15 października 2018

Manicure hybrydowy: NeoNail Proteinowa Baza 6w1.

Zazwyczaj pokazuję Wam stylizacje na krótkich paznokciach, ale dzisiaj w związku z premierą Proteinowej Bazy 6w1 przeznaczonej do lakierów hybrydowych - postanowiłam to zmienić! Najpierw kilka słów o samej bazie, która ma jednocześnie zbudować i wyrównać płytkę paznokcia, ale również przedłużyć ją o ponad 1 cm.

Jej właściwości to przede wszystkim poprawienie kondycji płytki podczas noszenia manicure hybrydowego, marka dodała do bazy proteiny jedwabiu. Dzięki dość gęstej konsystencji możesz w prosty sposób zbudować i wyrównać paznokcie, a także uzupełnić odrost. Proteinowa Baza 6w1 ma również właściwości topu, nie będziesz potrzebowała dodatkowego wykończenia ponieważ ma piękny połysk. I na koniec, termostabilność czyli unikatowa cecha heat resistant, dzięki której utrzymuje swoją konsystencję w dość wysokiej temperaturze.

Czytaj dalej...

13 października 2018

Ulubieńcy Miesiąca: Wrzesień 2018.

Pierwsi, jesienni ulubieńcy! Nie jest ich dużo, ale wszystkich produktów używałam właściwie cały czas - może znasz któryś z nich? Wrześniowym zapachem miesiąca został nieco słodka, rockowa kompozycja, która jest nowością na rynku. Zdradzę, że październikowych ulubieńców też już mam!:)

1. Sisley, Le Phyto-Rouge

Po raz kolejny w ulubieńcach i na pewno nie ostatni. Moja ulubiona to ta w odcieniu Portofino (20) - nieco przybrudzony róż, który pięknie wygląda na każdych ustach! Bardzo komfortowa, przyjemna w aplikacji i trwała jak na klasyczną pomadkę.

2. Murad, Age-Balancing Moisture Broad Spectrum SPF30

Bardzo przyjemny Krem nawilżający na dzień z wysokim filtrem i o szybko wchłaniającej się konsystencji. Nawilża i odżywia suchą skórą, wygodne opakowanie z pompką i dobra wydajność. Od niedawna marka Murad jest dostępna w Sephora. Właśnie skończyłam swoje pierwsze opakowanie i na pewno do niego wrócę za jakiś czas!

3. Chanel, Le Volume Révolution

Najnowszy tusz do rzęs od Chanel, jej sekret tkwi przede wszystkim w opatentowanej szczoteczce wykonanej ze sproszkowanego poliamidu, którego cząsteczki zostały połączone za pomocą wiązki laserowej. Powierzchnia szczoteczki to ziarnista struktura zawierająca również mikro ubytki, dzięki czemu nabieramy tyle produktu, ile jest na niezbędne. Włosie ułożone jest w milimetrowej skali, a stożkowa końcówka zapewniają natychmiastowy efekt objętości na rzęsach, bez widocznych grudek. Tusz jest naprawdę równomiernie rozłożony na rzęsach i pięknie je wydłuża, rozdziela. Efekt przed i po pokazywałam niedawno na blogu, jeśli chciałabyś powrócić do tego posta: Chanel, Le Volume Révolution.

4. Chanel, CC Cream Super Active Complete Correction

I ponownie Chanel oraz mój ukochany CC Cream Super Active Complete Correction. Wyrównanie kolorytu, silne właściwości pielęgnacyjne i mój ulubiony efekt na skórze czyli piękny, naturalny blask bez użycia rozświetlacza. Za optymalne nawilżenie odpowiada nowa forma kwasu hialuronowego, która reaktywuje naturalne mechanizmy wiążące wodę w skórze i łączy się ze skoncentrowanymi substancjami zmiękczającymi i gliceryną. Cera wygląda pięknie, jest zadbana, odpowiednio odżywiona. Kompleksowo działający CC posiada sporo supermocy: ujednolica, nawilża, koryguje, chroni i potęguje blask skóry. Kocham z wzajemnością!

5. Benefit Cosmetics, Boi-ing Airbrush

Przyznaję, że niedoceniony od początku przeze mnie, ale mamy to za sobą. Korektor dający wyjątkowy efekt "rozmycia"! Idealnie nadaje się do kamuflowania ciemnych cieni pod oczami oraz drobnych linii mimicznych. Świetnie tuszuje przebarwienia i oznaki zmęczenia. Używam go najczęściej palcem (u modelek także) i sprawdza się wyśmienicie! Kryje zasinienia, niedoskonałości, nie odznacza się w liniach (chyba, że nałożysz go za dużo!), jest trwały i pięknie się stapia ze skórą.

Zapach miesiąca:
Zadig & Voltaire, Girls Can Do Anything

Brakowało mi ostatnio słodyczy, a ten zapach doskonale wpisał się w moje potrzeby. W nucie głowy znajdziesz połączenie eleganckiej bergamotki, soczystej gruszki i kwiatu pomarańczy. Kompozycja, stworzona z nut kremowego drzewa sandałowego, pudrowego ambroksanu, migdałowego bobu tonka i białego piżma jest miękka, absolutnie smakowita i może być uzależniająca. Bardzo cielesny, zmysłowy zapach, który z jednej strony jest słodki i ciepły, a z drugiej nieco zbuntowany i naznaczony rockowym wykończeniem. Inspiracją do powstania zapachu jest nowoczesny feminizm, który zachęca kobiety do samostanowienia o sobie, odwagi, śmiałości oraz do pozbycia się myślowych schematów. Ta kwestia jest mi bardzo bliska więc dobrze się składa, że zapach bardzo mi się podoba.

Co trafiło na Twoją listę wakacyjnych ulubieńców? Daj znać!

Czytaj dalej...

12 października 2018

Calvin Klein Women.

Prosta nazwa, minimalistyczna komunikacja i prawie taki flakon. Najnowsza kompozycja Calvina Kleina o nazwie Women to hołd złożony kobietom. Women (kobiety) oznacza nie jedną, ale każdą z nas. Raf'a Simons, twórca zapachu czerpie inspirację z wielowymiarowości współczesnej kobiety, która potrafi łączyć wewnętrzną siłę i delikatność oraz zmysłowość.

Zapach zbudowany jest wokół kwiatu pomarańczy, eukaliptusa, drzewa cedrowego z Alaski, czarnego pieprzu, cytryna oraz romantycznej nuty magnolii wraz z absolutem jaśminu. Obok tych składników jest jeszcze olejek eteryczny Olibanum, który pozyskiwany jest z drzew kadzidłowych, a także Ambrox.

Czytaj dalej...

8 października 2018

Jesienne nowości Sensai.

"Pewnego dnia Sanji Muto (prezydent Kanebo)wizytując fabrykę zauważył, że kobiety tu pracujące mają piękne dłonie. Patrząc na piękno jedwabiu i piękno dłoni zrozumiał, iż musi być coś niezwykłego w jedwabiu, co uszlachetnia i wygładza skórę. Zrozumiał, jakie niezwykłe możliwości drzemią w jedwabiu." Obecnie SENSAI Kanebo International kontynuuje dobre tradycje i ma utrwaloną pozycję „eksperta w pielęgnacji”, dzięki niezwykłej umiejętności łączenia azjatyckich aktywnych składników z ultra nowoczesnymi technologiami.

Czytaj dalej...

AMNMAG 09/18.

Czym pachnie wrzesień? Początkiem jesieni? Jeszcze ciepłymi promieniami słonecznymi? Porannym, już lekko dymnym powietrzem? Deszczem, rosą, miłością, ciepłą kawą? Dla mnie wrzesień to jeden z najpiękniejszych miesięcy - jeszcze ciepło, ale w powietrzu czuć już zmianę nastroju. Na ulicach zaczyna się robić kamelowo, rudo, brązowo i czarno - przybieramy bezpieczniejsze barwy i mniej się uśmiechamy. Ale zupełnie nie o tym chciałam dzisiaj, a o zapachach! We wrześniu zrobiłam Tydzień Zapachów, opisałam najciekawsze premiery i szczerze mówiąc tydzień to zdecydowanie za krótko. Powinnam rozłożyć swoją pracę na cały miesiąc, premier było mnóstwo i nie wszystkie były udane. Jestem natomiast bardzo ciekawa czym pachnie Twoja jesień? Jaka jest? Z czym Ci się kojarzy? Czym będziesz pachniała tej jesieni? Koniecznie napisz!

- Agata Herbut


Czytaj dalej...