6 listopada 2019

Chanel Rouge Allure Ink Fusion.

Lekkie jak piórko, komfortowe, w nasyconych kolorach i długotrwałe - brzmi jak ideał pomadki? Przed Tobą udoskonalone szminki od Chanel, Rouge Allure Ink Fusion!

Matowe pomadki Rouge Allure Ink Fusion, które marka Chanel po raz pierwszy wprowadziła do sprzedaży w 2016 roku, miały przypominać atrament. Zostawiać na ustach trwały ślad, podkreślać kolor, a także zapewniać głębię koloru. W założeniu, które oczywiście się sprawdziło - nie wysuszać warg i być trwałe. Najnowsza linia, która dosłownie chwilę temu miała premierę otrzymujemy udoskonaloną formułę i dopracowaną paletę kolorów.

Myśląc o matowych pomadkach możesz mieć przed oczami wysuszające formuły, które zamieniają się w mało estetyczną skorupkę. W przypadku tych pomadek nie ma takiej możliwości, są na tyle kremowe, że pięknie stapiają się z ustami. Szminki posiadają także nowy aplikator – delikatnie wygięty i zakończony ostrzejszym niż w poprzedniej wersji noskiem. Zapewnia dzięki bardziej precyzyjną aplikację i równomierne krycie kolorów, aplikacja staje się ultra łatwa i przyjemna. A kolory? Jest ich aż dwanaście, począwszy od delikatnych, poprzez neutralne, a kończąc na najbardziej odważnych i w tych odważnych umieszczam fiolet w którym się zakochałam!

Co w składzie? Niezwykle delikatna, topniejąca i gładko rozprowadzająca się konsystencja, którą pomadka zawdzięcza wodoodpornej formule skomponowanej z naturalnych składników, lotnych rozpuszczalników (efekt drugiej skóry), nielotnych olejków (komfort), intensywnie skoncentrowanych drobnych pigmentów (nasycone kolory), polimerów (optymalna trwałość) oraz mikrokuleczek krzemionki (matowe wykończenie). Jeśli marzycie o szmince, która będzie z Wami przez długie godziny to Rouge Allure Ink Fusion jest zdecydowanie dobrym pomysłem.

Aktualnie w perfumeriach znajdziecie gamę 12 matowych odcieni Rouge Allure Ink Fusion oraz 12 odcieni Rouge Allure Ink, tutaj są zarówno pomadki o wykończeniu matowym jak i metalicznym. Na zdjęciach poniżej możesz zobaczyć mnie w dwóch wersjach, wybrałam fiolet Rouge Allure Ink, 212 Metallic Purple i uważam, że jest przepiękny i jedyny w swoim rodzaju! Z Rouge Allure Ink Fusion natomiast 804 Mauve Nude, dla mnie to drzewko różane z kropelką beżu - świetnie sprawdzi się w codziennym makijażu, wygląda przepięknie na ustach!

W której wersji bardziej Ci się podobam? Klasycznie i nude czy bardziej odważnie w fioletach? Daj znać!

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz