29 lipca 2019

Chanel, Les Eaux de Chanel Paris - Riviera.

Paris - Riviera to mój ulubiony zapach z kolekcji Les Eaux de Chanel. Najbardziej słodki, letni, ciepły, przyjemny. Doskonale owijający się wokół całego ciała, dokładnie jak powiew wiatru w ekstremalnie gorący dzień.

Paris - Riviera to najnowszy zapach z kolekcji w którym słodka i orzeźwiająca świeżość sycylijskiej pomarańczy łączy się z delikatnością neroli. Twórca zapachu, Olivier Polge opisuje go: 'Paris -Riviera to kwiatowy i promienny zapach, który odzwierciedla radosną, słoneczną atmosferę Riwiery Francuskiej w latach 20.' Co prawda nigdy nie byłam w tamtych rejonach (jeszcze!), ale zgadzam się z zachwycającą promiennością kompozycji.

Inspiracją do stworzenia zapachu był rok 1928 r. w którym Gabrielle Chanel buduje na Lazurowym Wybrzeżu willę La Pausa. Zachwycające krajobrazy i ekscytujący styl życia sprawiły, że Riwiera Francuska stała się popularnym miejscem dla nowej elity. Paris - Riviera przywołuje swą kwiatową i słoneczną aurą słodycz tego stylu życia. My co prawda ten styl życia możemy sobie wyobrażać, ale uwierzcie, że jest to jedna z najpiękniejszych propozycji marki Chanel. Lekka, zwiewna, bardzo przyjemna.

Nieco słodka, słoneczna i letnia kompozycja podana w minimalistycznym, przepięknym flakonie (i kartoniku także!). Jest niewątpliwie jedną z najczęściej używanych przeze mnie tego lata. Zapach rozświetlony kompozycją cytrusów i białych kwiatów. Łagodna i cierpka sycylijska pomarańcza rozświetla cytrusowe nuty neroli. Zapach dostępny jest w butiku Chanel w Galerii Mokotów w Warszawie, pojemność flakonu 125 ml kosztuje 506zł, natomiast 50 ml - 325 zł. Zapach jest limitowany, można go nabyć tylko przez rok: od 1 czerwca 2019 do 1 czerwca 2020.

Czytaj dalej...

22 lipca 2019

Paznokcie: wakacyjna kolekcja Sunmarine NeoNail + konkurs!

Niemal połowa wakacji za nami! Najnowsza stylizacja moich paznokci jest wakacyjna, ale tym razem stonowana. Na wschodnią wyprawę z koleżankami wybrałam przepiękny, głęboki fiolet Endless Night z kolekcji Sunmarine od NeoNail. Dlaczego akurat ten? Po poprzedniej, bardzo wakacyjnej stylizacji potrzebowałam czegoś nieco spokojniejszego, klasycznego, ale i wyjątkowego. Fiolety są takie dla mnie ponieważ na moich paznokciach pojawiają się dość rzadko, a jeśli się już pojawiają - uwielbiam na nie spoglądać.

Jeśli masz ochotę zajrzyj do poprzedniego posta w którym pokazuję bardzo wakacyjną i optymistyczną stylizację z wykorzystaniem niemal wszystkich odcieni Sunmarine! Jeśli poszukujesz innych wakacyjnych odcieni, mam dobrą wiadomość! Kolekcja Sunmarine to aż dziewięć soczystych, buzujących kolorami lakierów hybrydowych, które przetrwają nawet długi, wakacyjny wyjazd! To nie koniec dobrych wiadomości! Marka NeoNail zaprasza Was do udziału w konkursie “ZRÓB SOBIE WAKACJE”, który trwa w najlepsze. Przeczytajcie szczegóły bo główna nagroda jest genialna! Szczerze? Sama chciałabym ją wygrać! Nagrodą główną jest voucher do biura podróży na dowolną wycieczkę o wartości 10 000zł. Ponadto co tydzień aż 10 osób wygrywa letnie koszulki z hasłami nawiązującymi do akcji, natomiast codziennie 3 osoby zgarniają 3 wybrane lakiery hybrydowe z kolekcji Sunmarine.


Zasady konkursu:
Podczas trwania konkursu tj. od 17.06.2019 (g. 9:00) do 04.08.2019 (g. 23:59) kupujesz dwa lakiery z kolekcji NeoNail Sunmarine.
Zachowujesz paragon. Następnie wchodzisz na dedykowaną stronę zrobsobiewakacje.neonail.pl
Opisujesz w kilku zdaniach swoje wymarzone wakacje, wykorzystując w opisie nazwę min. 1 wybranego koloru lakieru z kolekcji NeoNail Sunmarine!
To wszystko! Weź udział, a ja trzymam mocno kciuki!

Przypomnę jeszcze jakie odcienie znajdziesz w kolekcji Sunmarine:
Sunshine Princess – energetyzujący żółty
Summer Hero – neonowy pomarańcz
Aloha Mood – piękny, intensywny koral
Hot Crush – seksowna czerwień
Keep Pink – soczysty róż
Wear Bikini – jasny, nasycony fiolet
Endless Night – głęboki fiolet (mam go na paznokciach!)
Cool Breeze – morski błękit
Water Kiss – turkus w pięknym wydaniu

Koszt jednej buteleczki lakieru hybrydowego wynosi 29,90zł/7,2ml. Kolekcję Sunmarine kupicie w sklepie internetowym NeoNail, tutaj.

Czytaj dalej...

19 lipca 2019

Moje sposoby na to jak poradzić sobie ze zmęczoną skórą.

“O, wyglądasz na zmęczoną”. Słyszałam to z ust koleżanek i znajomych. Wyglądałam tak zazwyczaj z powodu zbyt małej ilości snu, dużego stresu czy nienormowanego czasu pracy. Nie martwcie się jednak bo istnieje kilka naprawdę prostych sposobów i tricków, które pozwolą wyretuszować nieprzespaną noc lub kilka kieliszków (kielichów?) wina poprzedniego wieczoru.

Po pierwsze nawilżanie, od środka i na zewnątrz. Wiem, że magiczne dwa litry wody każdej z nas rozbrzmiewają w uszach jak mantra, ale naprawdę trzeba o nich pamiętać! Nawadnianie organizmu jest fundamentalne nie tylko dla skóry, ale dla wszystkich organów. Codziennie zmuszam się do wypicia chociaż połowy wymaganej ilości, a to i tak jest ponad moje aktualne możliwości. Są dni, gdy wieczorem odkrywam, że w ciągu całego dnia wypiłam dwie kawy i dwa łyki soku. Nie chcę myśleć jak bardzo odwodniona bywam. Ciekawą obserwacją jest fakt, że nawet mała ilość wody powoduje iż czuję się lepiej fizycznie i psychicznie - mijają zawroty i bóle głowy, skóra jest bardziej mięsista i odżywiona. Moje postanowienie: Przyzwyczaić swój organizm do picia. Oczywiście sama woda nie wystarczy, a odpowiednia pielęgnacja jest kluczowa. Jeśli Twoja skóra potrzebuje zastrzyku energii niemal codziennie, sięgnij po kremy i sera przeznaczone do takiej właśnie cery. Jednym z lepszych jest linia francuskiej marki Lierac - Supra Radiance. To nowa wersja mojej ukochanej linii Luminescence, która była moją przyjaciółką po ciąży i porodzie. Systematyczne stosowanie tego typu produktów sprawi, że skóra będzie odżywiona, dobrze nawilżona, a Ty zauważysz, że jest w lepszej kondycji.

Dla mnie ważny jest makijaż, a przede wszystkim ten rozświetlający, który jest moim ulubionym. Wiem, że to właśnie taki rodzaj make upu idealnie wpasuje się w potrzeby przemęczonej, poszarzałej cery. Po pierwsze i najważniejsze - podkład. Warto sięgnąć po True Radiance, Clarins, który sprawdza się dobrze przy normalnej, suchej, wrażliwej skórze. Pięknie rozświetla i ma odpowiedni poziom krycia. W przypadku cery tłustej możesz zdecydować się na kryjący i bardzo trwały fluid Rihanny (Fenty Beauty, Pro Filt'r Soft Matte Longwear Foundation), a resztę dopieścić w taki sam sposób jak w przypadku innych typów cer. Do fluidu możesz dodać kropelkę płynnego rozświetlacza, taki zabieg sprawi, że cera będzie wyglądała na bardzo świeżą. Radziłabym nie przesadzać z ilością fluidu, im więcej go aplikujesz tym bardziej skóra wygląda nienaturalnie. Pozostałabym także przy kropelce rozświetlacza chociaż zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku mogłybyśmy rozmawiać o litrach. Metaliczny efekt robota na skórze wygląda dobrze na instagramowych zdjęciach, w świetle dziennym zdecydowanie mniej. Następnym krokiem jest róż. Stawiam na brzoskwinie, korale, jasne maliny - każdy z tych odcieni świetnie rozpromieni i ożywi całą twarz. Nie bój się musnąć nimi powiek, szczególnie jeśli wybierasz róże z drobinkami! Za mało rozświetlacza? Sięgnij po ten w wersji kremowej i wklep go delikatnie w wyżyny kości policzkowych, przestrzeń nad brwiami, łuk Kupidyna. Twoja twarz nabierze zdrowego blasku i stanie się trójwymiarowa. Na koniec usta i podobnie jak w przypadku kremowego rozświetlacza - zrób to palcami! Dzięki temu usta będą wyglądały naturalnie, jak gdybyś przed chwilą zjadła kilka czereśni lub malin.

Ps. Masz roller do masażu twarzy? Minuta rolowania po przebudzeniu potrafi zdziałać cuda. Sprawdziłam!

Czytaj dalej...

15 lipca 2019

Nowa miłość: Tom Ford Lavender Extrême.

Nie wiem jak on to robi, ale z każdym kolejnym zapachem jest ciekawiej, mocniej, bardziej. A do tego niespodziewanie, to najlepsze określenie. Jak już sobie wyobrazisz, że skoro ekstremalna lawenda to pewnie będzie nieco ostro, sucho i ziołowo - okazuje się, że Twój plan został wywrócony do góry nogami. Lavender Extrême jest niewątpliwie jednym z ciekawszych zapachów tego roku! Dlaczego? Czytaj dalej!

Najpierw pozachwycajmy się flakonem. Minimalistyczny, lustrzano srebrny, elegancki - dla mnie jeden z najlepszych zaraz obok klasycznej fordowej czerni. Pięknie wygląda na toaletce, a tak naprawdę to wszędzie. W tej kwestii Tom Ford jest dla mnie maksymalną inspiracją podobnie jak Chanel - prostota wyniesiona do rangi sztuki. Zimne srebro absolutnie kojarzy mi się z lawendą i do niej pasuje, ten flakon jest lawendą.

Pierwsze zderzenie? Świdrująca w nozdrzach świeża, aromatyczna lawenda. Taka, którą pamiętasz z dzieciństwa, ale na codzień nie możesz jej już odnaleźć. Czujesz się jakbyś odkryła coś naprawdę wielkiego. Zapach, który się przesuwa latem pod Twoimi palcami w ogrodzie. Mam to szczęście, że obok mojego domu mam w tym roku nasadzenia lawendy, rozkoszuję się nią tak samo jak Lavender Extrême. Idźmy dalej. Zaczyna być słodko, kremowo, sensualnie. Lawenda zostaje zrównoważona i odrobinę zawładnięta przez fasolę tonka. Układa się na skórze, pozwala wybrzmieć delikatnej róży, fiołkom, cynamonowi, geranium. I choć możesz mieć przez chwilę, że to już koniec i zostaniesz z kilkoma warstwami słodyczy na skórze to stają się one tłem dla lawendy oprószonej cynamonem.

Lavender Extrême to cudownie aromatyczna mieszanka! Korzenna, ciepła, sucha i ziołowa. Przepiękne połączenie nieco zapomnianej lawendy z kremowym obłokiem. Pamiętaj jednak, że lawenda jest tutaj królową i będzie wyczuwalna najbardziej. Reszta jest tłem. Bardzo przyjemnym i pociągającym, ale jednak tłem. Najbardziej lubię pierwsze chwili po aplikacji, roślinna ostrość jest bardzo orzeźwiająca i przyjemna. Zostaje ona zrównoważona przez przytulne ciepło, które genialnie rozleniwi w chłodniejsze, letnie wieczory. Poproszę przenieść nie do Włoch. W tej chwili!



Nie ma innej możliwości, musisz je poznać. Tom Ford jest na wyłączność w Douglas więc przy okazji naprawdę warto zajrzeć i wdać się w romans z lawendą!

Czytaj dalej...

8 lipca 2019

Ulubieńcy kosmetyczni czerwiec'19.

Przed Tobą moi czerwcowi ulubieńcy, trochę pielęgnacji, odrobina makijażu. Makijaż przyznaję, że ograniczyłam do minimum z powodu ekstremalnych upałów. Pielęgnacja właściwie też była minimalna bo głównym jej składnikiem były filtry przeciwsłoneczne. Koniecznie daj znać, co trafiło na listę ulubieńców czerwcowych u Ciebie?

Czytaj dalej...

Chanel A LA PLAGE.

Po raz pierwszy w Warszawie Chanel zaprasza do przestrzeni inspirowanej plażą, która ma dostarczyć nam wyjątkowych doznać podczas zakupów. 1 lipca 2019 Chanel prezentuje po raz pierwszy przestrzeń Fragrance & Beauty inspirowaną piaszczystą plażą w Deauville we Francji. Na około 100 metrach kwadratowych zaprojektowano otwartą przestrzeń pod gołym niebem, aby oferować Klientom nowy sposób doświadczania marki i jej transformacyjnej mocy. Odzwierciedlając unikatowe kody Domu Chanel – kolorystykę utrzymaną w tonacji beżu i odcieni nude oraz materiały inspirowane morzem (drewno, żagiel, liny) – konstrukcja oddaje atmosferę klubowej strefy na francuskiej plaży i tchnie atmosferą lata.

Choć z dala od morza, to jednak w nie mniej plażowo-wakacyjnym nastroju, Chanel zaprasza do celebrowania chwili odprężającego piękna w epicentrum ruchliwego miasta!

Chanel zaprasza do odkrywania niezbędnych produktów na plażę. Naturalny zdrowy blask cery, świeżość zapachów, połysk pełnych ust... Wyglądaj wspaniale nad wodą. Przyjdź ze znajomymi lub rodziną i podczas korzystania z porad wizażysty Chanel oraz konsultantek ds. urody, poczuj przyjemność plażowego makijażu, który dobrany zostanie z uwzględnieniem Twoich potrzeb i rodzaju skóry.

Podczas eventu prezentowana będzie linia Les Beiges, która skupia się na delikatnym, pełnym blasku, letnim makijażu oraz zapachy z linii Les Eaux de Chanel. Inspirowane ukochanymi miejscami Gabrielle Chanel, zapachy LES EAUX DE CHANEL rozpoczynają nowy rozdział historii zapachów Chanel - najnowszy Riviera jest przepiękny! Co więcej? Możemy odkryć Bąbelkowe Menu, które oferuje produkty pielęgnacyjne z linii Hydra Beauty, opierające się na mocy białej kamelii i technologii mikrofluidyki. W ofercie będą bezpłatne usługi, takie jak: błyskawiczny makijaż i odkrywanie zapachów. Pozwolą one w optymalny sposób doświadczać produktów Chanel. Odwiedzający będą mogli uczestniczyć w zajęciach jogi twarzy, zrobić sobie zdjęcie w budce fotograficznej na plaży Chanel, skorzystać z usługi pocztowej, aby wysłać pocztówkę z plaży i odpocząć w strefie chill-out z orzeźwiającym drinkiem.

Dziewczyny, zapamiętajcie szczegóły:
CHANEL A LA PLAGE

Kraków, Plac Wielkiej Armii Napoleona, termin: 15 - 28 lipca 2019

Gdańsk, Forum Gdańsk, Targ Sienny 7 termin: 01 - 13 sierpnia 2019

Warszawa, Centrum Praskie Koneser, Plac Konesera, termin: 31 sierpnia – 08 września 2019

Czytaj dalej...

5 lipca 2019

Naturalna pielęgnacja skóry: Soraya Plante.

0% parabenów, silikonów, sztucznych barwników, SLS, większość składników certyfikowana przez EcoCert i Cosmos. Brzmi ciekawie? A to jeszcze nie wszystko! 98 – 99% składników pochodzenia naturalnego oraz ukłon w stronę vegan. Polska marka Soraya przedstawia swoją najnowszą linię Plante, a ja chciałabym opowiedzieć o niej więcej.

Oprócz czystego składu, Soraya może pochwalić się również koktajlem zaawansowanych i efektywnych składników aktywnych pochodzenia roślinnego. Algi wakame, japoński cedr, woda Neroli, naturalne oleje macadamia, jojoba, awokado - to wszystko znajdziesz w Plante.

Dzięki linii Plante możesz stworzyć cały rytuał pielęgnacyjny. Po pierwsze oczyszczanie, a w tej kategorii mamy do dyspozycji:
- Roślinny żel myjący, którego zadaniem jest oczyścić skórę dzięki zawartości delikatnej substancji myjącej na bazie oleju kokosowego. Zawiera wyciągi z aloesu i białej herbaty. Doskonale usuwa zanieczyszczenia, pozostawiając skórę oczyszczoną, świeżą, gotową do dalszej pielęgnacji. Jest bardzo przyjemny w aplikacji, a co najważniejsze delikatny i skuteczny.
- Roślinna pianka myjąca to moja faworytka, podobnie jak żel jest stworzona z udziałem substancji na bazie oleju kokosowego. Pozostawia odczucie czystej, odświeżonej, miękkiej w dotyku skóry. Super lekka konsystencja jest komfortowa w użyciu, a produkt nie wysusza i nie powoduje uczucia ściągnięcia.
- Odświeżający płyn micelarny z wyciągami z aloesa i grapefruita. Przeznaczony dla cery normalnej i mieszanej, pamiętaj o umyciu twarzy wodą po zastosowaniu (ja zawsze tak robię w przypadku płynów micelarnych) Zawiera roślinne wyciągi, w łagodny sposób usuwa pozostałości makijażu oraz zanieczyszczeń.


Następnie tonizowanie i przygotowanie skóry do przyjęcia kremów:
- Roślinna esencja tonizująca przywraca skórze po myciu żelami, piankami czy płynami naturalne pH. Nawilża, odświeża, pozostawia skórę gładką w dotyku i przygotowaną na kolejne kroki pielęgnacji. Wydajna, przyjemna w aplikacji, delikatnie pachnąca.

Po oczyszczaniu i tonizacji nadszedł czas na kremy do twarzy i krem pod oczy:
- Naturalnie Nawilżający krem na dzień przeznaczony jest do wszystkich typów cery. Jego bogata formuła (bardzo przyjemna i komfortowa!) oparta została na roślinnych składnikach. W składzie znajdziesz między innymi białą herbatę, aloes, a także olej makadamia. Krem w naturalny sposób dba o poziom nawilżenia skóry dzięki czemu staje się ona miękka, wygładzona i nawilżona. Bardzo polubiłam się z wersją nawilżającą na dzień, a także na noc. Nocny krem został wzbogacony o tarę (peruwiańska roślina), znaną z silnego działania nawilżającego. Taki duet będzie naprawdę dobrą opcją dla kobiet, które poszukują kosmetyków odżywiających.
- Naturalnie Ujędrniający krem na dzień oraz Naturalnie Ujędrniający krem na noc to dwa produkty dedykowane skórze dojrzałej lub takiej, która potrzebuje silniejszej dawki odżywienia. W składzie znajdziesz między innymi olej makadamia, algi wakame, czy cedr japoński, ich połączenie pozwala naturalnie i jednocześnie efektywnie walczyć z upływem czasu. Podobnie jak wszystkie kosmetyki z linii Plante, bardzo delikatnie, ale niezwykle przyjemnie pachną.
- Krem pod oczy Naturalnie wygładzający - niesłychanie delikatny, lekki i szybko wchłaniający się. Krem został stworzony dla skóry wymagającej długotrwałego nawilżenia i ujędrnienia, niezależnie od wieku. Odżywcza formuła oparta na składnikach roślinnych pozwala naturalnie i jednocześnie efektywnie pielęgnować delikatną skórę pod oczami. Tak jak wspominałam dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, w chwilę po aplikacji możesz robić makijaż.

Oprócz kosmetyków, które wymieniłam chciałam jeszcze wspomnieć o piankach do higieny intymnej. Są to produkty o których rzadko rozmawiamy, a używamy codziennie. Dlatego też tak ważne jest, aby ich składy były bardzo dobre - nie mogą podrażniać ani uczulać. Składy pianek Soraya są naprawdę dobre i śmiało może ich używać każda z nas, oczywiście jeśli Twoje ciało toleruje delikatnie perfumowane produkty.

Dla mnie ta linia jest bardzo ważna z jeszcze jednego względu - coraz więcej marek idzie w stronę świetnych składników i są to polskie marki z ogromną tradycją! Przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać więcej produktów Plante, na przykład do ciała. Podsumowując wpis chciałabym wyjaśnić jeszcze do kogo kierowane są produkty? Do wszystkich, naprawdę! Mogą jej używać młode dziewczyny (linia nawilżająca), w moim wieku (w zależności od potrzeb), a także seniorki jak moja Mama (linia ujędrniająca). Plante jest dostępna na wyłączność w drogeriach Rossmann, a jej ceny to 18,99 zł (pianka), poprzez żele/płyny - 18,99 zł i kremy do twarzy 24, 99 zł.


Post powstał we współpracy z marką Soraya.
Czytaj dalej...

AMNMAG 06/19.

Jeśli miałabym wskazać ulubione miesiące w roku to zdecydowanie byłby to czerwiec i wakacje. Nie ze względu na upał bynajmniej! To czas, gdy w szkole i w przedszkolu praktycznie nie ma zajęć, dziewczyny mają mnóstwo wolnego czasu, nie mamy tylu obowiązków. To czas w którym mogę poświęcić im dużo więcej uwagi niż w ciągu roku szkolnego. Czas na bose stopy, chodzenie w piżamach przez pół dnia, jedzenie lodów na obiad, pomidorów z krzaka i malin pełnymi garściami. Robię im zdjęcia i wracam do nich co jakiś czas. Widzę ich roześmiane twarze i beztroskę, która za kilka lat wyparuje - mam tego paskudną świadomość. Tak bardzo chciałabym ułatwić im wszystko, aby odsunąć ten czas jak najdalej. Pozwalam im na rzeczy, które przez otoczenie są przyjmowane z szeroko otwartymi oczami. Mogą się brudzić, chodzić późno spać, turlać się z górki, tańczyć nawet "gdy ludzie będą na Ciebie patrzeć". To taki mój plan, zbudować im dobre wspomnienia, a przy okazji robić rzeczy, których ja nie robiłam jako dziecko. I tego Wam życzę dziewczyny, poszukajmy w sobie trochę beztroski! ♥

- Agata Herbut


Czytaj dalej...