29 marca 2020

Chanel Eyes Collection 2020.

Ten sezon niewątpliwie będzie należał do eyelinerów! Kolorowe, wyraziste, doskonałe jako główny element makijażu - wystarczy dopełnić wytuszowanymi rzęsami oraz delikatną pomadką na ustach. Jako prawdziwa miłośniczka kociej kreski na powiece (przez cały rok!) pokażę Ci dzisiaj nowości Chanel z kolekcji Eyes Collection 2020.

To właśnie nowe eyelinery Le Liner de Chanel stanowią gwiazdę kolekcji Chanel Eyes Collection 2020. Co je wyróżnia? Przede wszystkim elastyczna i precyzyjna końcówka, która pozwala namalować intensywną linię, a także stworzyć graficzny efekt. Są trwałe i wodoodporne oraz dostępne w aż siedmiu odcieniach, u mnie możesz obejrzeć cztery z nich: czarny Noir Profond, burgundowy Rouge Noir, połyskujące srebro Gris Argent oraz złocisty brąz Bronze Doré. Na moje powieki w pierwszej kolejności trafił odcień Rouge Noir, to dla mnie odcień, który kojarzy się z marką Chanel - lubię go także jako lakier do paznokci, cień do powiek czy pomadkę.

Eyelinery szybko zastygają i trwają właściwie przez cały dzień na powiece. Z racji ich wodoodporności warto wykonywać demakijaż olejkowym płynem, który delikatnie rozpuści produkt. Le Liner de Chanel docenią te z Was, które lubią eyelinery w pędzelkach i eksperymentować z kolorami chociaż oczywiście te są klasyczne. Ja najchętniej wypróbowałabym jeszcze odcień Bleu Cobalt - kobaltowy, winylowy i przyciągający spojrzenia.

W kolekcji znajdziesz także nowy tusz do rzęs - Le Volume Stretch de Chanel . Formuła maskary, połączona ze szczoteczką wydrukowaną w 3D (jest całkiem pustą w środku!) kryje i rozciąga rzęsy w nieskończoność. Włoski szczoteczki tworzą spiralkę z wypustkami, które chwytają, nawijają i wydłużają rzęsy. Formuła z estrami jojoby tworzy na rzęsach elastyczną powłokę, przypominającą lateks, i wydłuża rzęsy w widoczny sposób. Pozwala uzyskać niezrównany efekt szerzej otwartych oczu oraz precyzyjnie stopniować objętość rzęs - możesz dokładać nawet kilka warstw!

Wszystkie produkty z kolekcji (również paletki do brwi, których nie miałam okazji jeszcze sprawdzić) znajdziesz w sklepie online Chanel. Najbardziej podoba mi się odcień eyelinera Rouge Noir, ale tak jak wspominałam to jeden z moich ulubionych, chanelowych kolorów w ogóle. Czerń z kroplą wykwintnej czerwieni, czerń z wyraźnym pazurem. Warto przyjrzeć się bliżej tuzowi do rzęs, kształt szczoteczki jest wyjątkowy i naprawdę pozwala na uzyskanie pięknego efektu! Dwa lata temu pisałam i pokazywałam na blogu pierwszą mascarę 3D stworzoną przez Chanel, dla przypomnienia post: Le Volume Révolution de Chanel.

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza