4 grudnia 2017

Beauty Monday: Czerwony brokat.

Brokat. Brokat. Brokat. Kreska. Malina na ustach. Rozświetlacz.


Jeśli nie można zaaplikować go na całą twarz albo chociaż na całą powiekę to pozostają jeszcze kąciki. Tam również wygląda pięknie i można sobie go po prostu sypnąć. Ile chcesz! Nie musisz się starać, aby było równo bo to i tak niewykonalne. Dodałam czarną kreskę, odrobinę rozświetlacza, podkreśliłam brwi oraz usta - wybrałam malinową pomadkę.


Tym razem wykorzystałam czerwień ponieważ zwykle wybierałam srebro albo złoto. Jeśli nie czujesz się komfortowo nosząc takie makijaże zawsze możesz spróbować na przykład z okazji Sylwestra i w mniejszej ilości, możesz pozostać tylko przy kącikach. W makijażu użyłam brokatu, który jest przeznaczony do makijażu i może być stosowany na powieki - pamiętaj o tym ponieważ używając produktu, który nie jest rekomendowany na powieki możesz sobie zaszkodzić i wywołać podrażnienie lub uczulenie.


Mam na sobie:
Twarz: Farsali Unicorn Essence, Smashbox Spotlight Palette Pearl, Guerlain podkład Lingerie de Peau Skin Fusion.
Oczy: Giorgio Armani Eyes too Kill (black), Benefit Cosmetics Brow Zings (medium), Kat von D Tattoo Liner (black).
Usta: Smashbox Be Legendary Liquid Pigment Crush It.


Jak Ci się podoba pomysł na taki prosty makijaż z brokatem?

Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz