22 września 2018

Perfumy Gabrielle Chanel i nowe produkty w linii zapachowej.

Rok 2017 należał do Gabrielle. Mówiło się, że to najbardziej gorąco premiera tego roku, a z takim ciężarem odpowiedzialności nie może być lekko. Przede wszystkim: dlaczego Gabrielle? Bo tak właśnie na imię miała Chanel. Gabrielle Bonheur Chanel, częściej znana pod swoim pseudonimem Coco. Najnowszy zapach jest hołdem właśnie dla niej. Aromat ma oddawać w pełni to, jaką osobą i kim była Gabrielle - jej pasje, miłości, codzienność, rytuały, inspiracje, pasje. Z jej biografii czy opowieści przekazywanych przez osoby, które miały okazję ją poznać możemy dowiedzieć się, że była kobietą, której droga niemal zawsze prowadziła pod prąd.

Czytaj dalej...

19 września 2018

Manicure hybrydowy: NeoNail Fall in Love.

Fall in Love to jesienna kolekcja lakierów hybrydowych NeoNail. Jest tak piękna, że miałam ogromny problem z wyborem pierwszego lakieru do manicure! Tym razem zrezygnowałam z jakichkolwiek wzorków i uznałam, że takie kolory najpiękniej wyglądają solo. Co roku czekam na jesienne kolekcje zarówno lakierowe jak i makijażowe i co roku utwierdzam się w przekonaniu, że to właśnie te kolekcje są najbardziej moje. Kolory lakierów są piękne, głębokie, nasycone i naprawdę wyjątkowe

Czytaj dalej...

17 września 2018

Beauty Monday: Róże różowe!

Nie wiem ile dokładnie lat zajęło mi przekonanie się do kolorów w makijażu, ale na pewno wiele. W liceum kochałam się w czarnej kredce na linii wodnej z wzajemnością. Najlepiej, gdy była rozmazana, wtedy wyglądałam bardziej zbuntowaną, nie używałam pomadek, ale uwielbiałam balsamy do ust. Dzisiaj jest zupełnie inaczej, umiem bawić się kolorem, fakturą i makijażem. Dlatego też w opozycji do mojej czarnej kredki - róże różowe dzisiaj!

Jestem prawie pewna, że nie ma czegoś takiego jak za dużo różu w makijażu. U mnie jest go naprawdę sporo: na ustach, policzkach i powiekach, ale całość jest bardzo lekka i neutralna. Moje powieki to paletka Huda Beauty Essential Eye Palette w pięknej kolorystyce Mauve Obsessions - jeśli lubisz takie odcienie, warto sprawdzić!

Czytaj dalej...

15 września 2018

Must Have Września!

Moja prawie ulubiona pora roku nadchodzi! Prawie ulubiona ponieważ akceptuję ją tylko, gdy jest w miarę ciepło i nie pada codziennie deszcz. W innym wypadku nie cierpię jesieni. Wrześniowy must have jest naprawdę przepiękny! Niektóre z rzeczy widocznych na zdjęciu już mam i się nimi ekscytuję jak np. sukienka w kwiaty, nowy zapach Jo Malone czy pudrowe pomadki Chanel.

1. Jo Malone, Honeysuckle & Davana

Najnowszy zapach Jo Malone i kwintesencja pięknej, ciepłej, złocistej jesieni! Dziki wiciokrzew, wijąc się i pnąc, zdobi angielski krajobraz. Kwiatowy. Słoneczny. Radosny.Wspaniały szyprowy zapach. Przy tworzeniu tej wyjątkowej kompozycji wykorzystano nową technologię headspace, dzięki której można odwzorować naturalny aromat składników zapachu. Najważniejszym składnikiem jest angielski wiciokrzew (nuta ta jest bezterminowo wykorzystywana na wyłączność przez JML), a następnie bylica, która odpowiada za świeży, owocowy, zielony niuans.

2. Yes, La Prima

Złote, minimalistyczne kolczyki. Malutkie, ale piękne i delikatne. Kolczyki wykonane z żółtego złota próby 0,333, zapinane są na sztyft.
Czytaj dalej...

13 września 2018

Jesienne nowości Sisley: Le Phyto Rouge, Stylo Lumière, Phyto Twist.

Z ogromną radością obserwuję stopniowe przeobrażanie się marki Sisley w bardziej dynamiczną, wyznaczającą trendy i dostępną. Tegoroczna jesień zdecydowanie będzie należała do kilku nowości, które już możemy znaleźć w perfumeriach. Co prawda, miałam się z Tobą podzielić informacjami o nich za jakiś czas, ale w kwestii pomadek Le Phyto-Rouge i wszystkim opowiadałam o mojej nowej miłości Portofino.

Czytaj dalej...

11 września 2018

Ulubieńcy Miesiąca: Sierpień 2018.

Wakacje za nami i pora wrócić do porządnej, rozleniwiającej pielęgnacji jesiennej. Zanim to jednak nastąpi chciałabym podzielić się z Tobą moimi sierpniowymi ulubieńcami. Nie ma ich wielu, ale są to sprawdzone i naprawdę dobre produkty! Dwa z nich to nowości, które w perfumeriach pojawiły się dosłownie chwilę temu, ale totalnie skradły moje serce!

1. Sisley, Le Phyto-Rouge

Domyślasz się jaka pomadka pojawi się w ulubieńcach roku? Najnowsza szminka Sisley w odcieniu Portofino (20) to istny majstersztyk! Cudownie komfortowa, nawilżająca, w eleganckim opakowaniu i kolorze, który jest przepiękny! Niebawem pokażę ją na blogu, w makijażu oraz swatche!

2. Youth to the people, Age Prevention Superfood Cleanser

Jeden z ulubionych! Żel oczyszczający Superfood z jarmużem, szpinakiem i zieloną herbatą, odpowiedni dla wszystkich typów skóry, delikatny, nie wysusza i łatwo usuwa makijaż, pozostawiając uczucie świeżości i czystości skóry. Naprawdę dobrze oczyszcza, nie podrażnia, jest wydajny.

3. Laura Mercier, Velour Extreme Matte Lipstick

Moja ulubiona to ta w odcieniu Extreme. Co w niej wyjątkowego? Kolor, który pasuje niemalże każdej z nas oraz formuła. Uunikalne połączenie intensywnych pigmentów, pudrów matujących i jedwabistych składników odżywczych. Sprawia, że usta są miękkie i komfortowe. Zapewnia intensywny kolor, pełne krycie i matowe wykończenie. Ponadto dzięki specjalnej, zaokrąglonej końcówce umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację już za jednym pociągnięciem. Jest bardzo dobra!

4. Chanel, CC Cream Super Active Complete Correction

Do perfumerii trafiła nowa odsłona CC Cream - dostajemy jeszcze więcej właściwości nawilżających, zmienioną konsystencję na lżejszą i bardziej delikatną. Czym różni się od poprzedniej wersji? CC Cream Super Active Complete Correction to przede wszystkim wyrównanie kolorytu, silne właściwości pielęgnacyjne i mój ukochany efekt na skórze czyli piękny, naturalny blask bez użycia rozświetlacza. Za optymalne nawilżenie odpowiada nowa forma kwasu hialuronowego, która reaktywuje naturalne mechanizmy wiążące wodę w skórze i łączy się ze skoncentrowanymi substancjami zmiękczającymi i gliceryną. Cera wygląda pięknie, jest zadbana, odpowiednio odżywiona. Kompleksowo działający CC posiada sporo supermocy: ujednolica, nawilża, koryguje, chroni i potęguje blask skóry. Kocham z wzajemnością!

5. Benefit Cosmetics, Boi-ing Airbrush

Przyznaję, że niedoceniony od początku przeze mnie. Na szczęście sięgnęłam po niego i zakochałam się. Korektor dający wyjątkowy efekt "rozmycia"! Idealnie nadaje się do kamuflowania ciemnych cieni pod oczami oraz drobnych linii mimicznych. Świetnie tuszuje przebarwienia i oznaki zmęczenia. Używam go najczęściej palcem (u modelek także) i sprawdza się wyśmienicie! Kryje zasinienia, niedoskonałości, nie odznacza się w liniach (chyba, że nałożysz go za dużo!), jest trwały i pięknie się stapia ze skórą.

Zapach miesiąca:
Bottega Veneta Eau de Velours, Bottega Veneta Knot Eau Absolue.

Uwielbiam obydwa i używam bez ustanku, a teraz jesienią będą ze mną jeszcze częściej. O obydwu zapachach pisałam na blogu i poświęciłam im oddzielne wpisy więc jeśli jesteś ciekawa za co je pokochałam, zapraszam tutaj: Bottega Veneta Knot Eau Absolue oraz Bottega Veneta Eau de Velours.

Co trafiło na Twoją listę wakacyjnych ulubieńców? Daj znać!

Czytaj dalej...

10 września 2018

Beauty Monday: Klasyk.

Po pierwsze skóra, po drugie soczyście czerwone usta, a jako deser odrobinę błyszczące powieki. To wszystko składa się na najbardziej z klasycznych makijaży i najbardziej efektywnych. Nic nie robi takiej roboty jak czerwone usta i skóra muśnięta naturalnym blaskiem.

Jestem prawie pewna, że w takim makijażu każda dziewczyna będzie wyglądała dobrze. Sekretem jest odpowiednio dobrana czerwona pomadka, a gdy już taką znajdziesz - nie będziesz musiała się z nią rozstawać latami! Makijaż, który widzisz na zdjęciach nie jest żadnym odkryciem, wiele kobiet właśnie taki wybiera i Ty pewnie czasami także. Jaki jest jego sekret? Mimo użycia sporej ilości produktów nie jest przesadzony, przemalowany. Na mojej skórze możesz zobaczyć Pro Filt'r Soft Matte Longwear Foundation od Fenty Beauty - testuję go i testuję, mieszam, dodaję olejków i chcę sprawdzić jak będzie radził sobie z suchą skórą - jest w nim totalnie wielki potencjał!

Czytaj dalej...

AMNMAG 08/18.

Koniec sierpnia to jeden z najgorszych okresów w roku. Czas mobilizacji i zebrania się w sobie, aby od września wtoczyć dzieci w ramy szkolne i zasady z którymi często zdarza mi się nie zgadzać. Nie jest to najlepsze miejsce, aby narzekać na system edukacji w Polsce bo zapewne sama nie potrafiłabym go zaplanować nawet w taki sposób, ale jedna rzecz mnie bardzo boli: szkoła zapomina o kreatywności. W mojej szkole było tak samo, w podstawówce, w liceum. Nie przypominam sobie, aby ktoś zaproponował nam coś poza programem. Zawsze chciałam pomagać i działać w organizacjach pozarządowych, w liceum tylko jeden nauczyciel chciał mi w tym pomóc. Szkoda, że nikt nie zauważał w nas potencjału do różnych działań, a chodząc do szkoły nie wiedziałam o istnieniu pewnie 70% zawodów, które można wykonywać. Jakie masz doświadczenia ze swoją szkołą? Teraz, po latach?

- Agata Herbut


Czytaj dalej...

6 września 2018

Fenty Beauty Rihanna w Polsce! Co wybrać, kupić i odpuścić?

Nie przypominam sobie, aby inna marka kosmetyczna wywołała takie poruszenie jak Fenty. O pojawieniu się jej w Polsce marzyło wiele, wiele dziewczyn i nareszcie będą mogły pławić się w produktach Rihanny. Przygotowałam listę produktów, które według mnie są naprawdę dobre i warto bliżej im się przyjrzeć. Wspominam także o tych, które na mojej liści must have nie zajmują wysokich pozycji - jest to tylko i wyłącznie kwestia gustu i potrzeb.

Po pierwsze opakowania - według mnie są mega fajne: proste, wizualnie ładne, porządne. Mimo ilości marek dostępnych na rynku, Fenty nadal się wyróżnia i to tym, co najlepsze czyli prostotą. Po drugie jakość kosmetyków, która także jest na wysokim poziomie. A po trzecie, moje wrażenia!

Czytaj dalej...

5 września 2018

Jesienna kolekcja makiajżu Apotheosis Le Mat de Chanel.

Aksamit wyniesiony do rangi matów. To jedno zdanie określa najnowszą, już jesienną kolekcję Chanel - Apotheosis. Le Mat de Chanel. „Piękno zaczyna się od momentu, w którym decydujesz się być sobą”, twierdziła Gabrielle Chanel. Tak bardzo aktualne stwierdzenie również dzisiaj staje się doskonałym odzwierciedleniem kolekcji. Możesz być sobą, jednocześnie podkreślając swoją urodę. Lucia Pica, która jest dyrektorką artystyczna Chanel Makeup, tym razem postawiła na akcentowanie faktury. Apotheosis to wewnętrzna cisza, spokój i samoświadomość.

W kolekcji jest także obecna czerwień, ulubiony kolor Luci, staje się ona kontrapunktem i prowokacją, bardziej żywą niż kiedykolwiek. „Zaczynając od tak abstrakcyjnej koncepcji, jaką jest mat, łączyłam ją bezpośrednio z kobietą, która nosiłaby ten makijaż i jak on wpływałby na jej sposób myślenia i odczuwania. Wyobrażam sobie ją jako pewną siebie, wyrafinowaną i elegancką, inteligentną, ale odważną jednocześnie. Jest całkowicie asertywna – mój ulubiony typ kobiety”! - opowiada Lucia.

Czytaj dalej...

3 września 2018

Beauty Monday: Apotheosis Le Mat de Chanel.

Pierwsza jesienna kolekcja już w moich rękach! Tym razem zacznę od makijażu, a jutro pokażę produkty. Zdradzę tylko tyle, że jesień według Chanel jest cudownie matowa i pełna głębokich kolorów, które świetnie korespondują z jasną karnacją.

Jesień według Chanel to także harmonia między wewnętrznym i zewnętrznym światem kobiety ujętych w paletę, która oferuje ziemiste, jesienne odcienie oraz pełne emocji kolory. W tym sezonie Lucia Pica wynosi mat na ekstremalny poziom tworząc matowy makijaż ust, oczu, policzków i paznokci w dopasowanych stylistycznie opakowaniach. Zgłębiając granice tej unikatowej formuły, tworzy pełną wyrazu, odważną kolekcję, pozwalającą uzyskać całkowicie matowy look.

Z całej kolekcji, do pierwszego makijażu wybrałam soczyste usta w odcieniu ciemnej maliny oraz matową powiekę, w dość rzadko spotykanym kolorze mlecznej kawy.

Mam na sobie:
Twarz: CC Cream (nowa wersja) 20, Joues Contraste 440.
Oczy: Stylo Ombre Et Contour 12 Contour Clair, Le Volume de Chanel 10 Noir.
Usta: Le Rouge Crayon De Couelour Mat 269 Impact.


Lubisz maty w makijażu? Często je wybierasz?
Czytaj dalej...

1 września 2018

Kosmetyczka Olgi.

Zdecydowanie jedna z najbardziej ciekawych kosmetyczek do których miałam możliwość zajrzeć! Olga jest moją przyjaciółką i jest to człowiek - minimalizm, zobaczysz to również w jej ulubieńcach. Jest fotografką, mega artystyczną duszą i osobą dobrą jak chleb. Poznałyśmy się sześć lat temu w szkole wizażu i od tamtej pory niejedną butelkę wina mamy za sobą. Dbanie o siebie? Dużo niedostępnych u nas produktów, prosta pielęgnacja i jeszcze mniej złożony makijaż! Zapraszam Cię na wycieczkę do mieszkania Olgi i do zaglądania w zakamarki jej szuflad!


Czytaj dalej...

31 sierpnia 2018

Pielęgnacja: Peelingi do twarzy.

Uwielbiam peelingi, wszystkie! Jestem uzależniona od tych przeznaczonych do ciała, a także do twarzy. To zdecydowanie jedne z moich ulubionych produktów kosmetycznych. Mogłabym używać ich codziennie, ale niestety nie ma takiej potrzeby - skórze wystarczy złuszczanie jeden/dwa razy w tygodniu. Do dzisiejszego zestawienia wybrałam kilka najfajniejszych, moich ulubieńców, koniecznie daj znać jakich peelingów Ty używasz!

Czytaj dalej...

28 sierpnia 2018

Chanel CC Cream Super Active Complete Correction.

Chwilowe zatrzymanie akcji serca spowodowała informacja o wycofaniu Chanel CC Cream. Na pewno wiesz jak to jest, gdy dowiadujesz się, że Twoja ulubiona rzecz zniknie, a w tym przypadku chodzi o jeden z moich ukochanych podkładów. Jestem mu wierna od lat i nigdy się na nim nie zawiodłam. Okazało się, że CC Cream zniknął z perfumerii z zupełnie innej przyczyny - Chanel zdecydowało się na ulepszenie składu, uf!

Czytaj dalej...

26 sierpnia 2018

Jade roller: jak działa, jak używać i gdzie kupić?

Roller, masażer, wałek jadeitowy, jade roller - te wszystkie nazwy określają jedną rzecz. Największy hit w pielęgnacji skóry, przyrząd do masażu twarzy, znany powszechnie w tradycyjnej medycynie chińskiej. Używają go modelki, gwiazdy, bloggerki, kobiety na całym świecie. Używa go także Agata Herbut. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji poznać rollerów, na pewno zastanawiasz się jaki jest sens w ich używaniu.

Czytaj dalej...

23 sierpnia 2018

Recenzja: Too Faced Peach Perfect Foundation: Snow, Porcelain.

Obiecany post odnośnie jednego z najfajniejszych podkładów używanych przeze mnie w końcu ujrzał światło dzienne! Dzielnie czekała na niego Justyna, którą mocno pozdrawiam! O jakim podkładzie mowa? Określany przeze mnie mianem bardzo dobrego Peach Perfect Foundation od Too Faced testuję od premiery w USA, kupiłam dwa odcienie: Snow oraz Porcelain. Porcelain jest dostępny w Polsce, ale wydawał mi się zbyt ciemny, ściągnęłam więc z USA Snow, który latem z kolei jest dla mnie za jasny.

Bardzo często polecałam go Wam w wiadomościach prywatnych, gdy pytacie mnie o dobry podkład. Nadal uważam, że jest świetny i relacja cena/jakość jest genialna. Peach Perfect to podkład, który został wzbogacony odświeżającą brzoskwinią i słodkim kremem figowym, w długotrwałej formule matowego komfortu, utrzymującej się przez 14 godzin. Nowoczesny sposób noszenia matowego podkładu - świetnie wygląda na zdjęciach, gładki, nieskazitelny i wygodny, z miękkim efektem „soft focus” o aksamitnym wykończeniu. Jest matowy, ale skóra jest promienista i jakby wielowymiarowa. Formuła, którą proponuje Too Faced jest beztłuszczowa, kontrolująca wydzielanie sebum oraz nie pozostawiająca śladów. Na pewno interesuje Cię poziom krycia. Jest średni, dla mojej skóry wystarczająca jest jedna cienka warstwa. Nie przypudrowuję podkładu, szkoda jest mi zakrywać lekki glow, który zauważam po aplikacji.

Czytaj dalej...

22 sierpnia 2018

Manicure hybrydowy: NeoNail kolekcja Think Blink!

Jeśli gdzieś pojawi się kolekcja, której elementem jest brokat jest prawie pewne, że "muszę to mieć". W przypadku najnowszej kolekcji NeoNail o idealnej nazwie Think Blink! nie mogło stać się inaczej.

