18 czerwca 2018

Beauty Monday: Goldie.

Dzisiejszy Beauty Monday to makijaż zainspirowany spotkaniem Ewy Sarnowicz. Ewa jest redaktorką działu urody w Twoim Stylu i kocha błyskotki tak samo jak ja. Kilka dni temu zobaczyłam ją ze złotymi powiekami - nakleiła na nie złotko, którego ja również często używam. Pomyślałam wtedy, że wszystkie dziewczyny powinny jej zazdrościć umiejętności bycia sobą. Co zrobiłam. Potraktowałam powiekę trochę jak obraz i pędzlem pociągnęłam złoto.

Jest nierówno, ale tak ma właśnie być! Jedna powieka jest inna od drugiej, ale tak właśnie musi być! Złoto, to pigment Too Faced zaaplikowany pędzelkiem zwilżonym olejkiem do twarzy. Nie osypywał się jakoś dramatycznie, a te kilka złotych drobin było dopełnieniem całości.

Uata to pożyczony z kosmetyczki przyjaciółki róż do policzków w płynie w jasnym, różowym odcieniu. Wklepałam go palcem. Policzki należą do różu i rozświetlacza z mojej ukochanej palety Toma Forda. Wytuszowałam rzęsy, zaznaczyłam brwi i to wszystko.

Mam na sobie:

Twarz: Sisley Super Soin Solaire Teinte 01 Natural, Tom Ford Winter Soleil Palette.
Oczy: Too Faced złoty pigment, olejek do twarzy, kredka do brwi Bobbi Brown, tusz do rzęs Smashbox X-Rated Mascara.
Usta: róż do policzków w płynie wklepany palcem.

Jak często złoto pojawia się w twoim makijażu?

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz