31 grudnia 2019

Paznokcie: zimowe nowości NeoNail.

Koniec roku to czas w którym marka NeoNail dosłownie zasypała nas nowościami! Największą z nich były oczywiście pomadki, o których pisałam niedawno i pokazywałam wszystkie kolory, możesz obejrzeć je tutaj: Matowe pomadki w płynie NeoNail. W ostatnim poście w 2019 chciałam pokazać kilka nowości stworzonych do stylizacji paznokci, każda z nich świetnie sprawdzi się w karnawałowych manicure!

Po pierwsze, dwa nowe topy Top Glow. Wystarczy, że na swój ulubiony odcień lakieru zaaplikujesz delikatnie i subtelnie skrzący Top Glow Gold lub Top Glow Silver. Każdy z nich jest pełen mieniących się drobinek, bardzo fajnie podkreśla i odświeża np. ciemny kolor lakieru hybrydowego, genialnie wygląda na czarnym! Tak jak wspominałam top dostępny jest w dwóch wersjach, w pojemności 7,2 ml i cenie 34 zł.

Po drugie, pyłki holograficzne 3D Holo Effect, które również dostępne są w dwóch odcieniach. Kolor 04 to delikatny puder, tworzący na paznokciach efektowną i mieniącą się taflę w kolorze złota, Odcień 05 natomiast to skrzący granat. Efekt może się zmieniać, w zależności od natężenia, rodzaju i kąta padania światła oraz koloru podkładu – rekomendowanym odcieniem bazowym jest biały lakier hybrydowy. Pyłki 3D Holo Effect kosztuje 29,99 zł/sztukę. Mój manicure z użyciem pyłków możesz obejrzeć tutaj.

Ostatnia propozycja to dla mnie totalna nowość i korzystałam z niej pierwszy raz! Spider Gel to żel, dzięki któremu możesz stworzyć bardzo precyzyjne zdobienia. Teraz dostępny jest w trzech nowych kolorach – złotym, srebrnym i czerwonym – z mieniącymi się drobinkami Główną zaletą żelu jest możliwość tworzenia unikatowych i błyszczących zdobień. Produkt ma gęstą, rozciągliwą konsystencję i przy jednym, nieprzerwanym ruchu tworzy idealną kreskę. Można go nakładać na każdy kolor hybrydy – co daje nieskończone możliwości wykonania stylizacji. Oprócz tego jest maksymalnie wydajny i wystarczy na baaaardzo długo!

Nie od dziś wiadomo, że moje drugie imię to błysk i brokat dlatego sylwestrowa stylizacja to połączenie złota, srebra i dla kontrastu czerni. Linie zostały stworzone właśnie za pomocą nowego produktu - Spider Gel. Czarne kropeczki to odcień Pure Black.



Jestem bardzo ciekawa czy podoba Ci się moja błyszcząca propozycja? Koniecznie daj znać!

Czytaj dalej...

30 grudnia 2019

Ulubieńcy kosmetyczni grudzień'19.

Yeahhhhh! Ostatni ulubieńcy w tym roku! Oczywiście przed nami jeszcze ulubieńcy roku, których uwielbiam również na innych blogach i u Was, ale to za chwileczkę. W grudniowych ulubieńcach kilka nowości, fajnych polskich marek i prawdziwe bestsellery dla mnie jak np. podkład Clarins czy cień w kremie Tom Ford. Bardzo się cieszę, że zaczęłam poznawać bliżej polską markę Tołpa i powoli uzależniam się od ich produktów jak np. od serii relaksującej do kąpieli. Nie przedłużam, zaczynamy!

1. Clarins, Everlasting Youth

Ten podkład będzie ulubieńcem każdej kobiety, która lubi rozświetlające produkty. Jestem pewna, że zasługuje na takie miano! Pięknie rozświetla, wyrównuje niedoskonałości oraz jest trwały i wydajny. Według mnie jeden z najlepszych!

2. Tom Ford, Crème Color For Eye

Świetny do szybkiego makijażu - aplikuję palcami, dokładam czasami kredkę na linii rzęs (lub nie), tusz do rzęs i jestem gotowa. Doskonale odbija światło i sprawia, że spojrzenie jest bardzo świeże. Bardzo wydajny, mam już go naprawdę długo. Warto polować podczas promocji ponieważ nie należy do najtańszych, ale naprawdę warto.

3. Yonelle, Medifusion

Krem w ampułce z mezoigłami to nowość polskiej marki Yonelle. Nowoczesna forma pielęgnacji, mikronakłuwanie skóry za pomocą mezoigieł w kremie, czyli mikroskopijnych igiełek mineralnych zanurzonych w aktywnej bazie kosmetyku. Skóra po użyciu staje się nawilżona, jaśniejsza, doskonale odżywiona jak po profesjonalnych zabiegach. Mezoigły są usuwane samoczynnie w trakcie złuszczania naskórka. Muszę stworzyć posta o tym produkcie ponieważ jest naprawdę wyjątkowy!

4. Natasha Denona, Mini Nude Palette

Mała, zgrabna, bezpieczna kolorystycznie paletka cieni do powiek o bardzo dobrej jakości. Tak w jednym zdaniu mogłabym opisać produkt Natashy Denony - makijażystki, która stworzyła własną markę kosmetyczną. Cienie są naprawdę dobre, testuję je od jakiegoś czasu, a więcej możesz przeczytać w poście poświęconym właśnie tej paletce: Natasha Denona Eyeshadow Camel Palette 5.

5. Chanel, Rouge Allure 807

Przepiękny odcień pomadki z limitowanej, gwiazdkowej kolekcji! Intensywna, trwała pomadka w pełni kryje usta i pozostawia na nich satynowe wykończenie. Usta stają się elastyczne, pomadka chroni je i zapewnia im długotrwały komfort. Uwielbiam ten odcień!

6. Mary Kay, Zestaw do Mikrodermabrazji TimeWise

Jeden z najlepszych produktów do mikrodermabrazji dostępny na rynku! Znam go od wielu lat, używały go wszystkie kobiety w moim domu. Zestaw zawiera dwa kosmetyki, krok 1 to preparat Złuszczający, który jest produktem fizycznie złuszczającym i widocznie zmniejszającym drobne linie, delikatnie złuszczającym martwy naskórka, a także oczyszczającym pory. Krok 2 to preparat Zmniejszający Pory. Działa na teksturę skóry, zwężając pory i napinając skórę wokół nich. Dzięki oczyszczeniu porów i starciu martwego naskórka widoczność porów zostaje znacząco zmniejszona. A rezultaty stają się lepsze w miarę upływu czasu i dalszego stosowania produktu. Cały zabieg jest szybki i widoczny sposób poprawia jakość skóry!

7. tołpa, dermo face hydrativ

Nawilżający krem/maska, który ma wspomóc odwodnioną skórę czyli moją. Preparat wnika głęboko w skórę i z każda godzina snu stopniowo uzupełnia poziom nawilżenia. Odbudowuje naturalną barierę ochronną, aby skóra w ciągu dnia mogła skuteczniej bronić się przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Zapewnia intensywne nawilżenie przez 24 godziny, nawadniając skórę i chroniąc przed utratą wody. Poprawia elastyczność i wygładza. Łagodzi podrażnienia, wspomaga regeneracje naskórka i mikrouszkodzeń. Usuwa oznaki zmęczenia i stresu, zapewniając rano efekt gładkiej, zregenerowanej i wypoczętej skóry. Można używać go jako maski na noc lub jako kremu - jeśli skóra jest bardzo odwoniona.

8. tołpa, spa detox dobra energia

Uwielbiam zapach tego kremu do mycia, bergamotka rządzi! Gęsty krem pod prysznic lub do kąpieli delikatnie oczyszcza i nawilża ciało, regeneruje skórę i pozostawia ją gładką. Borowina detoksykuje i usprawnia mikrokrążenie. Naturalne olejki eteryczne działają antyseptycznie i rozgrzewająco. Bardzo wydajny i aromatyczny, z tej serii wypróbowałam także kąpiel borowinową.

9. Kevin Murphy, Cool Angel

Ten kosmetyk ratuje moje włosy przed wybarwianiem się na rudo brrrrr. Kuracja w kolorze chłodnego popiołu zwiększa połysk włosów, a dzięki zrównoważonym odcieniom szarości dodaje im popielate tony. Idealna dla kryształowych, szarych i popielatych blondów i brązów, a także dla naturalnych lub siwych włosów w celu uzyskania chłodnego wykończenia. Używam jako odżywki prawie po każdym myciu włosów, w moim przypadku tylko na końcówki włosów. Bardzo lubię i na pewno zostanie ze mną na długo!

10.Sally Hansen, Advanced Hard as Nails

Markę Sally Hansen znam może od dwudziestu lat? Odżywki przywoziła mi siostra z UK, gdy w Polsce jeszcze mało kto słyszał o tej marce. Nylonowa formuła wzmacnia delikatne paznokcie i chroni płytkę przed pękaniem, rozdwajaniem i rysowaniem. Zawarte w niej kwasy omega 3 i soja wygładzają powierzchnię paznokci. Używam zamiennie z bazą Chanel, która nadaje delikatny, różowy odcień.

Co trafiło na Twoją listę ulubieńców w grudniu? Koniecznie daj znać!!!

Czytaj dalej...

AMNMAG 11/19.

Ostatni AMNMAG w tym roku. Dwanaście okładek, dwanaście cudownych dziewczyn, z którymi mogłam pracować i dwanaście wyjątkowych spotkań z Wami. Ciężko mi uwierzyć, że za chwilę skończy się kolejny rok chociaż ten przyniósł mi naprawdę wiele dobrego. Staram się nie pamiętać gorszych chwil bo takie oczywiście były. Ktoś mi powiedział, że warto przede wszystkim mieć przed oczami te najlepsze, z bliskimi, z przyjaciółmi. I dokładnie tak w tym roku chciałam żyć. Spotkałam wielu wspaniałych ludzi, którzy mnie zainspirowali. Pojechałam w końcu do Włoch i to dwa razy! Spełniłam kilka swoich marzeń, a jednym z nich była możliwość pisania o urodzie do magazynu Elle. Wyobrażasz sobie pewnie takie uczucie, gdy coś o czym nigdy nie pomyślałabyś, że się zdarzy, nagle staje się realne i dzieje się tutaj i teraz. Ten rok utwierdził mnie jeszcze mocniej w przekonaniu o tym, co jest ważne w życiu. I jakkolwiek patetycznie czy groteskowo to brzmi - kochająca rodzina i miłość właśnie tym są. I tego życzę Ci nie tylko w święta i na Nowy Rok, ale na całe życie ♥

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

18 grudnia 2019

Kolekcja Holiday 2019 Les Ornements de Chanel.

Wybrałam najlepszy moment na pokazanie gwiazdkowej kolekcji Chanel? Wiedziałam, co robię! Na kilka dni przed świętami zawrócę Ci w głowie i zaczaruję opowieścią o pięknie. W tym roku moja ulubiona Lucia Pica (Chanel Global Creative Makeup i Color Designer), zainspirowała się tym razem zamiłowaniem Gabrielle Chanel do misternych ornamentów.

Les Ornements de Chanel jest kolekcją wyjątkową. Tłoczenia stworzone na produktach w połączeniu z minimalistycznymi opakowaniami tworzą jedyny w swoim rodzaju duet. Zwróć uwagę na pomadki - czerń i złoto, niby dość powszechne połączenie, ale w tym przypadku nowatorskie. Gwiazdą kolekcji jest rozświetlający puder Éclat Magnétique De Chanel, który został ozdobiony wzorem klasycznych guzików Chanel. Przepięknie odbija światło i nadaje subtelnego, perłowego blasku, a także zmiękcza rysy twarzy. Możesz używać go także na powieki, aby nadać im lekkiego rozświetlenia.

Les 4 Ombres w odcieniu Et Opulence to poczwórna paleta cieni do powiek dzięki, której możesz stworzyć bardzo klasyczny, lekki makijakż, ale również wieczorowy. W kolekcji dostępne są również pojedyncze cienie Ombre Première w kolorze głębokiego, czekoladowego brązu oraz złota. Dodatkiem do makijażu oka stanie się kredka Stylo Yeux Waterproof w odcieniu Khaki - możesz użyć jej na przykład na linii wodnej, aby nadać głębi spojrzeniu.

"6 pomadek Rouge Allure w sercu Kolekcji odzwierciedla równowagę między splendorem a nowoczesnością." Bez wątpienia tegoroczne pomadki z gwiazdkowej kolekcji są przepiękne i jest ich aż sześć! Rouge Allure jest intensywna, trwała i pozostawia na nich satynowe wykończenie, a także efekt nawilżenia i komfortu. To nie wszytko! Błyszczyk Rouge Coco Gloss czyli nawilżający błyszczyk o intensywnym połysku. Jego formuła jest wyjątkowa, błyszczyk nie klei się i niemal stapia z wargami. Kompleks Hydraboost zawiera naturalne woski (jojoba, słonecznikowy i z mimozy), jak również pochodną naturalnego oleju kokosowego, dzięki czemu błyszczyk momentalnie nawilża usta i sprawia, że stają się gładkie i miękkie. Dwa odcienie: 824 Rouge Carmin oraz 826 Rouge Grenat.

Jako dopełnienie Les Ornements de Chanel pojawiają się dwa lakiery do paznokci Les Vernis. Ciemna, głęboka zieleń 715 Deepness oraz gorąca, zmysłowa czerwień - 719 Richness.


Nie muszę pisać podsumowania, zdjęcia pokazują wszystko. Les Ornements de Chanel jest wyjątkową i niestety limitowaną kolekcją. Mam jednak dobrą wiadomość, nareszcie ruszyła polska odsłona internetowego butiku Chanel, co oznacza, że możemy zamawiać pielęgnację, makijaż i zapachy z dostawą prosto do domu!

Czytaj dalej...

16 grudnia 2019

Natasha Denona Eyeshadow Camel Palette 5.

Natasha Denona to marka, która została stworzona z pasji przez chorwackiego pochodzenia makijażystkę. Miałam okazję poznać Natashę osobiście, jest wulkanem energii, który traktuje swoje makijaże jako dzieła sztuki. Uwielbia rozświetloną skórę, błysk i nieco mocniejszy makijaż niż ten do którego ja jestem przyzwyczajona. Jest absolutnie kreatywna i doskonała technicznie - oglądanie na żywo procesu tworzenia makijażu przez Natashę było ogromną przyjemnością i inspiracją.

Eyeshadow Camel Palette 5, to paletka o której chciałam opowiedzieć i pokazać bliżej. Składa się z pięciu cieni w odcieniach beży i brązów. W tym przypadku makijażystka chciała stworzyć przyjazną użytkownikowi paletkę, która pozwoli na wykreowanie całego spektrum różnych looków bez zajmowania dużej ilości miejsca. Znajdziesz w niej zarówno matowe jak i metaliczne cienie. Całość jest idealna do zabrania w podróż lub po prostu do używania na codzień.

Kosmetyki Natashy są bardzo wysokiej jakości i tworzone są z najlepszych surowców, co do tego nie mam wątpliwości. W związku z tym ich cena jest dość wysoka (palety z 15 cieniami kosztują 499 zł w cenie regularnej), ale moim zdaniem warto wypróbować chociaż te mniejsze, właśnie jak Eyeshadow Camel Palette 5, którą możesz kupić za 215 zł. Co do samych cieni - są mega przyjemne w aplikacji! Świetnie się blendują, są nieco miękkie, ale ja właśnie takie lubię. Bez bazy wytrzymują na powiece cały dzień! Nie tracą koloru, nie zbierają się w załamaniach, nie osypują. Cienie z tej palety są naprawdę świetnej jakości!

Podobają mi się wszystkie kolory, najjaśniejszego używam solo dla wyrównania koloru powieki, gdy nie mam czasu na skomplikowany makijaż. Uwielbiam ciemny brąz z drobinkami, który w połączeniu z jaśniejszym tworzą ciekawe połączenie kolorystyczne. Tak jak wspominałam wyżej, największą zaletą cieni jest fakt iż trwają na powiece cały dzień bez bazy!

Na zdjęciach możesz zobaczyć mój makijaż wykonany paletą Eyeshadow Camel Palette 5, jestem z niej bardzo zadowolona i często po nią sięgam. Jeśli lubisz odcienie nude i ciemniejsze brązy, a chciałabyś wypróbować kosmetyki Natashy - myślę, że ten produkt będzie najlepszą propozycją! Na pytanie: czy warto ją kupić?, odpowiadam: tak, warto! Marka Natasha Denona jest w Polsce dostępna na wyłączność w perfumeriach Sephora.

Czytaj dalej...

13 grudnia 2019

Makijaż jedną marką: Miya Cosmetics.

Przygotowałam dla Was coś wyjątkowego! Co prawda posty w stylu: makijaż jedną marką są dość popularne, ale tym razem mam nieco utrudnione zadanie ponieważ użyję tylko kilku produktów. Będę używała kosmetyków marki Miya Cosmetics - polskiej firmy, która tworzy proste, przyjemne, dobrej jakości i cruelty free produkty. Główną rolę bedą pełniły pomadki, które są absolutną nowością. Oprócz makijażu Miya Cosmetics w swojej ofercie ma także pielęgnację, tak naprawdę to właśnie ona był rdzeniem marki.

Punkt pierwszy czyli przygotowanie twarzy. Możesz użyć Pielęgnującego żelu do mycia i oczyszczania (myBEAUTYgel), a następnie zaserwować swojej skórze odrobinę dobroci - 5-minutową maseczkę oczyszczającą z kompleksem [5% kwas azelainowy + glicyna] (myPUREexpress). Następnym krokiem może być ulubiony krem do twarzy albo Rozświetlający krem z witaminami all-in-one (secretGLOW).

Płynnie przechodzimy do makijażu. Na całą twarz zaaplikowałam Lekki krem BB SPF 30 (myBBcream) w jadnym odcieniu, a lekkie konturowanie zrobiłam tym samy produktym, ale w drugim, ciemniejszym odcieniu. I przyznaję się, że na mojej skórze BB jest nieco problematyczny z powodu trudności w aplikacji i zbyt ciemnego koloru, ale nie skreślam go ponieważ wiele moich koleżanek jest nim zachwycona. Po BB nadszedł moment na mojego ulubieńca czyli mySTARlighter w odcieniu Moonlight Gold. Nakładam go palcami na powieki, kości policzkowe, łuk Kupidyna. Nakładam kolejny raz bo rozświetlenia nigdy za wiele! :)

Pomadki! Yes, yes, yes! Ja na nie bardzo czekałam i mega chciałam wypróbować. MyLIPstick to pielęgnująca szminka all-in-one w sześciu odcieniach. Od razu uprzedzam pytania, nie ma na zdjęciach jednego koloru ponieważ na moich ustach jest zupełne niewidoczny zatem darowałam sobie pokazywanie go na ustach (na swatchach jest!). Co w składzie? Olejki ze skórki pomarańczy i rycynowy, woski kandelila i karnauba oraz witamina E odżywiają, nawilżają, wygładzają i regenerują usta. Dla naturalnego efektu wystarczy jedna warstwa, dla bardziej wyrazistego koloru i krycia nakładaj kolejne warstwy, aż do uzyskania idealnego efektu. Nie wysusza ust, nie klei się, łatwo się rozprowadza, a kolejne warstwy nie powodują dyskomfortu. Dla mnie bomba! Pomadki są naprawdę świetne!

Najbardzej podobają mi się trzy odcienie pomadek: Dusty Rose, Red oraz Fuchsia. Każda z nich naprawdę świetnie się nosi, formuły są bardzo delikatne i przyjemne w aplikacji. Nie chciałabym wprowadzać Cię w błąd dlatego wspomnę, że na zdjęciach mam podkreślone brwi oraz tusz do rzęs.

Wszystkie odcienie szminek dostępne są w sklepie internetowym Miya w cenie 39,99 za sztukę. Dziewczyny, polecam śledzenie mojego Instagrama @agatamaosa, pokazuję produkty i robię również testy na żywo. Wracając do posta i jego tematyki, mam nadzieję, że taka forma spodobała Ci się!

Czytaj dalej...

11 grudnia 2019

Matowe pomadki w płynie NeoNail.

Usta pełne kobiecości, pod tymi słowami kryje się kampania najnowszego produktu marki NeoNail - matowych pomadek w płynie. Miałam okazję przetestować je na kilka dni przed oficjalną premierą, a teraz nadszedł czas, abym podzieliła się swoimi odczuciami z Wami! Efekt matowych, intensywnie kolorowych ust i perfekcyjne krycie wraz z zachowaniem optymalnego nawilżenia ust - to główne cechy matowych pomadek. Za nawilżenie odpowiada aktywny kompleks kwasu hialuronowego, dzięki któremu nosząc matowe pomadki nie musimy martwić się o przesuszenie warg.

Sprawdziłam na sobie wszystkie odcienie, oczywiście część z nich polubiłam bardziej, część nieco mnie. Niewątpliwą królową kolekcji jest oczywiście czerwień w pięknym, bardzo intensywnym kolorze Full of Flirt - to właśnie ją mam na zdjęciach. Aplikacja jest bardzo prosta, a efektem są pełne, wymodelowane usta, a także głęboki, intensywny i matowy kolor. Bardzo ważne jest, aby zawsze w przypadku matowych pomadek (niezależnie jakiej marki) stosować cienką warstwę! Próbowałam w różnych konfiguracjach i większa ilość będzie powodowała rozwarstwianie się szminki.

W ofercie znajdziesz aż osiem pomadek w różnych odcieniach (tutaj pełna oferta kolorystyczna) - od jasnych róży, poprzez ciemniejsze, a kończąc na wibrujących czerwieniach. Bardzo spodobała mi się również Full of Happiness oraz Full of Grace, te kolory świetnie sprawdzą się w lekkim, dziennym makijażu lub zupełnie z drugiej strony jako dopełnienie mocnego smokey eyes. Na zdjęciu poniżej możesz zobaczyć swatche kolejno wszystkich pomadek - od dołu numer jeden, na samej górze numer osiem.

Szminki Lips Shape Up posiadają kompleks nawilżający, a także bezpieczną formułę. Każda z nich zawiera 4 ml i jest kryjąca na tyle, że nie potrzebujesz dokładać produktu przez kolejne kilka godzin. Wszystkie odcienie możesz zobaczyć tutaj, cena za sztukę to 24,90 zł.


Na pierwszym zdjęciu używam jasnej pomadki w odcieniu Full of Happiness, na drugim i trzecim Full of Flirt. Mam nadzieję, że pomadki Ci się spodobały!

Czytaj dalej...