29 czerwca 2020

Letnia kolekcja Chanel, Les Beiges Summer of Glow.

Myśl przewodnia letniej kolekcji makijażu Chanel? Lato pełne blasku! Piękna, naturalnie rozświetlona cera, nawilżające formuły pomadek do ust, subtelnie błyszczące cienie do powiek - to wszystko sprawia, że Les Beiges Summer of Glow jest jedną z moich najpiękniejszych kolekcji. Lato pod znakiem naturalności. Kolekcja Les Beiges to od zawsze lekkie, przyjemne formuły, które pielęgnują skórę, jednocześnie ją upiększając.
 

Produkt, który chciałam wypróbować w pierwszej kolejności to rozświetlający fluid Healthy Glow Sheer Highlighting Fluid. Dosłownie w kilka chwil nadaje piękny blask, aplikowałam go na nagą skórę, na podkład albo z nim mieszałam, z każdej konfiguracji byłam zadowolona. Emulsja wtapia się w skórę, jest delikatna i przejrzysta, a efekt naturalny i bardzo przyjemny dla oka. Healthy Glow Sheer Highlighting Fluid dostępny jest w dwóch odcieniach: perłowej kości słoniowej oraz perłowego brązu, na zdjęciach możesz zobaczyć wersję pierwszą.
 

Wiem, że najbardziej zainteresowane byłyście Healthy Glow Bronzing Cream - bronzerem o konsystencji kremowo-żelowej, która pozostawia delikatne, aksamitne wykończenie. Bronzer nadaje skórze delikatny, piękny odcień opalenizny. Jest dostępny w jednym odcieniu, ale sprawdzi się również przy jasnej karnacji. Jak aplikować? Najwygodniej pędzlem, na tych partiach twarzy, na które naturalnie pada słońce: policzki, nos, czoło, dekolt, broda. Bronzer wygląda przepięknie i ma dużą pojemność, wystarczy na pewno na cały sezon!
 

Healthy Glow Lip Balm to aż pięć wersji kolorystycznych nawilżającego balsamu do ust. Na zdjęciach oraz moich ustach możesz zobaczyć odcień Intense. W składzie znajdziesz masło moringa, odpowiadające za nawilżenie i odżywienia warg, a także pochodną witaminy E chroniącą usta przed szkodliwymi czynnikami środowiska zewnętrznego.
 

Healthy Glow Natural Eyeshadow Palette to paleta cieni do powiek, która zawiera pięć ciepłych odcieni.Delikatne, cudownie rozświetlające i nadające wypoczętego wyglądu.Dzięki nim łatwo zmienić makijaż z dziennego na wieczorowy, wystarczy dodać kredkę na linii wodnej i dodać tuszu do rzęs. Cienie są jedwabiste i trwałe. Piękna paleta, dostępna w czterech odcieniach, a ta którą widzisz na zdjęciu to kolor Warm. To nie wszystko, jest jeszcze puder oraz lakiery do paznokci.
 

Healthy Glow Illuminating Powder z logo CC z liny żeglarskiej. Aksamitna, bardzo lekka formuła jest lekka jak piórko, a puder momentalnie stapia się ze skórą. Możesz nakładać go warstwowo, a kremowa konsystencja zamienia się w puder, łącząc się ze skórą i pozostając niewyczuwalną.Jestem zachwycona tłoczeniem oraz efektem! Lakiery? Słoneczne i współgrające z opalenizną. Le Vernis dostępne tego lata w dwóch kolorach: świetlistej pomarańczy 745 Cruise oraz soczystej czerwieni 749 Sailor.
 

Les Beiges Summer of Glow to jedna z najpiękniejszych, letnich kolekcji! Nie mogłam się na nią napatrzeć i doczekać aż stworzę pierwszy makijaż. Moje wrażenia są bardzo pozytywne, a puder czy rozświetlacz są zdecydowanymi nust have sezonu!


Kolekcję Les Beiges Summer of Glow już możecie obejrzeć w butiku Chanel w warszawskiej Galerii Mokotów albo zamówić online!
Czytaj dalej...

26 czerwca 2020

Tom Ford Beauty, Soleil.

Lato! Nadejście tej pory roku oznacza jedno - najpiękniejsze i najbardziej kuszące kolekcje kosmetyków do makijażu i pielęgnacyjnych. Skąpane w brązach, złocie, z milionami skrzących drobinek. Uwielbiam i z ogromną przyjemnością nadużywam! Chciałam pokazać Ci trzy produkty z letniej kolekcji Soleil marki Tom Ford Beauty: olejek z drobinkami, zapach oraz bronzer. Zobacz, jakie są piękne!


  Pachnący olejek do ciała Soleil Blanc to must have tego sezonu. Łagodzi oraz intensywnie nawilża skórę po długim słonecznym dniu, genialnie sprawdza się po wieczornej kąpieli. Odbijające światło cząsteczki zapewniają skórze delikatny blask. Olejek ma przepiękny, słoneczny zapach, który jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju.
 

Przepiękny bronzer Soleil Glow Bronzer, w minimalistycznej, białej kasetce ze złotymi wykończeniami. Matowy, aksamitny, perfekcyjnie dopasowujący się do karnacji.  W formule znajdują się pigmenty, które zapewniają skórze promienny blask, a także mieszanka maseł pochodzenia roślinnego. Między innymi są to masła z ziaren kakao, pestek mango oraz amazońskiego capuacu - odżywiają skórę, chronią i nawilżają. Puder brązujący jest dostępny w dwóch odcieniach.
 

Na deser moje ukochane Soleil Blanc, którym jestem wierna od lat. To zapach lata, słońca, relaksu, eksytacji, szczęścia w nieco słodszej i bardziej mlecznej odsłonie. Soleil Blanc inspirowane są blaskiem włoskiego wybrzeża Amalfi (kiedyś tam dotrę!). Zmysłowe, kwiatowe, łączące w sobie akordy kardamonu, różowego pieprzu, z nutami pistacji i bergamotki. To nie wszystko! Ylang ylang, egipski jaśmin, tuberoza, a także gorzkie migdały, bób tonka, mleko kokosowe. Całość jest absolutnie wyjątkowa, a świadczą o tym pytania "czym pachniesz?" na które muszę odpowiadać.  Soleil Blanc dostępne są także w wersji lżejszej Eau de Soleil Blanc.


Letnie i zimowe kolekcje Tom Ford Beauty są jednymi z moich ulubionych. Zeszłoroczna propozycja zawierała wspaniałe lekkie, pomadki do ust, ze złotymi płatkami, a paleta chyba sprzed dwóch lat w wersji zimowej - mój ukochany róż do policzków, który za chwilę mi się skończy.
Kosmetyki i zapachy Tom Ford Beauty dostępne są na wyłączność w perfumeriach Douglas. Jeśli chciałabyś poznać więcej zapachów marki, przejrzyj historię mojego bloga - poświęciłam im sporo postów!
 





Czytaj dalej...

23 czerwca 2020

Letni manicure! Kolekcja Women's Diary, NÉONAIL.



Nie mogłam doczekać się letniej kolekcji lakierów hybrydowych! Od zawsze właśnie te kolekcje są przepełnione kolorami  i moimi ulubionymi neonami. (oczywiście w mikro dawce). Tradycyjnie, miałam problem z wyborem, ale mam nadzieję, że mój wakacyjny manicure przypadnie Ci do gustu! Zacznę jednak od pokazania całej kolekcji i opisaniu wszystkich kolorów.


Kolekcja Women's Diary to dziewięć radosnych, letnich kolorów, które pasują do każdej stylizacji. Możesz je ze sobą łączyć, wymyślać wzorki, albo postawić na jeden odcień, dzięki temu każda z nas może wyrazić siebie!
 

Aż trzy piękne zielenie, każda w innej tonacji!  Leśna Lady TropicanaCity Lover z kroplą błękitu, soczysta Mrs. Adventure. Do kompletu żółto-zielona Sunny Flow, chabrowy Night Queen, a także lekki fiolet Cosmopolitan Girl.  Fanki neonów pokochają różowy Hit Dreamer, pomarańczowy Bon Voyage oraz czerwień zmieszaną z pomarańczą Friday Heels. Wszystkie są piękne!


Dla większości z nas lato jest takim czasem, gdy pozwalamy sobie na trochę więcej koloru, prawda?
Ja również to zrobiłam i wybrałam dwa odcienie z kolekcji Women's Diary, które pięknie wyglądają razem. Moja wizja dwukolorowego, francuskiego manicure bardzo mi się podoba, a wykorzystałam do niej chabrowy Night Queen oraz soczysty różowy Hit Dreamer. Równie dobrze wygląda połączenie neonów np. z czarnym lakierem do paznokci (np. Pure Black również NÉONAIL). 
Polecam spróbować, manicure jest bardzo prosty i efektowny! Całą kolekcję Women's Diary możesz obejrzeć tutaj: Women's Diary.


Jest jeszcze coś! Pewnie już zwróciłyście uwagę na nowe logo! Marka przeszła rebranding, opakowania lakierów są bardziej proste, minimalistyczne, a sama firma posługuje się nazwą NÉONAIL.


Pora na mój manicure, koniecznie daj znać czy Ci się podoba i które lakiery wybrałabyś tworząc letni manicure, jestem bardzo ciekawa!
 

Czekam na Twój letni manicure! Jeśli będziesz wstawiała zdjęcie na Isntagramie lub Instastories pamiętaj o oznaczeniu mnie (@agatamanosa), chętnie obejrzę!
Czytaj dalej...

15 czerwca 2020

Moje ulubione, polskie kosmetyki naturalne? Poznajcie D'Alchemy!

O polskiej marce D’alchemy opowiadam na blogu od ponad dwóch lat. Pojedyncze produkty pojawiały się w ulubieńcach miesiąca, kosmetykach roku albo na Instagramie. O kremie pod oczy mogłabym napisać jakiś wiersz, balsam do ciała wsmarowywać w siebie codziennie, a krem do twarzy kupić przyjaciółce w prezencie. Uwielbiam D’alchemy i chcę żebyś Ty także poznała kosmetyki, które są dla skóry jak miłosny uścisk. Nie żartuję, naprawdę tak jest! (A skąd to wiem? Bo radosną nowiną o istnieniu marki dzielę się od dawna i wiem, co kupujecie z mojego polecenia i czym się zachwycacie!). Trzy najważniejsze filary marki:
- bogactwo roślin - marka wykorzystuje naturalny potencjał setki roślin, słynących z najpotężniejszych
składników pielęgnacyjnych 
- perfekcyjne składniki - od naturalnych hydrolatów i czystych olejków eterycznych do skutecznych, roślinnych substancji czynnych 
- formulacje i  badania, a także ciągłe udoskonalanie produktów
 

Przechodzimy do najważniejszej kwestii - kosmetyków! Na swojej skórze sprawdziłam kilka produktów D’alchemy. Opiszę je po kolei, zaczynając od twarzy, a kończąc na ciele. 

Twarz 
Oczyszczający żel do mycia twarzy/ Purifying Facial Cleanser 
Bardzo delikatny żel do mycia twarzy, który nie zawiera mydła. Nie podrażnia, nie zaburza równowagi hydrolipidowej skóry. Formuła oparta została na wyciągach z roślin o działaniu złuszczającym i kojącym. Bezproblemowo poradzi sobie z usunięciem wszelkich zanieczyszczeń, nadmiar sebum. Zauważyłam, że łagodzi i koi skórę w momentach, gdy tego potrzebuje. Nie powoduje ściągnięcia, pozostawia skórę gładką i w dobrej kondycji.

 

Bogaty krem do cery przewlekle suchej /Super Rich Multi-Hydrator 
To właśnie moja cera. Niezależnie od pory roku, od warunków atmosferycznych jest zazwyczaj sucha. Podkreślam zazwyczaj ponieważ mam na swojej liście produkty pielęgnacyjne, które przywracają komfort. Bogaty krem do cery przewlekle suchej został stworzony specjalnie dla potrzeb skór odwodnionych, dojrzałych, a także wrażliwych. Gęsty, bogaty, bardzo przyjemny w aplikacji. Zawiera witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3,6 i 9, wyciągi z alg, hydrolaty, ekstrakty z owoców oraz roślin. Powoduje natychmiastowe nawilżenie skóry, zabezpiecza przed utratą wilgotności w ciągu dnia. Produkt niweluje uczucie ściągnięcia, wypełnia drobne linie i zmarszczki, odbudowuje skórę. W połączeniu z kremem pod oczy o którym przeczytasz poniżej tworzą cudowny, pielęgnacyjny duet.
 

Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia/ Age-Delay Concetrate 
Mój ukochany krem pod oczy. Rekomendacją niech będzie fakt, że zużyłam trzy słoiczki, kupiłam mojej mamie i zaraziłam swoim uzależnieniem koleżanki i czytelniczki! Bogata, kremowa konsystencja, która dobrze stapia się ze skórą. Szczególnie polecany jest dla cery dojrzałej, wrażliwej i wiotkiej - nie mam żadnej z nich, ale mimo to świetnie sprawdza się także przy cerze suchej. Cudownie odżywia, nawilża, sprawia, że już po chwili odczuwam komfort. Krem działa przeciwstarzeniowo, nieco spłyca zmarszczki, redukuje zasinienia oraz fantastycznie relaksuje. Jeśli poszukujesz kremu pod oczy, który przede wszystkim zabezpieczy delikatną skórę oraz porządnie odżywi, Age Delay-Concetrate będzie wspaniałym wyborem!
 

Peeling do twarzy/ Natural Micro-Dermabrasion Peel
 Głęboko oczyszczający eksfoliant, który usunie zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka, odblokuje pory. Moja sucha skóra bardzo go polubiła, świetnie przygotowuje skórę do absorpcji składników aktywnych, które zawarte są np. w naszym kremie. Formuła oparta jest na białej glince, pudru z ryżu, hydrolatach i ekstraktach roślinnych o działaniu łagodzącym, a także oczyszczającym. W składzie znajdziesz również niewielkie ilości olejów roślinnych. Peeling dedykowany jest wszystkim typom skóry oprócz trądzikowej z nasilonymi stanami zapalnymi. Jakiego efektu możesz się spodziewać po użyciu? Jedwabista, miękka, gładka skóra o zdrowym wyglądzie, świetnie oczyszczona. Brzmi wspaniale? Ah, peeling jest dostępny w dwóch rozmiarach!


Ciało 
Spektakularny krem do rąk/ Spectacular Hand Therapy 
Ja i kremy do rąk to dłuższa historia. Nie znoszę, gdy coś czuję na dłoniach albo wyczuwam na nich jakiś tłusty film. Zazwyczaj sięgam po tego typu produkty w ekstremalnych sytuacjach. Aktualnie mam dwa ulubione i jednym z nich jest właśnie krem do rąk D’alchemy. Bogaty, odżywczy, esencjonalny, o wspaniałej kompozycji zapachowej! Receptura oparta na hydrolatach z róży damasceńskiej oraz oczaru. Krem zapewnia optymalne nawilżenie, a także chroni przed wysuszeniem i czynnikami zewnętrznymi. Co więcej, zapobiega procesowi starzenia się skóry, a w kilka chwil po aplikacji dłonie stają się miękkie i nawilżone. 

Esencjonalny balsam do ciała/ Essential Body Balm 
Ten balsam to złoto! Pachnie tak, że masz ochotę zjeść swoje ciało, a przy tym nawilża i dogłębnie odżywia. Dla mnie to produkt na specjalne okazje. Używam go, gdy chcę poprawić sobie nastrój albo maksymalnie zadbać o swoje ciało. Balsam stymuluje proces regeneracji i odbudowy naskórka, chroni barierę hydrolipidową. W składzie między innymi olejki eteryczne z mandarynki, grejpfruta, pomarańczy, a także ekstrakty z guarany, aceroli, żurawiny, szałwii, sosny, rozmarynu. Formuła nie zawiera wody, jest oparta na hydrolatach z werbeny, oczaru i kwiatu pomarańczy, także zawiera oleje i masła roślinne. Według mnie ten balsam może stać się genialnym, luksusowym prezentem dla kogoś bliskiego. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś  sama sobie zrobić taki prezent i bezczelnie wsmarowywała  w siebie esencjonalną, relaksującą bombę odżywczą. 


Przeciwstarzeniowy krem do ciała/ Age Defying Body Cream 
 Ostatnio oddałam opakowanie kremu mojej przyjaciółce i potwierdziła to, co ja powtarzam do dawna: bardzo dobry produkt do pielęgnacji ciała, nawet dla wrażliwej i mocno przesuszonej skóry. Gęsta, przyjemna konsystencja, ciepłe nuty wanilii oraz lawendy. Krem zadba o skórę dojrzałą, wrażliwą, a także przesuszoną i pozbawioną elastyczności. Szklany słoik kryje ekstrakty roślinne, naturalne oleje, pozostawia na skórze bardzo lekki, nietłusty film. Odżywia, uelastycznia, bardzo dobrze się wchłania i relaksuje. Używanie tego kremu jest naprawdę bardzo, bardzo przyjemną aktywnością!


Według mnie marka D’alchemy jest jedną z najlepszych polskich marek. Cenię ją za fantastyczne produkty, szklane opakowania, design. Używanie tych produktów daje mi radość i poczucie, że robię coś dobrego dla siebie. Często na Instagramie pytacie mnie np. o dobre kremy pod oczy, krem D’alchemy pojawia się w każdym zestawieniu!


To nie wszystko! Mam dla Was dwie świetne wiadomości! Pierwsza z nich to konkurs w którym możesz wygrać jeden z trzech zestawów kosmetyków D'Alchemy! W każdym zestawie znajdziesz: Esencjonalny balsam do ciała, Tonik do twarzy oraz Krem do rąk. Co musisz zrobić?
Napisz w komentarzu, który z kosmetyków D'Alchemy najbardziej chciałabyś przetestować?
Na odpowiedzi czekam od dzisiaj 15 czerwca do 25 czerwca, wyniki pojawią się tutaj, w poście.   

ROZWIĄZANIE KONKURSU: 
- ahermia
- Olga Szymkowiak
- Anna Zukowska

A druga wiadomość? Do 15 lipca możesz skorzytać z mojego 20% kodu rabatowego agatamanosa. Kod do zrealizowania w sklepie internetowych dalchemyskincare.com

* Post został zrealizowany we współpracy z D'Alchemy. Nie ma to żadnego wpływu na moje zdanie na temat produktów. Moje zdanie na ich temat znacie od dawna!

Czytaj dalej...

12 czerwca 2020

Jak malować kreski kredką? Mój prosty sposób i makijaż!

Kolorowe kreski wracają do gry! Przez kilka tygodni trwania epidemii właściwie nie robiłam żadnych makijaży, a teraz mogę nareszcie do nich powrócić! Chciałam pokazać Ci prosty makijaż, gdzie główną rolę odgrywają właśnie kreski na powiekach. Wybrałam zielone, ale możesz zdecydować się na każdy inny odcień!
 

Jak zrobić kreskę eyelinerem? 
 Najbardziej lubię eyelinery w pisakach, a szczególnie Tattoo Liner KVD Beauty, marki dostępnej na wyłączność w Sephora. Wiele dziewczyn porównuje go do produktu Eveline Cosmetics, nie próbowałam niestety, ale obiecuję to zrobić i dać znać jak się sprawuje. Problemem jest fakt iż eyelinery w pisakach nie mają tak pięknych kolorów jak chociażby kredki do powiek. Do zrobienia kolorowej kreski za pomocą kredki wystarczy odpowiednio przygotowana powieka oraz pędzelek do eyelinera (u mnie najlepiej sprawdzają się sztywne) jak np. Sigma, Small Angle E65 albo Hakuro. Przed aplikacją kredki zawsze skupiam się na zmatowieniu powieki, często zdarzało mi się, że po jakimś czasie produkt odbijał się na powiece. Robię to pudrem np. bambusowym albo krzemionkowym.
 

Co ze skórą?
 Ja uwielbiam rozświetloną! Dodaję odrobinę różu  na policzki, rozświetlacza - omiatam pędzelkiem też okolice łuku brwiowego. Jeśli jest gorąco możesz spryskać twarz fixerem, który sprawi, że makijaż będzie na swoim miejscu przez kilka godzin

Usta?
Zazwyczaj, gdy wybieram mocny kolor na powiekach pozostawiam usta z delikatną pomadką albo błyszczykiem. Tutaj świętuję powrót szminki w odcieniu nude, od tygodni nie miałam takiej na ustach! Poniżej jeszcze zdjęcia bez słonecznej poświaty.

 

Kosmetyki, których użyłam:
- Marc Jacobs Beauty, Highliner w wersji matowej, odcień Whir(pool)
- tusz do rzęs Sephora, Size Up
- korektor pod oczy Tarte, Shape Tape
- podkład Bare Minerals, Complexion Rescue, Vanilla
- róż do policzków Laura Mercier,  Blush Colour Infusion, Rose
- rozświetlacz Smashbox, paleta Cali Contour
- pomadka Eisenberg Paris, odcień Haussman

Robisz kolorowe kreski na powiekach? Jaki jest Twój ulubiony odcień? Ja bardzo lubię turkusowe, różowe i zielone!
Czytaj dalej...