20 sierpnia 2018

Beauty Monday: Essentials.

To, że mniej znaczy więcej, a prościej jest lepiej wiedziałam już od wielu lat. Ta zasada gości na mojej twarzy właściwie codziennie, wybieram klasyczne makijaże, które podrasowuję brokatem, plamami koloru albo zostawiam żyjące własnym życiem. Dzisiejszy Beauty Monday to jedna paleta: Essentials Eye & Cheek Palette od Laury Mercier, która zawiera osiem cieni, dwa róże i jeden bronzer. Nic więcej nie jest potrzebne!

Jedna paleta dzięki, której możesz wykonać właściwie każdy makijaż - dzienny, wieczorowy, elegancki i jaki inny sobie zamarzysz. Cienie możesz stosować solo, mieszać je albo trzymając się klasycznej, nieco nudnej zasady: ciemny kącik, jasny kącik, jakiś tam środek.

Nie użyłam podkładu. Pomyślałam, że moje piegi zasługują na wolność i doskonale udźwigną ciężar palety Essentials. Na policzkach mam róż i to w dość sporej ilości - w połączeniu z nagą skórą wygląda obłędnie!

Na powiekach mam brązy z palety, użyłam ich również do podkreślenia dolnej powieki. Przeczesałam brwi, podkreśliłam usta (również pomadką Laury Mercier!) i uznałam, że jestem gotowa. Na ustach mam pomadkę, która będzie wyglądała dobrze przy każdej karnacji - sprawdziłam! Ah, jutro na blogu znajdziesz szczegółowy wpis z recenzją palety i swatchami!

Mam na sobie:
Twarz: nie mam podkładu, policzki: Laura Mercier Essentials Eye & Cheek Palette
Oczy: brązy z Laura Mercier Essentials Eye & Cheek Palette, Bobbi Brown Perfectly Defined Long-Wear Brow Pencil Taupe, Smashbox Full Exposure Mascara Jet Black.
Usta: Laura Mercier Velour Extreme Matte Lipstick, Fresh.

Jaki jest Twój przepis na klasyczny makijaż?
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz