15 lipca 2019

Nowa miłość: Tom Ford Lavender Extrême.

Nie wiem jak on to robi, ale z każdym kolejnym zapachem jest ciekawiej, mocniej, bardziej. A do tego niespodziewanie, to najlepsze określenie. Jak już sobie wyobrazisz, że skoro ekstremalna lawenda to pewnie będzie nieco ostro, sucho i ziołowo - okazuje się, że Twój plan został wywrócony do góry nogami. Lavender Extrême jest niewątpliwie jednym z ciekawszych zapachów tego roku! Dlaczego? Czytaj dalej!

Najpierw pozachwycajmy się flakonem. Minimalistyczny, lustrzano srebrny, elegancki - dla mnie jeden z najlepszych zaraz obok klasycznej fordowej czerni. Pięknie wygląda na toaletce, a tak naprawdę to wszędzie. W tej kwestii Tom Ford jest dla mnie maksymalną inspiracją podobnie jak Chanel - prostota wyniesiona do rangi sztuki. Zimne srebro absolutnie kojarzy mi się z lawendą i do niej pasuje, ten flakon jest lawendą.

Pierwsze zderzenie? Świdrująca w nozdrzach świeża, aromatyczna lawenda. Taka, którą pamiętasz z dzieciństwa, ale na codzień nie możesz jej już odnaleźć. Czujesz się jakbyś odkryła coś naprawdę wielkiego. Zapach, który się przesuwa latem pod Twoimi palcami w ogrodzie. Mam to szczęście, że obok mojego domu mam w tym roku nasadzenia lawendy, rozkoszuję się nią tak samo jak Lavender Extrême. Idźmy dalej. Zaczyna być słodko, kremowo, sensualnie. Lawenda zostaje zrównoważona i odrobinę zawładnięta przez fasolę tonka. Układa się na skórze, pozwala wybrzmieć delikatnej róży, fiołkom, cynamonowi, geranium. I choć możesz mieć przez chwilę, że to już koniec i zostaniesz z kilkoma warstwami słodyczy na skórze to stają się one tłem dla lawendy oprószonej cynamonem.

Lavender Extrême to cudownie aromatyczna mieszanka! Korzenna, ciepła, sucha i ziołowa. Przepiękne połączenie nieco zapomnianej lawendy z kremowym obłokiem. Pamiętaj jednak, że lawenda jest tutaj królową i będzie wyczuwalna najbardziej. Reszta jest tłem. Bardzo przyjemnym i pociągającym, ale jednak tłem. Najbardziej lubię pierwsze chwili po aplikacji, roślinna ostrość jest bardzo orzeźwiająca i przyjemna. Zostaje ona zrównoważona przez przytulne ciepło, które genialnie rozleniwi w chłodniejsze, letnie wieczory. Poproszę przenieść nie do Włoch. W tej chwili!



Nie ma innej możliwości, musisz je poznać. Tom Ford jest na wyłączność w Douglas więc przy okazji naprawdę warto zajrzeć i wdać się w romans z lawendą!

Czytaj dalej...

8 lipca 2019

Ulubieńcy kosmetyczni czerwiec'19.

Przed Tobą moi czerwcowi ulubieńcy, trochę pielęgnacji, odrobina makijażu. Makijaż przyznaję, że ograniczyłam do minimum z powodu ekstremalnych upałów. Pielęgnacja właściwie też była minimalna bo głównym jej składnikiem były filtry przeciwsłoneczne. Koniecznie daj znać, co trafiło na listę ulubieńców czerwcowych u Ciebie?

Czytaj dalej...

Chanel A LA PLAGE.

Po raz pierwszy w Warszawie Chanel zaprasza do przestrzeni inspirowanej plażą, która ma dostarczyć nam wyjątkowych doznać podczas zakupów. 1 lipca 2019 Chanel prezentuje po raz pierwszy przestrzeń Fragrance & Beauty inspirowaną piaszczystą plażą w Deauville we Francji. Na około 100 metrach kwadratowych zaprojektowano otwartą przestrzeń pod gołym niebem, aby oferować Klientom nowy sposób doświadczania marki i jej transformacyjnej mocy. Odzwierciedlając unikatowe kody Domu Chanel – kolorystykę utrzymaną w tonacji beżu i odcieni nude oraz materiały inspirowane morzem (drewno, żagiel, liny) – konstrukcja oddaje atmosferę klubowej strefy na francuskiej plaży i tchnie atmosferą lata.

Choć z dala od morza, to jednak w nie mniej plażowo-wakacyjnym nastroju, Chanel zaprasza do celebrowania chwili odprężającego piękna w epicentrum ruchliwego miasta!

Chanel zaprasza do odkrywania niezbędnych produktów na plażę. Naturalny zdrowy blask cery, świeżość zapachów, połysk pełnych ust... Wyglądaj wspaniale nad wodą. Przyjdź ze znajomymi lub rodziną i podczas korzystania z porad wizażysty Chanel oraz konsultantek ds. urody, poczuj przyjemność plażowego makijażu, który dobrany zostanie z uwzględnieniem Twoich potrzeb i rodzaju skóry.

Podczas eventu prezentowana będzie linia Les Beiges, która skupia się na delikatnym, pełnym blasku, letnim makijażu oraz zapachy z linii Les Eaux de Chanel. Inspirowane ukochanymi miejscami Gabrielle Chanel, zapachy LES EAUX DE CHANEL rozpoczynają nowy rozdział historii zapachów Chanel - najnowszy Riviera jest przepiękny! Co więcej? Możemy odkryć Bąbelkowe Menu, które oferuje produkty pielęgnacyjne z linii Hydra Beauty, opierające się na mocy białej kamelii i technologii mikrofluidyki. W ofercie będą bezpłatne usługi, takie jak: błyskawiczny makijaż i odkrywanie zapachów. Pozwolą one w optymalny sposób doświadczać produktów Chanel. Odwiedzający będą mogli uczestniczyć w zajęciach jogi twarzy, zrobić sobie zdjęcie w budce fotograficznej na plaży Chanel, skorzystać z usługi pocztowej, aby wysłać pocztówkę z plaży i odpocząć w strefie chill-out z orzeźwiającym drinkiem.

Dziewczyny, zapamiętajcie szczegóły:
CHANEL A LA PLAGE

Kraków, Plac Wielkiej Armii Napoleona, termin: 15 - 28 lipca 2019

Gdańsk, Forum Gdańsk, Targ Sienny 7 termin: 01 - 13 sierpnia 2019

Warszawa, Centrum Praskie Koneser, Plac Konesera, termin: 31 sierpnia – 08 września 2019

Czytaj dalej...

5 lipca 2019

Naturalna pielęgnacja skóry: Soraya Plante.

0% parabenów, silikonów, sztucznych barwników, SLS, większość składników certyfikowana przez EcoCert i Cosmos. Brzmi ciekawie? A to jeszcze nie wszystko! 98 – 99% składników pochodzenia naturalnego oraz ukłon w stronę vegan. Polska marka Soraya przedstawia swoją najnowszą linię Plante, a ja chciałabym opowiedzieć o niej więcej.

Oprócz czystego składu, Soraya może pochwalić się również koktajlem zaawansowanych i efektywnych składników aktywnych pochodzenia roślinnego. Algi wakame, japoński cedr, woda Neroli, naturalne oleje macadamia, jojoba, awokado - to wszystko znajdziesz w Plante.

Dzięki linii Plante możesz stworzyć cały rytuał pielęgnacyjny. Po pierwsze oczyszczanie, a w tej kategorii mamy do dyspozycji:
- Roślinny żel myjący, którego zadaniem jest oczyścić skórę dzięki zawartości delikatnej substancji myjącej na bazie oleju kokosowego. Zawiera wyciągi z aloesu i białej herbaty. Doskonale usuwa zanieczyszczenia, pozostawiając skórę oczyszczoną, świeżą, gotową do dalszej pielęgnacji. Jest bardzo przyjemny w aplikacji, a co najważniejsze delikatny i skuteczny.
- Roślinna pianka myjąca to moja faworytka, podobnie jak żel jest stworzona z udziałem substancji na bazie oleju kokosowego. Pozostawia odczucie czystej, odświeżonej, miękkiej w dotyku skóry. Super lekka konsystencja jest komfortowa w użyciu, a produkt nie wysusza i nie powoduje uczucia ściągnięcia.
- Odświeżający płyn micelarny z wyciągami z aloesa i grapefruita. Przeznaczony dla cery normalnej i mieszanej, pamiętaj o umyciu twarzy wodą po zastosowaniu (ja zawsze tak robię w przypadku płynów micelarnych) Zawiera roślinne wyciągi, w łagodny sposób usuwa pozostałości makijażu oraz zanieczyszczeń.


Następnie tonizowanie i przygotowanie skóry do przyjęcia kremów:
- Roślinna esencja tonizująca przywraca skórze po myciu żelami, piankami czy płynami naturalne pH. Nawilża, odświeża, pozostawia skórę gładką w dotyku i przygotowaną na kolejne kroki pielęgnacji. Wydajna, przyjemna w aplikacji, delikatnie pachnąca.

Po oczyszczaniu i tonizacji nadszedł czas na kremy do twarzy i krem pod oczy:
- Naturalnie Nawilżający krem na dzień przeznaczony jest do wszystkich typów cery. Jego bogata formuła (bardzo przyjemna i komfortowa!) oparta została na roślinnych składnikach. W składzie znajdziesz między innymi białą herbatę, aloes, a także olej makadamia. Krem w naturalny sposób dba o poziom nawilżenia skóry dzięki czemu staje się ona miękka, wygładzona i nawilżona. Bardzo polubiłam się z wersją nawilżającą na dzień, a także na noc. Nocny krem został wzbogacony o tarę (peruwiańska roślina), znaną z silnego działania nawilżającego. Taki duet będzie naprawdę dobrą opcją dla kobiet, które poszukują kosmetyków odżywiających.
- Naturalnie Ujędrniający krem na dzień oraz Naturalnie Ujędrniający krem na noc to dwa produkty dedykowane skórze dojrzałej lub takiej, która potrzebuje silniejszej dawki odżywienia. W składzie znajdziesz między innymi olej makadamia, algi wakame, czy cedr japoński, ich połączenie pozwala naturalnie i jednocześnie efektywnie walczyć z upływem czasu. Podobnie jak wszystkie kosmetyki z linii Plante, bardzo delikatnie, ale niezwykle przyjemnie pachną.
- Krem pod oczy Naturalnie wygładzający - niesłychanie delikatny, lekki i szybko wchłaniający się. Krem został stworzony dla skóry wymagającej długotrwałego nawilżenia i ujędrnienia, niezależnie od wieku. Odżywcza formuła oparta na składnikach roślinnych pozwala naturalnie i jednocześnie efektywnie pielęgnować delikatną skórę pod oczami. Tak jak wspominałam dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, w chwilę po aplikacji możesz robić makijaż.

Oprócz kosmetyków, które wymieniłam chciałam jeszcze wspomnieć o piankach do higieny intymnej. Są to produkty o których rzadko rozmawiamy, a używamy codziennie. Dlatego też tak ważne jest, aby ich składy były bardzo dobre - nie mogą podrażniać ani uczulać. Składy pianek Soraya są naprawdę dobre i śmiało może ich używać każda z nas, oczywiście jeśli Twoje ciało toleruje delikatnie perfumowane produkty.

Dla mnie ta linia jest bardzo ważna z jeszcze jednego względu - coraz więcej marek idzie w stronę świetnych składników i są to polskie marki z ogromną tradycją! Przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać więcej produktów Plante, na przykład do ciała. Podsumowując wpis chciałabym wyjaśnić jeszcze do kogo kierowane są produkty? Do wszystkich, naprawdę! Mogą jej używać młode dziewczyny (linia nawilżająca), w moim wieku (w zależności od potrzeb), a także seniorki jak moja Mama (linia ujędrniająca). Plante jest dostępna na wyłączność w drogeriach Rossmann, a jej ceny to 18,99 zł (pianka), poprzez żele/płyny - 18,99 zł i kremy do twarzy 24, 99 zł.


Post powstał we współpracy z marką Soraya.
Czytaj dalej...

AMNMAG 06/19.

Jeśli miałabym wskazać ulubione miesiące w roku to zdecydowanie byłby to czerwiec i wakacje. Nie ze względu na upał bynajmniej! To czas, gdy w szkole i w przedszkolu praktycznie nie ma zajęć, dziewczyny mają mnóstwo wolnego czasu, nie mamy tylu obowiązków. To czas w którym mogę poświęcić im dużo więcej uwagi niż w ciągu roku szkolnego. Czas na bose stopy, chodzenie w piżamach przez pół dnia, jedzenie lodów na obiad, pomidorów z krzaka i malin pełnymi garściami. Robię im zdjęcia i wracam do nich co jakiś czas. Widzę ich roześmiane twarze i beztroskę, która za kilka lat wyparuje - mam tego paskudną świadomość. Tak bardzo chciałabym ułatwić im wszystko, aby odsunąć ten czas jak najdalej. Pozwalam im na rzeczy, które przez otoczenie są przyjmowane z szeroko otwartymi oczami. Mogą się brudzić, chodzić późno spać, turlać się z górki, tańczyć nawet "gdy ludzie będą na Ciebie patrzeć". To taki mój plan, zbudować im dobre wspomnienia, a przy okazji robić rzeczy, których ja nie robiłam jako dziecko. I tego Wam życzę dziewczyny, poszukajmy w sobie trochę beztroski! ♥

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

30 czerwca 2019

Pielęgnacja: 9 sprawdzonych esencji do twarzy!

Teraz, kiedy już wiemy czym są i po co ich używać nadeszła pora na przedstawienie moich ulubionych esencji! Wybrałam dziewięć, z różnych półek cenowych, z różnymi składami i dla konkretnych potrzeb. W poprzednim poście mogłaś przeczytać podstawowe wiadomości o esencjach: w jakim celu się ich używa, co robią ze skórą, jakie składniki aktywne się w nich pojawiają. Wpis możesz przeczytać tutaj: Esencje: Po co i jak używać, którą wybrać?

1. Resibo, Energetyzująca esencja odmładzająca
Polska marka Resibo stworzyła energetyzującą esencję odmładzająca, która jest codzienną porcją antyoksydantów dla skóry. Ma opóźniać efekty starzenia, przywrócić skórze witalność. Zauważyłam, że już po kilku użyciach skóra sprawia wrażenie lepiej nawilżonej, napojonej. Możesz jej używać w ciągu dnia, w celu odświeżenia lub dodatkowego odżywienia skóry. Mała pojemność to plus ponieważ zmieści się w torebce, a fajnie ją mieć przy sobie np. jeśli pracujesz w miejscu, gdzie jest klimatyzacja (50 ml/99 zł).

2. Benton, Fermentation Essence Esencja do Twarzy
Jedna z moich ulubionych marek Benton ma w swojej ofercie kilka wersji esencji. Do zestawienia wybrałam esencję na bazie filtratu z grzyba pleśniowego Galactomyces. W składzie znajdziesz liczne kwasy organiczne, witaminy i minerały. Jest przeznaczona do każdego rodzaju skóry, działa przeciwzmarszczkowo, ujędrniająco i wygładzająco. Nie ma zapachu, jest dobrze tolerowana przez wszystkie cery. Łagodzi podrażnienia, walczy z trądzikiem i wysuszeniem skóry, w przypadku mojej skóry to właśnie ta trzecia opcja jest odczuwalna: przeciwdziałanie wysuszeniu. Bardzo wydajna!(100 ml/ ok. 130 zł)

3. MIYA Cosmetics, Aktywna esencja w lekkiej mgiełce
Esencja polskiej marki to aktywny kompleks cennych wód i ekstraktów kwiatowych wzbogacony w wodę termalną, kwas hialuronowy, a także witaminy. Co w środku? Ekstrakt z kokosa, który nawilża, odżywia i tonizuje skórę. Ponadto sok z aloesu: łagodzi, koi, nawilża, przywraca komfort przesuszonej i podrażnionej skórze. Woda termalna dostarcza cennych mikroelementów i minerałów,a kwas hialuronowy przywraca i utrzymuje nawilżenie skóry. Dodatkowo, prowitamina B5 i witamina B3 działające przeciwstarzeniowo, a także redukują drobne zmarszczki, ujędrniają. Bardzo przyjemna w aplikacji, wydajna i o pięknym zapachu! (100 ml/30 zł)

4. Benton, Snail Bee High Content Esencja do twarzy
Kolejny produkt Benton, tym razem zawierający 90% filtratu ślimaka. Posiada silne właściwości nawilżające i wygładzające, łagodzi stany zapalne, wyrównuje koloryt, pobudza skórę do regeneracji. W składzie znajdziesz między innymi dodatek jadu pszczelego. Esencja przeznaczona do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, nie zawiera wody, jest bezzapachowa. Ten produkt jest moim zdaniem jednym z najlepszych w swojej kategorii, to taki trochę mercedes wśród esencji (60ml/ 100 zł).

5. Tata Harper, Hydrating Floral Essence
Marka niedawno pojawiła się w Polsce, co ogromnie mnie cieszy. Odrobinę mniej ceny produktów Tata Harper, jednak wiem skąd to wynika - płacimy za naprawdę czyste składowo kosmetyki. Esencja poprawia nawilżenie skóry za pomocą kwasu hialuronowego oraz humektantów, które nawadniają skórę i nadają zdrowy wygląd. Ta esencja poprawia wchłanianie się wszystkich serum, a jej formuła zawiera 9 składników poprawiających nawilżenie, 6 składników zmiękczających i wygładzających skórę oraz 7 składników odpowiadających za zminimalizowanie zmarszczek. Bardzo wykwintny koktajl dla skóry! (50 ml/ 259 zł)

6. Caudalie, Beauty Elixir
Moja ukochana mgiełka - esencja, zużyłam już kilka butelek i wciąż mi mało! Kultowa mgiełka wymyślona 22 lata temu przez Mathilde Thomas to wyjątkowa formuła zainspirowana eliksirem młodości królowej Węgier z XVI wieku. Jest skomponowana w 100% ze składników pochodzenia naturalnego, bogata w cenne ekstrakty roślinne, dodaje cerze blasku, wygładza skórę i zamyka pory. Przedłuża trwałość makijażu, odświeża, poprawia jakość skóry, nadaje jej blasku. Uwielbiam jej ziołowy zapach, który bardzo mnie relaksuje (100 ml/ 145 zł).

7. IOPE, Bio Essence Intensive Conditioning
Moja pierwsza esencja, którą przywiózł mi kolega Tomka z podróży do Azji. Bardzo wydajna, w szklanej butelce (średnio sprawdza się w podróży z powodu wagi). Wygładza, rozjaśnia, odżywia, nawilża, działa przeciwzmarszczkowo - prawdziwa bomba dla skóry. Duża pojemność powoduje, że wystarczy na naprawdę długi czas. Warto zacząć od tego produktu swoją przygodę z esencjami jeśli Twoja skóra potrzebuje sporej ilości składników aktywnych. 168 ml/ 50$).

8. Fresh, Black Tea Kombucha Facial Treatment Essence
Jedna z bardzo lubianych przeze mnie esencji, używam jej aktualnie. Usuwa skutki zanieczyszczeń i neutralizuje wolne rodniki. Wygładza i poprawia promienność, blask i sprężystość, poprawia wygląd matowej skóry, zmniejsza oznaki zmęczenia - jest bardzo przyjemna w aplikacji. W składzie znajdziesz między innymi kombuchę, hialurynian sodu, który przywraca sprężystość, gładkość i miękkość skórze, a także zmniejsza widoczność drobnych linii i zmarszczek powstałych wskutek odwodnienia. Ponadto ekstrakt ze skórki mandarynki, który jest bardzo bogaty w w witaminę C, flawonoidy i aminokwasy, pomaga rozjaśnić skórę. To nie koniec: wyciąg z owocu kigelii afrykańskiej mający za zadanie ujędrniać i uelastyczniać, a także wygładzać drobne linie. Bardzo lubię, mniej cenę, jest to jedna z najdroższych esencji, których używałam (150 ml/349 zł).

9. Filorga, NCTF-Essence
Ekstremalnie regenerująca esencja, ja używałam jej w połączeniu z kremami na dzień i na noc, a także pod oczy Filorga. Rezultaty były widoczne, moja skóra poprawiła swoją jakość. Technologia Aqua-MX zapewnia szybkie i długotrwałe nawilżenie już w 30 min, w składzie jest także kompleks NCTF(1), który w połączeniu z polisacharydem chroniącym przed zanieczyszczeniami regeneruje i przywraca blask zmęczonej skórze oraz przygotowuje ją do zastosowania kolejnych produktów pielęgnacyjnych. (150 ml/ 205 zł).

I najważniejsza kwestia na koniec: jak używać esencji?
Stosuj rano lub wieczorem, na oczyszczoną skórę twarzy, przed nałożeniem serum lub kremu nawilżającego. Nałóż esencję na całą powierzchnię twarzy, wewnętrzną częścią dłoni lub bawełnianym wacikiem i poczekaj aż produkt całkowicie się wchłonie. Nie spłukuj!

Czytaj dalej...

28 czerwca 2019

Mikrobiom: jak o niego dbać, by mieć zdrową skórę?

Wiem, że często kupując produkty kosmetyczne nie zwracamy uwagi na ich skład oraz działanie na naszą skórę. Wydaje się nam, że każdy żel pod prysznic jest taki sam i nie ma sensu zaprzątać sobie głowy i tracić czasu na zapoznanie się z etykietą. Muszę więc sprostować: nie każdy żel jest taki sam. Dzisiaj wspólnie z marką Dove opowiemy o tym, co wyróżnia żele pod prysznic Dove i dlaczego warto dowiedzieć się czym jest mikrobiom oraz co wspólnego ma z pielęgnacją.

Mikrobiom jest bardzo ważny, to bardzo złożony system bilionów maleńkich drobnoustrojów. Każdy z nas posiada inny, jest właściwie jak odcisk palca. Skład mikrobiomu zależy od czynników genetycznych i środowiskowych, takich jak na przykład dieta, styl życia, miejsce zamieszkania, a nawet posiadanie zwierząt. Idąc dalej, mikrobiom w każdej partii naszego ciała jest inny. Najprościej mówiąc, mikrobiom skóry jest jej żywą warstwą ochronną. To mikroskopijne organizmy, które znajdują się na skórze i pomagają utrzymać ją w dobrej kondycji. To zdanie powinnyśmy zapamiętać.

Mikrobiom odgrywa bardzo ważną rolę w utrzymaniu skóry we właściwej kondycji. Jego głównym zadaniem jest pomoc w obronie skóry przed nie przyjaznymi organizmami oraz pomoc skórze w utrzymaniu właściwego pH. Optymalne pH odgrywa istotną rolę w procesach takich jak złuszczanie, rozwój bariery ochronnej i tworzenie kluczowych lipidów. Musimy pamiętać, że brak równowagi mikrobiologicznej może wiązać się z chorobami skóry: bardzo uciążliwe atopowe zapalenie skóry czy egzema. Przyjmijmy zatem, że im nasz mikrobiom jest w lepszej kondycji, tym lepiej wyglądać będzie nasza skóra.

Co wspólnego zatem mają żele pod prysznic z mikrobiomem?
Skóra każdego z nas i jej mikrobiom codziennie jest wystawiana na działanie mnóstwa czynników zewnętrznych. Warunki środowiskowe, czynniki mechaniczne (jak chociażby depilacja woskiem) czy promieniowanie UV. W związku z tym musimy pamiętać, że nasza skóra i jej mikrobiom zasługują na delikatną pielęgnację, która będzie delikatnie oczyszczać oraz dobrze odżywiać. W tej kwestii kluczem do sukcesu jest delikatność, a takie właśnie są kremowe żele pod prysznic Dove. Wyróżnia je między innymi łagodność, w ich składzie znajduje się w 100 % z delikatnych substancji myjących, usuwają zanieczyszczenia bez naruszenia naturalnego mikrobiomu skóry. Mają odpowiednie dla skóry pH, które jest utrzymywane na poziomie przyjaznym dla normalnej równowagi mikrobiologicznej. Co więcej? Żele Dove są rekomendowane przez dermatologów.

Do wyboru mamy naprawdę sporo wariantów w różnych wersjach zapachowych. Od słodkiego kremu i piwonii (kocham piwonie!) poprzez ogórek z zieloną herbatą, a kończąc na mandarynce i tiare. Jest jeszcze jaśmin i mleczko kokosowe oraz kilka mocno apetycznych zapachów. Dla tych z Was, które preferują klasykę polecam intensywnie nawilżający Deeply Nourishing. Pamiętajcie, że wybierając pielęgnację dla swojego ciała warto wiedzieć, co konkretny produkt oferuje. W przypadku żeli Dove już wiecie i mam nadzieję, że będziecie miały to na uwadze.

Ps. Wiem, że wiele z Was pewnie o tym nie wie, ale kosmetyki Dove posiadają certyfikat PETA, są zatem cruelty free. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Post powstał we współpracy z marką Dove.

Czytaj dalej...

26 czerwca 2019

Neutrogena Cellular Boost - pielęgnacja przeciwzmarszczkowa.

Czy jest coś, co może jeszcze Cię zaskoczyć w pielęgnacji skóry? Żyjemy w czasach, gdy technologia jest bardzo zaawansowana, a jej rezultatem są doskonałe produkty pielęgnacyjne. Taką nowością jest Cellular Boost, przeciwzmarszczkowa linia marki Neutrogena.

Cellular Boost powstała we współpracy z dermatologami, unikalne formuły mają za zadanie niwelować widoczne oznaki starzenia się skóry spowodowane stresem komórkowym. Jeśli do tej pory nie słyszałaś tego stwierdzenia, spieszę wyjaśnić czym jest! Stres komórkowy to zjawisko, które powstaje w wyniku działania czynników genetycznych i/lub czynników środowiskowych (środowisko, stres, żywność, zanieczyszczenia). Stres komórkowy powoduje zaburzenia funkcji komórek skóry, a w stwarza efekcie widoczne oznaki starzenia na naszej skórze. Oznaki stresu komórkowego to między innymi utrata elastyczności, zmarszczki czy nierównomierny koloryt skóry. Myślę, że każda z nas zauważyła kiedyś taki efekt u siebie, prawda?

Jest kilka możliwości obrony przed stresem, przeprowadzka na mazurską wieś może być nieco kłopotliwa więc musimy spróbować poradzić sobie z tym w dużym mieście. Jedną z propozycji jest linia Cellular Boost, która będzie działa na płaszczyźnie pielęgnacji i chroniła naszą skórę. Głównymi składnikami linii jest witamina C (krem na dzień, krem na noc), kwas hialuronowy oraz retinol (krem pod oczy, koncentrat przeciwzmarszczkowy). W każdym produkcie znajdziesz także technologię Hexinol™ , która stymuluje skórę do produkcji kolagenu i elastyny. Według badań Neutrogeny przeprowadzonych na 42 kobietach, używających kremów 2 razy dziennie, wyraźne rezultaty odmładzające były zauważalne już po 4 tygodniach stosowania.

Jakie produkty znajdziesz w linii Cellular Boost?
Nie jest ich wiele bo cztery, ale tworzą całościową pielęgnację skóry. Po pierwsze, Przeciwzmarszczkowy Krem na dzień z filtrem SPF 20. Zawiera witaminę C oraz Hexinol™ , ma za zadanie chronić naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi, wspomagać ją w odnowie oraz nawilżać i działać przeciwzmarszczkowo. Odnawiający krem przeciwzmarszczkowy na noc ma odpowiadać za pielęgnację wieczorną. Zawiera między innymi kwas hialuronowy, który będzie pomagał w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia. Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy oraz Koncentrat Przeciwzmarszczkowy to produkty zawierające retinol w bezpiecznym stężeniu oraz wspomagający nawilżenie kwas hialuronowy. Obydwu radziłabym używać podczas pielęgnacji wieczornej wówczas dodatkową ochronę przeciwsłoneczną używaj w ciągu dnia. Redukują zmarszczki, poprawiają elastyczność oraz koloryt.

Delikatne, odświeżające zapachy, przyjemne konsystencje i aplikacja. Nie zauważyłam rolowania się pod makijażem czy klejenia. Myślę, że w pierwszej kolejności warto wypróbować duet krem dzienny oraz krem nocny, naprawdę fajnie się dopełniają i robią skórze dobrze. Koncentrat jest dodatkowym elementem pielęgnacji, a krem pod oczy jest bardzo lekki i wydajny. Myślę, że Cellular Boost jest skierowana do każdego typu cery, aczkolwiek ja nie polecałabym go cerze bardzo wrażliwej (kompozycje zapachowe). Kierując się potrzebami cery, na pewno różnicę zauważą te z Was, które potrzebują rozświetlenia, poprawy jędrności oraz nawilżenia. Kremy oraz koncentrat kosztują ok. 53 zł i dostępne są między innymi w sieci Rossmann.


Znasz linię Cellular Boost? A może masz swój ulubiony kosmetyk Neutrogeny?


Post powstał we współpracy z marką Neutrogena.
Czytaj dalej...

20 czerwca 2019

Pielęgnacja: Esencje. Po co i jak używać, którą wybrać?

Esencja to jeden z najbardziej, zaraz obok toniku niedocenianych produktów kosmetycznych w naszym kraju. Piszę to z całą świadomością, zrobiłam wywiad wśród koleżanek i znajomych - uwierzcie, rzadko która sięga po takie produkty. Dlaczego? Nie wiedzą do czego służy, po co mają jej używać, a przede wszystkim, którą wybrać.

Czym jest esencja?

Esencja stanowi warstwę nawilżającą i odżywiającą pielęgnacji, zawiera różnego rodzaju składniki aktywne. Esencje są lekkie, ale pełne skoncentrowanych składników nawilżających, wspomagających regenerację skóry, a także wymianę komórek. Główną funkcją jest przygotowanie skóry na przyjęcie składników aktywnych z serum, a także nawodnienie. Zwykle ich formuła opiera się na wodzie, w składzie możesz znaleźć całe mnóstwo dobrodziejstw dla skóry: kwas hialuronowy, ekstrakty roślinne, wyciągi, probiotyki, witaminy. Przeważnie mają konsystencję lekką i wodnistą (water based), istnieją jednak silniej skoncentrowane, (oil based). Te pierwsze stosuje się zazwyczaj na całą twarz, podczas gdy te oleiste jedynie miejscowo, np. pod oczy czy wokół ust. Pamiętaj, aby nie mylić esencji z serum - to dwa zupełnie różne kosmetyki, serum jest bardziej gęste i skoncentrowane. Łatwo zauważyć różnicę chociażby po opakowaniu, esencje najczęściej mają duże pojemnościowo flakony, serum to zwykle 30-50 ml.

Po co używać esencji?

W zależności od użytych substancji aktywnych esencje mogą na przykład silnie nawilżać, spłycać zmarszczki, zwężać pory, a także ożywiać koloryt skóry. Aktywne czynniki zawarte w tych specyfikach stymulują naturalne procesy odnowy skóry co oznacza, że przy regularnym stosowaniu na pewno zauważysz same pozytywy. Cera stanie się bardziej gładka, rozświetlona, napięta, a także nawodniona - co moim zdaniem przy aktualnym zanieczyszczeniu środowiska i trybie naszego życia jest niezwykle ważne. Kosmetolożki twierdzą, że esencje to rodzaj hybrydy, która łączy „lekkość toniku i moc serum”, stanowią one jedną z kilku następujących po sobie warstw chroniących skórę przed utratą wilgoci. Oczywiście, nie zdarzy się cud i Twoja skóra nie odmłodnieje o 20 lat w parę chwil, ale włączenie esencji do codziennej pielęgnacji ma naprawdę sporo plusów. Na pewno zauważysz szybszą regenerację i lepszą jakość swojej skóry.

Dla kogo?

Dla każdej cery, w każdym wieku natomiast największe efekty zobaczą te z Was, które zmagają się z poszarzałą, zmęczoną skórą. Zastrzyk energii gwarantowany!

Jak aplikować?

Na pewno nie wacikami! Nie ma sensu naciągać tyle razy swojej skóry. Wystarczą dłonie, najlepszą metodą aplikacji jest wylanie odpowiedniej ilości na dłonie i wklepanie jej w twarz, szyję, dekolt. Można aplikować ją warstwami, ja najbardziej lubię ten sposób, gdy czuję, że potrzebuję silniejszego nawodnienia, regeneracji, nawilżenia. Moja skóra wypija wtedy cztery do pięciu warstw esencji. Co ważne, nie pozwól, aby produkt wysechł na skórze, dokładaj kolejną warstwę, gdy skóra jest jeszcze nieco wilgotna. Esencję aplikujemy po toniku, przed serum i kremem.

W kolejnym poście pokażę moje ulubione esencje oraz takie, które warto mieć w swojej kosmetyczce. Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie esencji - zostaw je w komentarzu!

Czytaj dalej...

18 czerwca 2019

Manicure hybrydowy: letnia kolekcja Sunmarine, NeoNail.

Nareszcie mamy lato! Gorące, a właściwie upalne, a dodatkowo bezchmurne niebo i marzenia o wyjeździe nad morze. Takie podróże sprzyjają noszeniu hybrydy bo jak sama wiesz, nie trzeba martwić się o manicure nawet przez trzy tygodnie. Wiem, że wiele z Was właśnie w okresie wakacyjnym wybiera takie rozwiązanie więc to najlepszy moment, aby pokazać najnowszą kolekcję lakierów hybrydowych NeoNail.

Sunmarine to aż dziewięć zupełnie nowych, buzujących kolorami lakierów! W swojej kolekcji jeszcze nie mam tak intensywnych, neonowych kolorów - zobacz na zdjęcia są naprawdę wyjątkowe i idealnie wakacyjne!

Sunshine Princess to słoneczny żółty, Summer Hero jest soczyście pomarańczowy, a z kolei Aloha Mood - jaskrawa czerwień. Z Hot Crush mam jedno skojarzenie: seksowna czerwień, Keep Pink natomiast jest neonowym różem. Dwa fiolety: jaśniejszy Wear Bikini oraz nieco ciemniejszy Endless Night. To nie wszystko! Hot Breeze to turkus, a Water Kiss to odcień morza, który mogłybyśmy oglądać codziennie.


W związku z tym, że nie byłam w stanie wybrać ani jednego z dziewięciu kolorów, do nowego mani wybrałam kilka. Na moich paznokciach możesz zobaczyć zatem: Sunshine Princess, Summer Hero, Keep Pink, Hot Breeze oraz Wear Bikini. Było mi jeszcze mało wakacyjnego nastroju więc dodałam złotych płatków w nieregularnych kształtach.


Mój wakacyjny manicure jest gotowy, daj znać który z odcieni wybrałabyś dla siebie?

Czytaj dalej...