8 października 2018

Jesienne nowości Sensai.

"Pewnego dnia Sanji Muto (prezydent Kanebo)wizytując fabrykę zauważył, że kobiety tu pracujące mają piękne dłonie. Patrząc na piękno jedwabiu i piękno dłoni zrozumiał, iż musi być coś niezwykłego w jedwabiu, co uszlachetnia i wygładza skórę. Zrozumiał, jakie niezwykłe możliwości drzemią w jedwabiu." Obecnie SENSAI Kanebo International kontynuuje dobre tradycje i ma utrwaloną pozycję „eksperta w pielęgnacji”, dzięki niezwykłej umiejętności łączenia azjatyckich aktywnych składników z ultra nowoczesnymi technologiami.

Dzisiaj chciałabym przedstawić trzy nowości Sensai, które niedawno miały swoją premierę. Zacznę od pielęgnacji bo to ona właśnie zrobiła na mnie największe wrażenie i od razu uprzedzam - opisuję doświadczenia swoje oraz mojej mamy. Sensai Cellular Performance Extra Intensive 10 Minute Revitalising Pads to płatki nasączone esencją do pielęgnacji skóry wokół oczu i ust. Intensywnie nawilżają, wygładzają oraz przywracają blask - mają za zadanie spłycić zmarszczki i są pewnego rodzaju koktajlem dla skóry. Ich formuła oparta na bazie kompleksu Ene-Activate Complex II oraz Cell Activator przywraca energię i witalność zmęczonej i narażonej na negatywne oddziaływanie środowiska cerze. Płatki należy przyłożyć do miejsca wymagającego rewitalizacji, u mnie była to skóra wokół oczu i to tam przede wszystkim ich używałam. Wspomniałam, że przedstawię również opinię mojej mamy ponieważ na mojej skórze nie widać aż takich efektów jak u niej. Grazia ma 69 lat i głębokie zmarszczki bo dojrzewała w pokoleniu w którym nie używano właściwie niczego do twarzy uznając je za zbędne. Po pierwszym ich użyciu na mamie widziałam mega efekt z tym, że trzymałyśmy je na skórze około 20 minut (płatki są bardzo nasączone więc wchłonięcie się emulsji zajmie chwilę). Po kolejnej aplikacji było podobnie, stąd też w mojej opinii podkreślam, że najlepsze wizualnie efekty można uzyskać na dojrzałej skórze. Efekt to bardzo rozjaśniona, wygładzona i odżywiona skóra! Poniżej możesz zobaczyć efekt przed/po, a ja dodam tylko, że w saszetce jest naprawdę dużo emulsji, możesz spokojnie użyć jej następnego dnia w ramach wieczornej pielęgnacji.



Przejdźmy do makijażu, kolejne dwie nowości to tusz do rzęs oraz róż do policzków z rozświetlaczem. Lash Volumiser 38°C to tusz do rzęs zapewniający wyjątkowy efekt gęstych rzęs, jego formuła Lash Volumising Film przylega do rzęs zwiększając ich objętość, zaś specjalnie zaprojektowana potrójna spiralna szczoteczka chwyta każdą rzęsę z osobna, powlekając ją aż po sam koniec kolorem i starannie oddzielając od innych, co daje efekt zagęszczenia. Oryginalna formuła 38°C SENSAI jest odporna na pocenie się, wodę i sebum, łatwo natomiast zmyć ją wodą w temperaturze około 38°C. To super wiadomość dla tych z Was, które nie lubią dwufazowych, olejkowych płynów albo lubią po prostu zmywać makijaż pod prysznicem. Co ważne, tusz jest mocno napigmentowany i jest to prawdziwa, mocna czerń!

Blooming Blush to pięć nowych róży do policzków. Małe, wyjątkowo poręczne opakowanie zawiera kolorowy róż oraz trójkącik z rozświetlaczem, który można np. aplikować palcem na wyżyny kości policzkowych czy łuk Kupidyna. Dwa transparentne, łatwe do zmieszania kolory pozwolą łatwo uzyskać efekt naturalnie zaróżowionej skóry. Są bardzo jedwabiste, pięknie rozprowadzają się i są trwałe. Na moich zdjęciach możesz zobaczyć odcień Blooming Peach.

Po zaskoczeniu, oczywiście pozytywnym chciałabym spróbować innych pielęgnacyjnych produktów Sensai. Myślałam o serii Cellular Performance bo jest i nawilżająca i przeciwstarzeniowa. Może masz jakieś doświadczenia z pielęgnacją Sensai? Koniecznie daj znać w komentarzu!

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz