14 lutego 2019

Treat Yo' Self! Czyli zacznij w końcu się rozpieszczać!

Oh, nie bój się, nie zamierzam iść w ciemną stronę coachingu, nie będę karmiła Cię żadnymi motywującymi tekstami. Możesz odetchnąć z ulgą bo dzisiaj chciałam Cię tylko i wyłącznie namówić do jednego: do rozpieszczania się!

Biorąc pod uwagę, że codziennie słyszysz, że nie powinnaś jeść słodyczy, powinnaś się więcej ruszać, rozwijać, myśleć o przyszłości, odstawić gluten, ewentualnie odstawić wszystko - ja jestem tu jakby z kontrabandą. A gdyby tak zrobić sobie jeden dzień w tygodniu na przyjemności i rozpieszczanie siebie? Jeden dzień w którym myślisz przede wszystkim o sobie, swoim ciele, swoich potrzebach i pragnieniach? Bez oceniania, traktowania siebie źle i bez ciągłego upominania. Mam na myśli przyjemności, które nie będą generowały jakiś wielkich nakładów finansowych czy czasowych. Wiesz, tak po prostu zrób sobie dobre śniadanie, napij się kawy, pójdź na spacer, poczytaj, odwiedź znajomą, możesz też wypić butelkę prosecco z netflixem. Mam jeszcze milion innych pomysłów na coś dobrego dla siebie samej więc w razie czego służę radą!

Nie ma nic złego w robieniu sobie przyjemności i pod żadnym pozorem nie powinnyśmy mieć wyrzutów sumienia z tego tytułu. Dla każdej z nas opcja i rozmach rozpieszczania jest inny. Ja preferuję samotność przez chociaż jeden dzień - nie muszę wtedy nic robić, ale wszystko mogę. Najczęściej kończy się na dobrym jedzeniu, winie, kąpieli, może masażu czy manicure, oglądaniu serialu lub filmu. Nie mogę niestety uskuteczniać tego zbyt często bo wakacje są raz w więc zostają mniejsze przyjemności, które są aktualnie w zasięgu mojej ręki. I takich miłych chwil życzę Tobie, nie tylko dzisiaj w Walentynki, a tak jak uzgodniłyśmy na początku tekstu - chociaż raz w tygodniu! Kochajmy siebie!

Czytaj dalej...

11 lutego 2019

Ulubieńcy Kosmetyczni: luty 2019.

Wiesz, że do wiosny zostało już naprawdę niewiele czasu? Planuję zrobić porządki ze skórą i jakiś fajny detoks, ale o tym niebawem. Dzisiaj ulubieńcy! Nie ma ich dużo, ale są wyjątkowi - bardzo się z nimi polubiłam, do niektórych wróciłam po długiej przerwy, są także nowości! Zobacz, co zachwyca mnie w lutym!

Czytaj dalej...

AMNMAG 01/19.

Do wiosny zostało dokładnie czterdzieści jeden dni. Odliczam codziennie bo już naprawdę i szczerze nie mogę patrzeć na szarobure niebo i bagno na ulicach, w parkach. Nie mogę doczekać się zielonej trawy, kwitnących drzew, słonka na twarzy. Dostaję niemal drgawek na widok minusowej temperatury, a zimę mogę znieść tylko podczas ferii i sanek z dziećmi. I jeszcze na zdjęciach na Instagramie. Na wiosnę mam mnóstwo planów. Chcę w końcu polecieć do Włoch, wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam. Chciałabym pojechać z Jagodą znowu na dziewczyńską wyprawę, tak jak rok temu - tylko we dwie. A jak z jedną córką to i z drugą też powinnam. Wiosna ma być dla mnie przygodą, mam marzenie, żeby podróżować. Wiem, że wystarczy zrobić to pierwszy raz, aby się odważyć, prawda? Jakie są Twoje marzenia podróżnicze? Gdzie chciałabyś polecieć? Co zobaczyć?

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

6 lutego 2019

Kolor miłości: Lady Ferrari, NeoNail.

Jedyny słuszny kolor lakieru do paznokci na specjalne okazje? U mnie czerwony! Dlatego też tak rzadko widzicie go na moich dłoniach - uwielbiam, ale rezerwuję na specjalne okazje. Często czerwony kolor jest uosabiany z siłą, seksualnością, odwagą. Z moich obserwacji wynika, że zarówno czerwone pomadki jak i lakiery do paznokci sprawiają, że niektóre z nas czują się pewniej i odważniej. Ja także jestem w tej grupie.

Czytaj dalej...

5 lutego 2019

Beauty rasizm.

Nie mam najmniejszego problemu z kupieniem podkładu, korektora czy pudru. Mogę to zrobić właściwie w każdej marce, w każdej wersji produktu i korzystać ze wszystkich nowości, które pojawiają się na rynku. Tylko i wyłącznie dlatego, że mam jasną skórę. Słyszałaś kiedykolwiek o zjawisku rasizmu w przemyśle beauty? Zjawisko nie jest nowe, czytałam o nim już dość dawno temu, a postanowiłam napisać i tutaj na blogu bo natrafiłam na filmik na YT, w którym youtuberka Jackie Aina opowiada o tej sytuacji, z jej perspektywy.

O ile większość marek dostępnych na rynku ma w swojej ofercie kilkanaście odcieni podkładów tak niestety odcienie kończą się mniej więcej na kolorze mojej na maksa opalonej nogi w lecie czyli w okolicach Beige. Podobnie ma się sytuacja z korektorami, pudrami. Zastanawiałyście się kiedykolwiek nad tym jaki wybór mają osoby o ciemnej karnacji? Zupełnie nie taki jak my. Szczerze, jest mi ciężko sobie wyobrazić sytuację w której podążasz za urodowymi nowinkami i za każdym razem będąc w perfumerii odchodzisz z kwitkiem bo kolor Twojej skóry nie zmieścił się w szablonie.


Aina w swoim filmiku opowiada, że ma dosyć tego jak bardzo jest ignorowana z powodu koloru swojej skóry. Myślę, że dokładnie tak samo czuje się część z Was, szczególnie te o super jasnej karnacji. Doskonale wiem, że także macie problemy z np. zakupem podkładu, najbardziej podstawowego elementu makijażu. W czasach, gdy bycie osobą tolerancyjną i otwartą na świat jest i powinno być czymś naturalnym okazuje się, że istnieje problem o którym możemy zupełnie nie myśleć. Nas nie dotyczy, ale dla innych jest mocno odczuwalny.

Nie możemy go jednak ignorować. Co prawda w Polsce odsetek osób o innej karnacji jest zapewne niewielki, ale jest! Jestem zdziwiona decyzjami marek, które opierają się na kończeniu produkcji swoich kosmetyków na odcieniach najwyżej dla nieco opalonych osób. Brzmi to trochę jak strzał we własne kolano bo z marketingowego punktu widzenia tracą tym sposobem ogromny rynek! Problemem jest też fakt iż mimo dostępności ciemnych odcieni kosmetyków, jest ich zdecydowanie mniej niż tych jasnych. Przykład? Na 30 kolorów pudru, trzy są przeznaczone dla ciemnej karnacji, a i tak zwykle nie są dostępne stacjonarnie.


Pojawienie się na rynku marki Fenty Beauty i stworzenie przez Rihannę podkładu w 50 kolorach stało się wyzwaniem dla innych marek. Myślę, że był to bardzo ważny moment - 50 odcieni podkładów, dla każdej z nas. Przejrzałam z ciekawości strony internetowe brandów dostępnych całym świecie i żaden nie może pochwalić się taką różnorodnością jak Rihanna. Musimy pamiętać, że co innego znaczy nude dla nas, a zupełnie co innego dla Mulatki czy Afroamerykanki. Mam wrażenie, że przyjeżdżając do Polski i będąc Afroamerykanką o bardzo ciemnej skórze - jedyną szansą na zakup kosmetyku do wyrównania kolorytu są zakupy online...zza granicy bo umówmy się - nie każda z nas ekscytuje się Fenty, a każda chciałaby mieć wybór.

"Zazwyczaj nie zastanawiamy się nad tym, dlaczego delikatna, beżowo-różowa barwa jest określana mianem "cielistej". Zapominamy o tym, że jasna karnacja nie jest jedyną i najważniejszą na świecie. Dla mulatki lub murzynki szminka "nude" będzie mieć zupełnie inne znaczenie. Z tej przyczyny grupa znajomych pracujących w branży reklamowej stworzyła kampanię społeczną "Nude Against Nude". Jej celem jest uświadamianie ludzi, że ubrania i kosmetyki w tytułowym odcieniu, nie są przyjazne innym odcieniom skóry. To ukryty rasizm wielkich korporacji, które warto nakłaniać do zmian. A te polegają na równym traktowaniu osób o ciemniejszych odcieniach skóry." (Zuzanna Ludwig w Elle)

Jak wygląda sytuacja w Polsce? Sprawdziłam kilka dość popularnych marek i w zasadzie najciemniejszym odcieniem jest ciemny beż. Ilość odcieni jest na poziomie pięciu, może maksymalnie dziesięciu.

Użyłam zdjęć z kampanii społecznej "Nude Against Nude". Jej celem jest uświadamianie ludzi, że ubrania i kosmetyki w tytułowym odcieniu, nie są przyjazne innym odcieniom skóry. To ukryty rasizm wielkich korporacji, które warto nakłaniać do zmian. Więcej na stronie: nudeagainstnude.com

Czytaj dalej...

3 lutego 2019

Chanel SS 2019 Haute Couture: Makijaż.

Z każdym kolejnym świętem mody pojawiają się nowe trendy w makijażu. Przerobiliśmy już niemal wszystko, ale mimo to zawsze z niecierpliwością wyczekuję inspiracji. W tej dziedzinie mam słabość do Chanel, nic dziwnego - wszystko, co robią jest wizjonerskie. Sezon wiosna/lato 2019 podczas pokazu haute couture należał do wyjątkowych - oprócz cudownych sylwetek, misternie zdobionych i ręcznie wyszywanych tkanin, a kończąc na makijażu. Nie mogłam się powstrzymać, muszę pokazać Wam kilka zdjęć z pokazu, wszystko jest przepiękne!

Czytaj dalej...