28 sierpnia 2019

Podróżna kosmetyczka: Co zabrać, co pominąć, bez czego nie da się żyć?

Nie da się żyć bez kosmetyków i zapachów. To wiemy wszystkie. Problemem jest natomiast przestrzeń - jak spakować się, aby nie brać ze sobą na każdy wyjazd kilku kosmetyczek? Uwierz mi, że do tej pory mi się to zdarza, ale ciągle z tym walczę bo koniec końców mój kręgosłup tego nie wytrzyma. Po tylu latach powinnam w małym palcu mieć skład mojej kosmetyczki, ale niestety nie. Za każdym razem biorę ze sobą maski w płachcie. Gorzej, ja je biorę dla wszystkich uczestniczek wyjazdów! Zazwyczaj ich nie robię bo nie mam czasu albo mam go tak dużo, że zapominam o maskach.

Co zatem zawsze znajdzie się w mojej kosmetyczce?

- produkt do demakijażu
O tym nie zapominam nigdy! Nie kładę się spać bez demakijażu. Najchętniej wrzucam do torby dwufazowy płyn do demakijażu oczu Yves Rocher (to już któraś z kolei buteleczka, mam w dwóch wersjach: na podróże mała, do domu duża), żel lub olejek - ostatnio bardzo chętnie Caudalie lub Alpha-H.

- olejkowy produkt nawilżający i odżywiający , który wspomoże skórę np. podczas zmian pogody czy klimatyzacji. Biorę ze sobą na pewno jeśli w planach jest basen czy pływanie - to najlepszy sposób, aby zregenerować skórę! Na zdjęciach możesz zobaczyć serum Grown Alchemist, to nowa marka w Polsce. Lekkie, beztłuszczowe i błyskawicznie wchłaniające się serum zalecane jest do codziennego użytku w celu usunięcia z powierzchni skóry nie tylko tradycyjnie zwalczanych wolnych rodników tlenowych, lecz również wolnych rodników węglowych i azotowych. Efekt? Ze skóry usuwane są wolne rodniki metabolizowane przez organizm w wyniku takich czynników jak dieta oraz stresory środowiskowe takie jak zanieczyszczenie powietrza oraz promienie UVB/UVA. Lubię!


- produkty nawilżające! Stawiam wykrzyknik bo dla mojej suchej skóry są bardzo ważne! Nie znoszę efektu ściągnięcia skóry, przesuszenia czy dyskomfortu z tym związanym - moja wypija wszystko, co jej podaruję. Zacznijmy od nawilżającego serum Drunk Elephant. B-Hydra Intensive Hydration Serum to bardzo lekkie i szybko wchłaniające się serum z witaminą B. Uuzupełnia składniki odżywcze, widocznie rozjaśnia, poprawia wygląd, koloryt i strukturę skóry. Zapewnia fajne nawilżenie w ciągu dnia. W duecie z nim używam serum z witaminą C czyli C-Firma Serum. Dość mocne serum na dzień, pełne niezbędnych składników odżywczych. Zawiera 15-procentowy roztwór silnego kompleksu antyoksydacyjnego, kwasów l-askorbinowych oraz witaminę C i E. Znakomicie wyrównuje koloryt skóry, nadaje jej jędrność i elastyczność. Można stosować na dzień i na noc. Co więcej? Krem nawilżający Sesderma Hydra Hyal, o którym pisałam niedawno - fajnie nawilża, zapewnia komfort przesuszonej słońcem skórze i niestety właśnie mi się skończył. To nie wszystko, znalazłam jeszcze miejsce dla Micro Mousse Treatment od Kanebo czyli Emulsję do twarzy, która jest przeciwstarzeniowy lotion w formie musu. To pierwszy etap Podwójnego Nawilżania marki Kanebo. Rewitalizuje skórę wykorzystując innowacyjne technologie oddziaływania maleńkich bąbelków dwutlenku węgla. Minimalizuje oznaki starzenia. Pozostawia skórę odnowioną, delikatną, rozświetloną z mniejszą ilością drobnych zmarszczek. Niewyobrażalnie lekka i przyjemna w aplikacji!

- coś dla włosów i dla twarzy. Do włosów mała wtopa bo maska do Coco & Eve jest totalnie średnia. Na pewno nie kupiłabym dużej pojemności i na pewno nie za taką cenę. Natomiast całkiem pozytywne rzeczy mogę napisać o różowej, glinkowej masce Sand & Sky. Maska, nasycona australijską różową glinką, wyjątkowo dobrze działa na najczęstsze problemy skórne: oczyszcza i ściąga pory, odżywia zmęczoną cerę oraz natychmiastowo dodaje jej blasku! Na pewno należy po niej użyć sporo nawilżaczy bo skóra jest tak oczyszczona, że wchłonie wszystko! To, że ją polubiłam nie zmienia faktu, że jestem zdziwiona jej ceną czyli 109 zł za 30 ml.

- filtry! Bez nich nie ma codziennej pielęgnacji, są naprawdę bardzo ważne dla naszego zdrowia. Jeśli nie wiesz na jaki filtr się zdecydować, zajrzyj do mojego posta na ten temat: Pielęgnacja. Wszystko o filtrach przeciwsłonecznych.

Jestem bardzo ciekawa, co zabierasz ze sobą na wyjazdy? O czym zawsze pamiętasz, a czego zapominasz? Daj znać!

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz