16 kwietnia 2018

Beauty Monday: Glossy!

Ot, zwykły klasyczny makijaż, prawda? Zamiast matowej czerwieni postawiłam jednak na totalnie błyszczącą. Zależało mi, aby to usta wysunęły się na pierwszy plan. Czerwone i z maksymalnym efektem glossy.

Moja skóra to lekki podkład, odrobina różu do policzków i trochę więcej rozświetlacza w kamieniu. Wytuszowałam rzęsy, ale nie przesadnie, podkreśliłam brwi i to wszystko. Kreski wykonałam moim ulubionym eyelinerem od Kat von D.

Na moich powiekach kreski nie wyglądają tak spektakularnie z prostej przyczyny, mam opadające powieki, ale nie zamierzam z nich zrezygnować. Kiedyś usłyszałam, że nie powinnam ich robić. Od tego czasu robię je trzy razy częściej.

Mam na sobie:
Twarz: Too Faced Peach Perfect Foundation Porcelain, Hourglass Ambient Light Powder, Tom Ford Shade and Illuminate Bronzer, Marc jacobs Beauty Air Blush Róż do Policzków Kink & Kisses.
Usta: Dior Addict Lacquer Plump 758.
Oczy: Benefit Gimme Brow medium, Benefit Bad Gal mascara, Kat von D Tatoo Liner czarny, bazowy cieńdo wyrównania koloru powieki, korektor Tarte Shape Tape.

W której drużynie jesteś - usta błyszczące czy usta matowe?

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz