17 października 2018

Sisley Velvet Nourishing Cream.

Velvet Nourishing Cream to krem, który od razu stał się moim ulubionym. Na pewno pamiętacie, jak bardzo kocham odżywcze, kołderkowe kremy, które otulają skórę. Taki właśnie jest Aksamitny Krem Odżywczy z kwiatami szafranu! Uczucie ściągnięcia, zaczerwienienie, dyskomfort i utrata blasku − to część symptomy pojawiających się u osób ze skórą suchą. Dzieje się to, co prawda najczęściej jesienią i zimą, ale w moim przypadku również czasami latem. Możemy uznać więc, że niezależnie od pory roku skóra sucha wymaga specjalistycznej pielęgnacji i uwagi. Skóra sucha charakteryzuje się niedoborem lipidów i wody, co w konsekwencji powoduje zaburzenie jej bariery ochronnej. Jest bardziej delikatna i gorzej znosi negatywne oddziaływanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Przez ponad 15 lat w skład linii Comfort Extrême wchodziły dwa uzupełniające się kremy do twarzy: na dzień oraz na noc. W tym roku Dział Badawczy Sisley połączył działanie tego duetu i stworzył zupełnie nowa formułę do pielęgnacji twarzy na dzień i na noc.

Czytaj dalej...

15 października 2018

Manicure hybrydowy: NeoNail Proteinowa Baza 6w1.

Zazwyczaj pokazuję Wam stylizacje na krótkich paznokciach, ale dzisiaj w związku z premierą Proteinowej Bazy 6w1 przeznaczonej do lakierów hybrydowych - postanowiłam to zmienić! Najpierw kilka słów o samej bazie, która ma jednocześnie zbudować i wyrównać płytkę paznokcia, ale również przedłużyć ją o ponad 1 cm.

Jej właściwości to przede wszystkim poprawienie kondycji płytki podczas noszenia manicure hybrydowego, marka dodała do bazy proteiny jedwabiu. Dzięki dość gęstej konsystencji możesz w prosty sposób zbudować i wyrównać paznokcie, a także uzupełnić odrost. Proteinowa Baza 6w1 ma również właściwości topu, nie będziesz potrzebowała dodatkowego wykończenia ponieważ ma piękny połysk. I na koniec, termostabilność czyli unikatowa cecha heat resistant, dzięki której utrzymuje swoją konsystencję w dość wysokiej temperaturze.

Czytaj dalej...

13 października 2018

Ulubieńcy Miesiąca: Wrzesień 2018.

Pierwsi, jesienni ulubieńcy! Nie jest ich dużo, ale wszystkich produktów używałam właściwie cały czas - może znasz któryś z nich? Wrześniowym zapachem miesiąca został nieco słodka, rockowa kompozycja, która jest nowością na rynku. Zdradzę, że październikowych ulubieńców też już mam!:)

1. Sisley, Le Phyto-Rouge

Po raz kolejny w ulubieńcach i na pewno nie ostatni. Moja ulubiona to ta w odcieniu Portofino (20) - nieco przybrudzony róż, który pięknie wygląda na każdych ustach! Bardzo komfortowa, przyjemna w aplikacji i trwała jak na klasyczną pomadkę.

2. Murad, Age-Balancing Moisture Broad Spectrum SPF30

Bardzo przyjemny Krem nawilżający na dzień z wysokim filtrem i o szybko wchłaniającej się konsystencji. Nawilża i odżywia suchą skórą, wygodne opakowanie z pompką i dobra wydajność. Od niedawna marka Murad jest dostępna w Sephora. Właśnie skończyłam swoje pierwsze opakowanie i na pewno do niego wrócę za jakiś czas!

3. Chanel, Le Volume Révolution

Najnowszy tusz do rzęs od Chanel, jej sekret tkwi przede wszystkim w opatentowanej szczoteczce wykonanej ze sproszkowanego poliamidu, którego cząsteczki zostały połączone za pomocą wiązki laserowej. Powierzchnia szczoteczki to ziarnista struktura zawierająca również mikro ubytki, dzięki czemu nabieramy tyle produktu, ile jest na niezbędne. Włosie ułożone jest w milimetrowej skali, a stożkowa końcówka zapewniają natychmiastowy efekt objętości na rzęsach, bez widocznych grudek. Tusz jest naprawdę równomiernie rozłożony na rzęsach i pięknie je wydłuża, rozdziela. Efekt przed i po pokazywałam niedawno na blogu, jeśli chciałabyś powrócić do tego posta: Chanel, Le Volume Révolution.

4. Chanel, CC Cream Super Active Complete Correction

I ponownie Chanel oraz mój ukochany CC Cream Super Active Complete Correction. Wyrównanie kolorytu, silne właściwości pielęgnacyjne i mój ulubiony efekt na skórze czyli piękny, naturalny blask bez użycia rozświetlacza. Za optymalne nawilżenie odpowiada nowa forma kwasu hialuronowego, która reaktywuje naturalne mechanizmy wiążące wodę w skórze i łączy się ze skoncentrowanymi substancjami zmiękczającymi i gliceryną. Cera wygląda pięknie, jest zadbana, odpowiednio odżywiona. Kompleksowo działający CC posiada sporo supermocy: ujednolica, nawilża, koryguje, chroni i potęguje blask skóry. Kocham z wzajemnością!

5. Benefit Cosmetics, Boi-ing Airbrush

Przyznaję, że niedoceniony od początku przeze mnie, ale mamy to za sobą. Korektor dający wyjątkowy efekt "rozmycia"! Idealnie nadaje się do kamuflowania ciemnych cieni pod oczami oraz drobnych linii mimicznych. Świetnie tuszuje przebarwienia i oznaki zmęczenia. Używam go najczęściej palcem (u modelek także) i sprawdza się wyśmienicie! Kryje zasinienia, niedoskonałości, nie odznacza się w liniach (chyba, że nałożysz go za dużo!), jest trwały i pięknie się stapia ze skórą.

Zapach miesiąca:
Zadig & Voltaire, Girls Can Do Anything

Brakowało mi ostatnio słodyczy, a ten zapach doskonale wpisał się w moje potrzeby. W nucie głowy znajdziesz połączenie eleganckiej bergamotki, soczystej gruszki i kwiatu pomarańczy. Kompozycja, stworzona z nut kremowego drzewa sandałowego, pudrowego ambroksanu, migdałowego bobu tonka i białego piżma jest miękka, absolutnie smakowita i może być uzależniająca. Bardzo cielesny, zmysłowy zapach, który z jednej strony jest słodki i ciepły, a z drugiej nieco zbuntowany i naznaczony rockowym wykończeniem. Inspiracją do powstania zapachu jest nowoczesny feminizm, który zachęca kobiety do samostanowienia o sobie, odwagi, śmiałości oraz do pozbycia się myślowych schematów. Ta kwestia jest mi bardzo bliska więc dobrze się składa, że zapach bardzo mi się podoba.

Co trafiło na Twoją listę wakacyjnych ulubieńców? Daj znać!

Czytaj dalej...

12 października 2018

Calvin Klein Women.

Prosta nazwa, minimalistyczna komunikacja i prawie taki flakon. Najnowsza kompozycja Calvina Kleina o nazwie Women to hołd złożony kobietom. Women (kobiety) oznacza nie jedną, ale każdą z nas. Raf'a Simons, twórca zapachu czerpie inspirację z wielowymiarowości współczesnej kobiety, która potrafi łączyć wewnętrzną siłę i delikatność oraz zmysłowość.

Zapach zbudowany jest wokół kwiatu pomarańczy, eukaliptusa, drzewa cedrowego z Alaski, czarnego pieprzu, cytryna oraz romantycznej nuty magnolii wraz z absolutem jaśminu. Obok tych składników jest jeszcze olejek eteryczny Olibanum, który pozyskiwany jest z drzew kadzidłowych, a także Ambrox.

Czytaj dalej...

8 października 2018

Jesienne nowości Sensai.

"Pewnego dnia Sanji Muto (prezydent Kanebo)wizytując fabrykę zauważył, że kobiety tu pracujące mają piękne dłonie. Patrząc na piękno jedwabiu i piękno dłoni zrozumiał, iż musi być coś niezwykłego w jedwabiu, co uszlachetnia i wygładza skórę. Zrozumiał, jakie niezwykłe możliwości drzemią w jedwabiu." Obecnie SENSAI Kanebo International kontynuuje dobre tradycje i ma utrwaloną pozycję „eksperta w pielęgnacji”, dzięki niezwykłej umiejętności łączenia azjatyckich aktywnych składników z ultra nowoczesnymi technologiami.

Czytaj dalej...

AMNMAG 09/18.

Czym pachnie wrzesień? Początkiem jesieni? Jeszcze ciepłymi promieniami słonecznymi? Porannym, już lekko dymnym powietrzem? Deszczem, rosą, miłością, ciepłą kawą? Dla mnie wrzesień to jeden z najpiękniejszych miesięcy - jeszcze ciepło, ale w powietrzu czuć już zmianę nastroju. Na ulicach zaczyna się robić kamelowo, rudo, brązowo i czarno - przybieramy bezpieczniejsze barwy i mniej się uśmiechamy. Ale zupełnie nie o tym chciałam dzisiaj, a o zapachach! We wrześniu zrobiłam Tydzień Zapachów, opisałam najciekawsze premiery i szczerze mówiąc tydzień to zdecydowanie za krótko. Powinnam rozłożyć swoją pracę na cały miesiąc, premier było mnóstwo i nie wszystkie były udane. Jestem natomiast bardzo ciekawa czym pachnie Twoja jesień? Jaka jest? Z czym Ci się kojarzy? Czym będziesz pachniała tej jesieni? Koniecznie napisz!

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

2 października 2018

Maskara 3D? Le Volume Révolution de Chanel!

Najnowocześniejsza maskara, która właśnie pojawiła się w perfumeriach to zdecydowanie Le Volume Révolution de Chanel! Na pewno zastanawiasz się, co jeszcze można wymyślić w kwestii tuszy do rzęs - otóż marka Chanel stworzyła maskarę wydrukowaną w technologii 3D. Historia tego kosmetyku zaczyna się już w 2001 roku, gdy Chanel zauważyła potencjał płynący w tej technologii. Sześć lat później, w 2007 roku zarejestrowano patent na produkowanie szczoteczkę do mascary w 3 D, od tego czasu wspólnie z firmą Epro 3D Factory pracowano nad stworzeniem rewolucyjnego produktu. Tak tylko wspomnę na marginesie, że od pomysłu do realizacji minęło 17 lat, a my w naszym życiu często poddajemy się po kilku dniach w naszych postanowieniach (to oczywiście przytyk również do mnie).

Jaki sekret jeszcze tkwi w nowym tuszu? Otóż przede wszystkim jest to opatentowana szczoteczka, wykonana ze sproszkowanego poliamidu, którego cząsteczki zostały połączone za pomocą wiązki laserowej. Powierzchnia szczoteczki to ziarnista struktura zawierająca również mikro ubytki, dzięki czemu nabieramy tyle produktu, ile jest na niezbędne. Włosie ułożone jest w milimetrowej skali, a stożkowa końcówka zapewniają natychmiastowy efekt objętości na rzęsach, bez widocznych grudek. Tusz jest naprawdę równomiernie rozłożony na rzęsach, co będziesz mogła zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Czytaj dalej...

1 października 2018

Beauty Monday: Pierwsze jesienne!

Pierwsze w czapce. Teraz już nie ma odwrotu, ogłaszam jesień - zresztą sama ją widzisz za oknem. Pora na wszystko, co miłe i na spędzanie przytulnych jesiennych wieczorów! U mnie dzisiaj trochę grungowo, ciemne powieki i jedynie podkreślone usta. I czapka oczywiście.

Na powiekach najnowsza paleta Smashbox (Cover Shot Palette), złoto nakładałam palcami bo tak właśnie poleca marka. Na twarzy lekki podkład, trochę bronzera oraz rozświetlacza, a na dokładkę błyszczyk do ust. Mogłabym jesienią codziennie nosić takie makijaże - jesień to dla mnie pora na ciemniejsze, przydymione makijaże. Ostatnio sięgam coraz częściej po bronzery, ale bardzo delikatnie i stonowanie - mega podoba mi się taki efekt w połączeniu z rozświetlaczem!

Czytaj dalej...