (wersja dzienna w przypadku makijażu) i pięknie nawilża. Delikatna skóra wokół oczu jest odżywiona, zadbana i lekko rozświetlona.


Obydwa produkty są wydajne, a ich dopełnieniem będzie krem do twarzy. Mają piękne opakowania, co jest jedną z wielu składowych wysokiej jakości kosmetyków. Podoba mi się rozwiązanie podwójnego kremu oraz nowatorska formuła lotionu. Uwielbiam specyfiki, które proponują pomoc w rozświetleniu skóry!

Miałaś okazję poznać markę Origins? Może masz swój ulubiony produkt tej marki?

Kosmetyki Origins dostępne są na wyłączność w Sephora.
Czytaj dalej...

12 listopada 2017

Zapachy na jesień. Czym pachnie jesień 2017? Część 2.


Powinna być również i trzecia część! Na rynku pojawiło się mnóstwo cudownych nowości, które potrafią skutecznie umilić jesienną szarość. Pierwsza część jesiennych zapachów do obejrzenia tutaj: Zapachy na jesień. Czym pachnie jesień 2017? Część 1. Każda z propozycji ma w sobie coś urzekającego i ciepłego. Każdy z zapachów pięknie otula ciało i genialnie muska skórę. Jest z czego wybierać, zapraszam!



Eisenberg, Les Orientaux Latins
Nie jeden, a dwanaście nowych kompozycji! Sekretów (tak nazywane są zapachy) jest 12, ale wariantów jest o wiele więcej - można je łączyć ze sobą tworząc zupełnie coś nowego, coś swojego. Zdecydowane, mocne, ciepłe, luksusowe - każdy z nich jest wyjątkowy, a ja najbardziej polubiłam wersje męskie. Absolutnie konieczne pozycje do poznania! Jestem pewna, że będą w stanie Cię zauroczyć. Na zdjęciach możesz zobaczyć flakon wersji damskiej.

Guerlain, Mon Guerlain
Zdaję sobie sprawę, że premiera tego zapachu była już dawno, ale pomyślałam, że jest naprawdę fajną, jesienną propozycją. Mon Guerlain to hołd złożony współczesnej kobiecości – silnej, wolnej i zmysłowej. Kobietą, która zainspirowała jego powstanie jest Angelina Jolie. Nuty głowy to Bergamotka, Lawenda Carla, nuty serca: Paradisone, Jaśmin Sambac, Kumaryna, a nuty głębi Irys, Wanilia Tahitańska, Sandałowiec Album. Całość jest ciepła, kobieca, przy skórze.

Michael Kors, Wonderlust Sensual Essence
Po pierwsze, bardzo lubię wersję klasyczną i kocham aromat mleka w zapachach. Zapach przywodzi na myśl zmysłowość romansu spontanicznej wyprawy w nieznane. “W tej odurzającej, egzotycznej kompozycji jest coś urzekającego, coś, co obudzi w Tobie zew przygody” – wyjaśnia Michael Kors. Orientalno-drzewny zapach otwierają owocowo-kwiatowe nuty, które urzekają i wnoszą powiew świeżości. Soczysta gruszka chińska i wykwintna czarna wiśnia czarują zmysły, a płatki piwonii rozbłyskują iskierkami akcentu różowego pieprzu. Połączenie jaśminu i kwiatu pomarańczy nadaje kompozycji urzekającego uroku, a zmysłowe ciepło ambry i drzewa kaszmirowego otulają skórę łagodną mgiełką.

Bottega Veneta Eau de Velours
Wyrafinowany, kwiatowo-skórzano-szyprowy zapach to nowa urzekająca kreacja skupiająca się wokół aksamitnych płatków róży. Kompozycja otwiera się nutami bergamotki i różowego pieprzu, serce wypełnione absolutem róży nasyca oryginalny zapach zaskakująco intensywnym akcentem, który rozpala zmysły. Skóra i paczula, połączone ze sobą, dodają mocy nucie głębi. Dla mnie idealny, uwielbiam go mieć na sobie! Myślę, że mogłabym określić go moim signature scent tej jesieni.



Michael Kors, Sexy Ruby
Zapach inspirowany wyjątkową chwilą, w której siła, uwodzenie i elegancja łączą się w jedno spełniając marzenia o kobiecie doskonałej w swoim najseksowniejszym wcieleniu. Zmysłowy, otulający, seksowny. W kompozycji znajdziemy malinę, morelę, pieprz, a także absolut kwiatu pomarańczy, indyjski jaśmin wielkolistny, płatki róży mech, kaszmir, wanilia.

Yves Rocher Oui a l'Amour
Jeśli szukasz kwiatowej słodyczy absolutnej to kompozycja Oui a l'Amour może stać się świetnym pomysłem. Sophie Labbé, która jest kreatorką zapachu mówi o nim "Oui a l’Amour jest manifestem śmiałości i pasji! To nieoczekiwane spotkanie musującej świeżości i wibrującej zmysłowości. Rześkie nuty dzięgla podkreślają naturalną kobiecość roży. Ten roziskrzony bukiet otulony jest delikatnym ciepłem bobu tonka połączonym z elegancją drzewa cedrowego. Oui a l’Amour to zapach nieskończonej miłości." Słodko, słodko, słodko!

Jo Malone, English Oak & Redcurrant, English Oak & Hazelnut
Dwie nowe wersje zapachowe wód kolońskich Jo Malone! English Oak & Redcurrant to dojrzałe czerwone porzeczki, gotowe, aby je zebrać. Możesz zatracić się w woni legendarnego dębu przypominającego woń ziemi. English Oak & Hazelnut to kompozycja drzewno - przyprawowa. Znajdziesz w niej orzech laskowy, cedr, a w nucie bazy dąb. Możesz również połączyć dwa zapachy, aby otrzymać niesamowicie świeży, korzenny zapach z jasnym i soczystym niuansem.

Marc Jacobs, Daisy 10th Anniversary
To już 10 lat! Daisy obchodzi urodziny i świętuje je limitowaną wersją zapachu. Twórcą kompozycji jest Alberto Morillas, a znajdziesz w niej liść fiołka, grejpfrut, truskawkę, gardenię, fiołka, jaśmin, drzewo sandałowe, wanilię oraz piżmo. Wyjątkowy, urodzinowy koktajl!


Który z zapachów najchętniej nosiłabyś tej jesieni? A może masz już swój ulubiony? Jaki?
Czytaj dalej...