2 maja 2018

Ulubieńcy Kosmetyczni Kwietnia 2018.

Idę w minimalizm! W kwietniu ulubionych produktów jest stosunkowo niewiele i najbardziej skupiłam się na pielęgnacji. W zestawieniu jest kilka nowych produktów jak np. krem dr Jart+, który zmienia kolor i może służyć jako podkład. Ostatnio zachwycam się kosmetykami Decléor, które cudownie sięgają do natury, aby stworzyć najlepsze receptury. Koniecznie zobacz, co wybrałam w tym miesiącu!

Decléor, Aromaesencja Néroli Amara

Ulubiony ostatnio olejek do pielęgnacji i masażu! Głęboko nawilżające i rozświetlające serum, z olejkiem eterycznym Néroli, który stymuluje działanie kluczowych substancji sprzyjających nawodnieniu skóry. Dzięki zawartości olejku eterycznego ze Słodkiej Pomarańczy serum wyrównuje koloryt skóry i dodaje jej blasku. Tylko dwie krople wystarczą aby zrewitalizować cerę w trakcie codziennej pielęgnacji. Stuprocentowo naturalne i stuprocentowo aktywne. Koncentrat naturalnej energii łączący w sobie moc olejków eterycznych i oleju roślinnego z pierwszego tłoczenia. Idealny do wszystkich rodzajów skóry.

DR.JART+, Cicapair Tiger Grass

Uwielbiam go! Krem dr.JART+ to pielęgnacja korygująca zaczerwienienia. Wyrównujący koloryt skóry krem na dzień, zmieniający barwę z zielonej na beżową, który neutralizuje zaczerwienienia, jednocześnie ochraniając skórę. Ma filtr SPF 30 więc pełni także funkcję ochronną. Według mnie i dla mnie jest wystarczający nawet jako podkład - mam jasną karnację więc u mnie sprawdza się dobrze, muszę sprawdzić czy dopasuje się do ciemniejszej.

Bobbi Brown, Intensive Serum Foundation SPF 40

Cudowny podkład, a właściwie połączenie pielęgnacji i podkładu. Co prawda korzystałam z niego w formie próbki, ale to wystarczyło mi, aby stwierdzić, że jest naprawdę świetny dla kobiet, które szukają lekkich, nawilżających i naturalnie wyglądających produktów. Jaki jest jego sekret? Dzięki kombinacji składników o wyjątkowo silnym działaniu, takich jak grzyb Cordyceps - silny środek tonizujący stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej - czy też pigmenty wyrównujące koloryt skóry- będące znakiem rozpoznawczym Bobbi, serum dokonuje całkowitej metamorfozy skóry, zarówno od wewnątrz, jak i na jej powierzchni. Od wieków praktycy tradycyjnej medycyny chińskiej wierzą w niezwykłą moc i lecznicze właściwości tego wyjątkowego grzyba, który właśnie po raz pierwszy został użyty w formule podkładu poza granicami Chin. Warto sprawdzić!

Caudalie, Płyn micelarny

Jedna z moich ulubionych, francuskich marek i ich nowość czyli płyn micelarny do demakijażu. Woda micelarna jednocześnie oczyszcza i zmywa makijaż, służy do codziennego stosowania do twarzy i oczu, nawet bardzo wrażliwych. Nie zawiera mydła, a formuła o fizjologicznym pH, która składa się w 98% z naturalnych składników, dba o naturalną równowagę skóry. Dzięki nawilżeniu i ukojeniu skóra jest czysta, miękka i przyjemnie gładka. Dostepny jest w dwóch wersjach: 100 ml oraz 200 ml.

Weleda, Skin Food

Bardzo dobry produkt, który świetnie sprawdzi się w pielęgnacji suchej, wymagającej skóry. Optymalnie działający, naturalny krem nawilżający dla suchej i szorstkiej skóry na całym ciele. Skin Food to uniwersalny wybawca dla suchej i szorstkiej skóry na twarzy, łokciach, dłoniach i stopach. Gdziekolwiek skóra utraci nawilżenie ta mała zielona tubka ma ją uratować. Formuła zawiera delikatny fiołek trójbarwny, nagietek lekarski i rumianek. Gęsta i treściwa baza olejków i wosku pszczelego sprawia, że Krem Skin Food przywraca skórze jej idealną kondycję. To moje drugie i na pewno nie ostatnie opakowanie!

Benefit Cosmetics, Dandelion shy beam

O mojej miłości do kultowego High Beam opowiadałam wiele razy, ale teraz nadeszła pora na Dandelion! Delikatnie różowy Dandelion nadaje nieopalizujący, naturalny i subtelny blask, niebawem pokażę go w akcji!

Kat von D, Shade + Light Eye Glimmer Eye Contour Palette

Zimne, neutralne i ciemne niuanse palety Shade + Light Glimmer służą jako subtelna satynowa baza, metalicznie perłowe podkreślają kontur oka, brokatowe nadają wyrazistości, a topcoat podkreśla oryginalność makijażu. Kat stworzyła bardzo neutralną paletę, która będzie niezastąpiona w kufrze makijażystki. Do używania na codzień,na wieczór - sprawdzi się w każdej sytuacji i ma brokat!

Laura Mercier, Velour Extreme Matte Lipstick

Pomadka Velour Extreme Matte Lipstick to unikalne połączenie intensywnych pigmentów, pudrów matujących i jedwabistych składników odżywczych. Sprawia, że usta są miękkie i komfortowe. Zapewnia intensywny kolor, pełne krycie i matowe wykończenie. Ponadto dzięki specjalnej, zaokrąglonej końcówce umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację już za jednym pociągnięciem. Bardzo intensywna, świetnie się aplikuje, a kolor, który jest moim ulubionym to Fresh.

Chanel, Rouge Coco Shine

Rouge Coco Shine to transparentna pomadka nawilżająca, która świetnie nawilża i pozostawia delikatny kolor - to jedne z moich ulubionych pomadek Chanel. W tym miesiącu wybór padł na odcień 61 Bonheur. Szminka o konsystencji balsamu, która staje się aksamitnie płynna po zetknięciu ze skórą ust, efektem są zmysłowo wilgotne usta o naturalnym połysku. Lubię!

Tom Ford, Fucking Fabulous

Nie mogło być inaczej. Premiera na którą czekałam i zapach, który nareszcie jest w Polsce. W ich składzie znajdziemy nuty zapachowe olejku migdałowego, drzewa kaszmirowego, szałwii muszkatołowej oraz irysa i nuty skórzane. Uwielbiam mleczne akordy w kompozycjach Toma Forda więc i tym razem jestem bardzo usatysfakcjonowana. Trzymają się blisko skóry, pięknie ją otulając i sprawiając, że czujemy się naprawdę Fucking Fabulous.

Jakie produkty znalazły się wśród Twoich ulubieńców w kwietniu? Daj znać!

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz