30 września 2018

Tydzień Zapachów: Gucci Bloom Nettare di Fiori.

Po pierwsza - mój faworyt w rodzinie Bloom, po drugie - jestem zakochana w minimalistycznych flakonach, które być może są w opozycji do przepychu, ale prezentują się równie wyśmienicie. W dzisiejszej odsłonie Tygodnia Zapachów o kompozycji, która jest trzecią z kolei w linii Bloom i według mnie, najbardziej głęboką.

Czytaj dalej...

28 września 2018

Tydzień Zapachów: DKNY Stories.

Pora na kolejną zapachową nowość! Dzisiaj przenoszę Cię do Nowego Yorku, miasta inspiracji i niewyczerpanych możliwości (co prawda ja jeszcze nigdy nie byłam w NY, ale znam z opowieści więc to prawie jakbym była, prawda?). Już na początku muszę Cię zapewnić, że nowy zapach DKNY nie ma absolutnie nic wspólnego z żadnym z jabłuszek, moim zdaniem to bardzo dobra zapowiedź bo oznacza, że będziemy mieć do czynienia z kompozycją nie owocową.

DKNY Stories ma być ucieleśnieniem inspiracji i emocji młodego pokolenia dynamicznych kobiet, które chcą odkrywać i tworzyć swoją historię, najlepszą z możliwych. Marka porównuje je do Nowego Jorku właśnie, każda z nas przypomina książkę z mnóstwem pustych stron, na których możemy zapisać cudowne opowieści. Co znajdziemy we wnętrzu flakonu? Orientalno-kwiatową kompozycję o nowoczesnym wyrazie o której twórcy perfum Stephen Nilsen mówi: "Zainspirowały mnie zdjęcia Nowego Jorku, zarówno stare jak i współczesne."

Czytaj dalej...

27 września 2018

Tydzień Zapachów: Miu Miu Fleur d'Argent.

Trzeci odcinek mojego Tygodnia Zapachów i nadal pozostajemy w klimacie kwiatowym. Tym razem oprócz pięknego wnętrza doświadczymy także piękna wizualnego. Przedstawiam najnowszą i chyba najbardziej moją kompozycję Miu Miu - Fleur d'Argent.

Lubisz tuberozę? Nie? To dobrze się składa bo dzięki tej kompozycji na pewno się to zmieni. MiuMiu Fleur D'Argent, najnowszy zamysł Miucci Prady i kreatorki Danieli Andrier – jest pierwszą kompozycją, w której zaprezentowano nową nutę głowy. Zmysłowa i wyrafinowana tuberoza to bujny i dojrzały biały kwiat. Gra w zapachu pierwsze skrzypce, ale jest cudownie nienarzucający się, gładki i płynny.

Oprócz tuberozy, harmonia akordu piżmowego i Akigalawood czyli charakterystycznej nuty Miu Miu, która określa optymistyczny charakter zapachu. Inspiracja? Elegancki żakiet dobrze układający się na sukience, ja do tego żakietu dorzuciłabym szczyptę glitteru. Początki są lekkie, nieco pastelowe, przebrzmiałe, ale po chwili sukcesywnie nabierają mocy! Bardzo kojarzy mi się z wiosną, a właściwie z jej początkiem. Pamiętasz takie chwile, gdy w ciągu jednej nocy drzewa stawały się zielone, a wiosna dosłownie wybuchała? To według mnie jest właśnie Fleur d'Argent, w pięknej i niespotykanej odsłonie. Kompozycję zamknięto we flakonie z przejrzystego szkła matelassé, a wnętrze buteleczki pomalowano na kolor srebrny, wisienką na torcie jest charakterystyczny korek w kształcie dysku o odcieniu pastelowego różu.

Kwiatowa historia Miu Miu jest naprawdę wyjątkowa i jest to kolejny zapach po Carat (o którym wczoraj pisałam tutaj) wyznacza bardzo wyjątkowy trend w zapachach - jest bogato, ale jednocześnie lekko i bardzo przyjemnie.

Czytaj dalej...

26 września 2018

Tydzień Zapachów: Carat, Cartier.

Po pierwsze - piękny, prosty, wyjątkowy flakon, który idealnie został dopasowany do zawartości. Po drugie - wnętrze. Cartier postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Carat to jedna z najciekawszych kwiatowych kompozycji ostatnich lat! Mamy więc tutaj naręcza kwiatów i chłód lodu pod postacią przezroczystego flakonu.

Czytaj dalej...

25 września 2018

Tydzień Zapachów: Zadig & Voltaire Girls Can Do Anything.

Dzisiaj rusza mój cykl Tydzień Zapachów! W perfumeriach pojawiło się tak wiele nowych zapachów, że postanowiłam usystematyzować te premiery i stworzyć cykl na blogu, który będzie ukazywał się raz na jakiś czas. Mam nadzieję, że pomysł Ci się spodobał i będziesz zaglądała codziennie! Jako pierwsza, kompozycja Zadig & Voltaire Girls Can Do Anything o której powinno stać się głośno!

Kobieta, a raczej dziewczyna Zadig & Voltaire jest wolna, samodzielna, niebanalna. Quentin Bisch, twórca kompozycji dedykuje go dziewczynom posiadającym wyjątkowy styl, potrafiącym decydować o sobie i być niezależnymi. Quentin zredefiniował na nowo zapach fougere posiadający męskie korzenie, by uzyskać ultra kobiecy rezultat.

Czytaj dalej...

24 września 2018

Beauty Monday: Po francusku.

Jakiś czas temu będąc w pracy miałam okazję robić makijaże zarówno Polkom jak i Francuzkom. Różnica w podejściu do makijażu była ogromna i zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Oczywiście bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze jest to, aby dobrze czuć się ze sobą - nie każdej z nas podobają się lekkie makijaże. Ja staram się od lat konsekwentnie iść tą drogą i jest mi z tym super po drodze.

Na moich powiekach możesz zobaczyć matową kredkę w cudownym kolorze, pokazywałam ją tutaj: Jesienna kolekcja makiajżu Apotheosis Le Mat de Chanel. Skórę postanowiłam pozostawić niemalże saute, nawilżoną, z delikatnie wyrównanym kolorytem i błyszczącą. Usta to moja nowa miłość o której już niebawem napiszę na blogu - Chanel Rouge Allure Liquid Powder to pomadka idealna do wklepania palcem.

Czytaj dalej...

22 września 2018

Perfumy Gabrielle Chanel i nowe produkty w linii zapachowej.

Rok 2017 należał do Gabrielle. Mówiło się, że to najbardziej gorąco premiera tego roku, a z takim ciężarem odpowiedzialności nie może być lekko. Przede wszystkim: dlaczego Gabrielle? Bo tak właśnie na imię miała Chanel. Gabrielle Bonheur Chanel, częściej znana pod swoim pseudonimem Coco. Najnowszy zapach jest hołdem właśnie dla niej. Aromat ma oddawać w pełni to, jaką osobą i kim była Gabrielle - jej pasje, miłości, codzienność, rytuały, inspiracje, pasje. Z jej biografii czy opowieści przekazywanych przez osoby, które miały okazję ją poznać możemy dowiedzieć się, że była kobietą, której droga niemal zawsze prowadziła pod prąd.

Czytaj dalej...

19 września 2018

Manicure hybrydowy: NeoNail Fall in Love.

Fall in Love to jesienna kolekcja lakierów hybrydowych NeoNail. Jest tak piękna, że miałam ogromny problem z wyborem pierwszego lakieru do manicure! Tym razem zrezygnowałam z jakichkolwiek wzorków i uznałam, że takie kolory najpiękniej wyglądają solo. Co roku czekam na jesienne kolekcje zarówno lakierowe jak i makijażowe i co roku utwierdzam się w przekonaniu, że to właśnie te kolekcje są najbardziej moje. Kolory lakierów są piękne, głębokie, nasycone i naprawdę wyjątkowe

Czytaj dalej...

17 września 2018

Beauty Monday: Róże różowe!

Nie wiem ile dokładnie lat zajęło mi przekonanie się do kolorów w makijażu, ale na pewno wiele. W liceum kochałam się w czarnej kredce na linii wodnej z wzajemnością. Najlepiej, gdy była rozmazana, wtedy wyglądałam bardziej zbuntowaną, nie używałam pomadek, ale uwielbiałam balsamy do ust. Dzisiaj jest zupełnie inaczej, umiem bawić się kolorem, fakturą i makijażem. Dlatego też w opozycji do mojej czarnej kredki - róże różowe dzisiaj!

Jestem prawie pewna, że nie ma czegoś takiego jak za dużo różu w makijażu. U mnie jest go naprawdę sporo: na ustach, policzkach i powiekach, ale całość jest bardzo lekka i neutralna. Moje powieki to paletka Huda Beauty Essential Eye Palette w pięknej kolorystyce Mauve Obsessions - jeśli lubisz takie odcienie, warto sprawdzić!

Czytaj dalej...

15 września 2018

Must Have Września!

Moja prawie ulubiona pora roku nadchodzi! Prawie ulubiona ponieważ akceptuję ją tylko, gdy jest w miarę ciepło i nie pada codziennie deszcz. W innym wypadku nie cierpię jesieni. Wrześniowy must have jest naprawdę przepiękny! Niektóre z rzeczy widocznych na zdjęciu już mam i się nimi ekscytuję jak np. sukienka w kwiaty, nowy zapach Jo Malone czy pudrowe pomadki Chanel.

1. Jo Malone, Honeysuckle & Davana

Najnowszy zapach Jo Malone i kwintesencja pięknej, ciepłej, złocistej jesieni! Dziki wiciokrzew, wijąc się i pnąc, zdobi angielski krajobraz. Kwiatowy. Słoneczny. Radosny.Wspaniały szyprowy zapach. Przy tworzeniu tej wyjątkowej kompozycji wykorzystano nową technologię headspace, dzięki której można odwzorować naturalny aromat składników zapachu. Najważniejszym składnikiem jest angielski wiciokrzew (nuta ta jest bezterminowo wykorzystywana na wyłączność przez JML), a następnie bylica, która odpowiada za świeży, owocowy, zielony niuans.

2. Yes, La Prima

Złote, minimalistyczne kolczyki. Malutkie, ale piękne i delikatne. Kolczyki wykonane z żółtego złota próby 0,333, zapinane są na sztyft.
Czytaj dalej...

13 września 2018

Jesienne nowości Sisley: Le Phyto Rouge, Stylo Lumière, Phyto Twist.

Z ogromną radością obserwuję stopniowe przeobrażanie się marki Sisley w bardziej dynamiczną, wyznaczającą trendy i dostępną. Tegoroczna jesień zdecydowanie będzie należała do kilku nowości, które już możemy znaleźć w perfumeriach. Co prawda, miałam się z Tobą podzielić informacjami o nich za jakiś czas, ale w kwestii pomadek Le Phyto-Rouge i wszystkim opowiadałam o mojej nowej miłości Portofino.

Czytaj dalej...

11 września 2018

Ulubieńcy Miesiąca: Sierpień 2018.

Wakacje za nami i pora wrócić do porządnej, rozleniwiającej pielęgnacji jesiennej. Zanim to jednak nastąpi chciałabym podzielić się z Tobą moimi sierpniowymi ulubieńcami. Nie ma ich wielu, ale są to sprawdzone i naprawdę dobre produkty! Dwa z nich to nowości, które w perfumeriach pojawiły się dosłownie chwilę temu, ale totalnie skradły moje serce!

1. Sisley, Le Phyto-Rouge

Domyślasz się jaka pomadka pojawi się w ulubieńcach roku? Najnowsza szminka Sisley w odcieniu Portofino (20) to istny majstersztyk! Cudownie komfortowa, nawilżająca, w eleganckim opakowaniu i kolorze, który jest przepiękny! Niebawem pokażę ją na blogu, w makijażu oraz swatche!

2. Youth to the people, Age Prevention Superfood Cleanser

Jeden z ulubionych! Żel oczyszczający Superfood z jarmużem, szpinakiem i zieloną herbatą, odpowiedni dla wszystkich typów skóry, delikatny, nie wysusza i łatwo usuwa makijaż, pozostawiając uczucie świeżości i czystości skóry. Naprawdę dobrze oczyszcza, nie podrażnia, jest wydajny.

3. Laura Mercier, Velour Extreme Matte Lipstick

Moja ulubiona to ta w odcieniu Extreme. Co w niej wyjątkowego? Kolor, który pasuje niemalże każdej z nas oraz formuła. Uunikalne połączenie intensywnych pigmentów, pudrów matujących i jedwabistych składników odżywczych. Sprawia, że usta są miękkie i komfortowe. Zapewnia intensywny kolor, pełne krycie i matowe wykończenie. Ponadto dzięki specjalnej, zaokrąglonej końcówce umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację już za jednym pociągnięciem. Jest bardzo dobra!

4. Chanel, CC Cream Super Active Complete Correction

Do perfumerii trafiła nowa odsłona CC Cream - dostajemy jeszcze więcej właściwości nawilżających, zmienioną konsystencję na lżejszą i bardziej delikatną. Czym różni się od poprzedniej wersji? CC Cream Super Active Complete Correction to przede wszystkim wyrównanie kolorytu, silne właściwości pielęgnacyjne i mój ukochany efekt na skórze czyli piękny, naturalny blask bez użycia rozświetlacza. Za optymalne nawilżenie odpowiada nowa forma kwasu hialuronowego, która reaktywuje naturalne mechanizmy wiążące wodę w skórze i łączy się ze skoncentrowanymi substancjami zmiękczającymi i gliceryną. Cera wygląda pięknie, jest zadbana, odpowiednio odżywiona. Kompleksowo działający CC posiada sporo supermocy: ujednolica, nawilża, koryguje, chroni i potęguje blask skóry. Kocham z wzajemnością!

5. Benefit Cosmetics, Boi-ing Airbrush

Przyznaję, że niedoceniony od początku przeze mnie. Na szczęście sięgnęłam po niego i zakochałam się. Korektor dający wyjątkowy efekt "rozmycia"! Idealnie nadaje się do kamuflowania ciemnych cieni pod oczami oraz drobnych linii mimicznych. Świetnie tuszuje przebarwienia i oznaki zmęczenia. Używam go najczęściej palcem (u modelek także) i sprawdza się wyśmienicie! Kryje zasinienia, niedoskonałości, nie odznacza się w liniach (chyba, że nałożysz go za dużo!), jest trwały i pięknie się stapia ze skórą.

Zapach miesiąca:
Bottega Veneta Eau de Velours, Bottega Veneta Knot Eau Absolue.

Uwielbiam obydwa i używam bez ustanku, a teraz jesienią będą ze mną jeszcze częściej. O obydwu zapachach pisałam na blogu i poświęciłam im oddzielne wpisy więc jeśli jesteś ciekawa za co je pokochałam, zapraszam tutaj: Bottega Veneta Knot Eau Absolue oraz Bottega Veneta Eau de Velours.

Co trafiło na Twoją listę wakacyjnych ulubieńców? Daj znać!

Czytaj dalej...

10 września 2018

Beauty Monday: Klasyk.

Po pierwsze skóra, po drugie soczyście czerwone usta, a jako deser odrobinę błyszczące powieki. To wszystko składa się na najbardziej z klasycznych makijaży i najbardziej efektywnych. Nic nie robi takiej roboty jak czerwone usta i skóra muśnięta naturalnym blaskiem.

Jestem prawie pewna, że w takim makijażu każda dziewczyna będzie wyglądała dobrze. Sekretem jest odpowiednio dobrana czerwona pomadka, a gdy już taką znajdziesz - nie będziesz musiała się z nią rozstawać latami! Makijaż, który widzisz na zdjęciach nie jest żadnym odkryciem, wiele kobiet właśnie taki wybiera i Ty pewnie czasami także. Jaki jest jego sekret? Mimo użycia sporej ilości produktów nie jest przesadzony, przemalowany. Na mojej skórze możesz zobaczyć Pro Filt'r Soft Matte Longwear Foundation od Fenty Beauty - testuję go i testuję, mieszam, dodaję olejków i chcę sprawdzić jak będzie radził sobie z suchą skórą - jest w nim totalnie wielki potencjał!

Czytaj dalej...

AMNMAG 08/18.

Koniec sierpnia to jeden z najgorszych okresów w roku. Czas mobilizacji i zebrania się w sobie, aby od września wtoczyć dzieci w ramy szkolne i zasady z którymi często zdarza mi się nie zgadzać. Nie jest to najlepsze miejsce, aby narzekać na system edukacji w Polsce bo zapewne sama nie potrafiłabym go zaplanować nawet w taki sposób, ale jedna rzecz mnie bardzo boli: szkoła zapomina o kreatywności. W mojej szkole było tak samo, w podstawówce, w liceum. Nie przypominam sobie, aby ktoś zaproponował nam coś poza programem. Zawsze chciałam pomagać i działać w organizacjach pozarządowych, w liceum tylko jeden nauczyciel chciał mi w tym pomóc. Szkoda, że nikt nie zauważał w nas potencjału do różnych działań, a chodząc do szkoły nie wiedziałam o istnieniu pewnie 70% zawodów, które można wykonywać. Jakie masz doświadczenia ze swoją szkołą? Teraz, po latach?

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

6 września 2018

Fenty Beauty Rihanna w Polsce! Co wybrać, kupić i odpuścić?

Nie przypominam sobie, aby inna marka kosmetyczna wywołała takie poruszenie jak Fenty. O pojawieniu się jej w Polsce marzyło wiele, wiele dziewczyn i nareszcie będą mogły pławić się w produktach Rihanny. Przygotowałam listę produktów, które według mnie są naprawdę dobre i warto bliżej im się przyjrzeć. Wspominam także o tych, które na mojej liści must have nie zajmują wysokich pozycji - jest to tylko i wyłącznie kwestia gustu i potrzeb.

Po pierwsze opakowania - według mnie są mega fajne: proste, wizualnie ładne, porządne. Mimo ilości marek dostępnych na rynku, Fenty nadal się wyróżnia i to tym, co najlepsze czyli prostotą. Po drugie jakość kosmetyków, która także jest na wysokim poziomie. A po trzecie, moje wrażenia!

Czytaj dalej...

5 września 2018

Jesienna kolekcja makiajżu Apotheosis Le Mat de Chanel.

Aksamit wyniesiony do rangi matów. To jedno zdanie określa najnowszą, już jesienną kolekcję Chanel - Apotheosis. Le Mat de Chanel. „Piękno zaczyna się od momentu, w którym decydujesz się być sobą”, twierdziła Gabrielle Chanel. Tak bardzo aktualne stwierdzenie również dzisiaj staje się doskonałym odzwierciedleniem kolekcji. Możesz być sobą, jednocześnie podkreślając swoją urodę. Lucia Pica, która jest dyrektorką artystyczna Chanel Makeup, tym razem postawiła na akcentowanie faktury. Apotheosis to wewnętrzna cisza, spokój i samoświadomość.

W kolekcji jest także obecna czerwień, ulubiony kolor Luci, staje się ona kontrapunktem i prowokacją, bardziej żywą niż kiedykolwiek. „Zaczynając od tak abstrakcyjnej koncepcji, jaką jest mat, łączyłam ją bezpośrednio z kobietą, która nosiłaby ten makijaż i jak on wpływałby na jej sposób myślenia i odczuwania. Wyobrażam sobie ją jako pewną siebie, wyrafinowaną i elegancką, inteligentną, ale odważną jednocześnie. Jest całkowicie asertywna – mój ulubiony typ kobiety”! - opowiada Lucia.

Czytaj dalej...

3 września 2018

Beauty Monday: Apotheosis Le Mat de Chanel.

Pierwsza jesienna kolekcja już w moich rękach! Tym razem zacznę od makijażu, a jutro pokażę produkty. Zdradzę tylko tyle, że jesień według Chanel jest cudownie matowa i pełna głębokich kolorów, które świetnie korespondują z jasną karnacją.

Jesień według Chanel to także harmonia między wewnętrznym i zewnętrznym światem kobiety ujętych w paletę, która oferuje ziemiste, jesienne odcienie oraz pełne emocji kolory. W tym sezonie Lucia Pica wynosi mat na ekstremalny poziom tworząc matowy makijaż ust, oczu, policzków i paznokci w dopasowanych stylistycznie opakowaniach. Zgłębiając granice tej unikatowej formuły, tworzy pełną wyrazu, odważną kolekcję, pozwalającą uzyskać całkowicie matowy look.

Z całej kolekcji, do pierwszego makijażu wybrałam soczyste usta w odcieniu ciemnej maliny oraz matową powiekę, w dość rzadko spotykanym kolorze mlecznej kawy.

Mam na sobie:
Twarz: CC Cream (nowa wersja) 20, Joues Contraste 440.
Oczy: Stylo Ombre Et Contour 12 Contour Clair, Le Volume de Chanel 10 Noir.
Usta: Le Rouge Crayon De Couelour Mat 269 Impact.


Lubisz maty w makijażu? Często je wybierasz?
Czytaj dalej...

1 września 2018

Kosmetyczka Olgi.

Zdecydowanie jedna z najbardziej ciekawych kosmetyczek do których miałam możliwość zajrzeć! Olga jest moją przyjaciółką i jest to człowiek - minimalizm, zobaczysz to również w jej ulubieńcach. Jest fotografką, mega artystyczną duszą i osobą dobrą jak chleb. Poznałyśmy się sześć lat temu w szkole wizażu i od tamtej pory niejedną butelkę wina mamy za sobą. Dbanie o siebie? Dużo niedostępnych u nas produktów, prosta pielęgnacja i jeszcze mniej złożony makijaż! Zapraszam Cię na wycieczkę do mieszkania Olgi i do zaglądania w zakamarki jej szuflad!


Czytaj dalej...