Agata
Manosa

Perfumy Girl of Now Elie Saab.

2017-09-17 - Agata Herbut




Ta jesień bez wątpienia należy do słodkich, apetycznych kompozycji! Kolejna nowość, którą miałam przyjemność testować i recenzować dla Was jest po pierwsze otulająca, a po drugie bardzo aromatyczna. Z zapachami Elie Saab nie zawsze było mi po drodze, ale od zawsze podziwiałam suknie, które tworzył i projektował. I mam takie wrażenie, że jego zapachy idealnie komponują się z kobietami, które jego suknie uwielbiają.




Słodkie, ciepłe do zjedzenia. W opisie na stronie Douglasa znalazłam informację, że jest Girl of Now jest kompozycją świeżą. Nic bardziej mylnego i wprowadzającego w błąd! Na próżno szukać tutaj soczystości, zapach jest totalnie gourmandowo – orzechowy!
Odrobina pistacji, mleko migdałowe (okazuje się, że kocham ją w zapachach, szczególnie jesienią i zimą!), po chwili owoce i pudrowe muśnięcie – przez cały czas trwania na skórze jest słodko.

W owocowej nucie głowy dominują gruszka i mandarynka z domieszką prażonych pistacji,
w sercu zapachu tętnią akordy kwiatu pomarańczy z dodatkiem delikatnych nut jaśminu i magnolii, wzbogacone gorzką esencją migdałową. Natomiast w bazie kompozycja jest wzmacniana poprzez paczulę, fasolę tonka z akcentami mlega migdałowego i kaszmeranu.






Flakon. Dla jednych piękny i wyjątkowy, dla innych z pogranicza kiczu. Dla mnie jest naprawdę w porządku. Elie kupił mnie połączeniem złota i pastelowego, ciemniejszego błękitu. Całość jest wykonana z dokładnością zatem uważam, że należy się im bliżej przyjrzeć przed wysunięciem wniosków. Girl of Now odbieram jako kompozycję stworzoną dla kobiet lubiących słodkie, lekko aromatyczne zapachy, ceniących sobie perfumy przyjemne i nieskomplikowane w odbiorze. Biorąc to pod uwagę myślę, że można kupować je w ciemno na przykład jako prezent, wiedząc oczywiście, że obdarowana osoba takie zapachy preferuje.




Słodka jesień nas czeka, dziewczyny!