Ma być iskrząco, lśniąco i po prostu think blink! Od razu wiedziałam, który z odcieni trafi jako pierwszy na moje paznokcie i jaką stylizację wybiorę. Nieskromnie dodam, że okazała się strzałem w dziesiątkę bo zawiera w sobie wszystko, co kocham: brokat, minimalizm i indywidualizm.

Czytaj dalej...

21 sierpnia 2018

Recenzja: Laura Mercier Essentials Eye & Cheek Palette.

Gdybyście uznały, że posiadacie zbyt małą ilość palet do makijażu z odcieniami nude - jestem po to, aby pokazać następną! Essentials Eye & Cheek Palette od Laury Mercier to klasyk klasyków, paleta wielozadaniowa, która może sprawdzić się w każdej sytuacji.

Essential's Eye & Cheek Palette to elegancka, limitowana paleta, zawierająca niezbędne odcienie do makijażu oczu i policzków. Dzięki 8-śmiu starannie dobranym cieniom do powiek z łatwością wykonasz zarówno naturalny dzienny makijaż oczu jak i zmysłowe smoky eyes. Róż do policzków w dwóch odcieniach oraz bronzer pozwolą zaś dodać twarzy i policzkom koloru oraz sprawią, że będą wyglądały naturalnie i promiennie. Paleta zawiera: 8 cieni do powiek: Minx, Espresso Bean, Sable, Galaxy, Café Au Lait, Steal Pink, Fresco, Vanilla Nuts. Do tego 2 róże: Violet Orchid, Lotus Pink oraz 1 bronzer: Dune Bronze.

Czytaj dalej...

20 sierpnia 2018

Beauty Monday: Essentials.

To, że mniej znaczy więcej, a prościej jest lepiej wiedziałam już od wielu lat. Ta zasada gości na mojej twarzy właściwie codziennie, wybieram klasyczne makijaże, które podrasowuję brokatem, plamami koloru albo zostawiam żyjące własnym życiem. Dzisiejszy Beauty Monday to jedna paleta: Essentials Eye & Cheek Palette od Laury Mercier, która zawiera osiem cieni, dwa róże i jeden bronzer. Nic więcej nie jest potrzebne!

Jedna paleta dzięki, której możesz wykonać właściwie każdy makijaż - dzienny, wieczorowy, elegancki i jaki inny sobie zamarzysz. Cienie możesz stosować solo, mieszać je albo trzymając się klasycznej, nieco nudnej zasady: ciemny kącik, jasny kącik, jakiś tam środek.

Nie użyłam podkładu. Pomyślałam, że moje piegi zasługują na wolność i doskonale udźwigną ciężar palety Essentials. Na policzkach mam róż i to w dość sporej ilości - w połączeniu z nagą skórą wygląda obłędnie!

Na powiekach mam brązy z palety, użyłam ich również do podkreślenia dolnej powieki. Przeczesałam brwi, podkreśliłam usta (również pomadką Laury Mercier!) i uznałam, że jestem gotowa. Na ustach mam pomadkę, która będzie wyglądała dobrze przy każdej karnacji - sprawdziłam! Ah, jutro na blogu znajdziesz szczegółowy wpis z recenzją palety i swatchami!

Mam na sobie:
Twarz: nie mam podkładu, policzki: Laura Mercier Essentials Eye & Cheek Palette
Oczy: brązy z Laura Mercier Essentials Eye & Cheek Palette, Bobbi Brown Perfectly Defined Long-Wear Brow Pencil Taupe, Smashbox Full Exposure Mascara Jet Black.
Usta: Laura Mercier Velour Extreme Matte Lipstick, Fresh.

Jaki jest Twój przepis na klasyczny makijaż?
Czytaj dalej...

17 sierpnia 2018

Kosmetyczka Kasi.

Był taki moment, że byłam prawie pewna, że nie uda nam się spotkać. Każda z nas ma dzieci, mnóstwo obowiązków, a do tego są wakacje -każdy rodzic wie, co to oznacza. Udało się! Żar lał się z nieba, ale byłyśmy dzielne. Kasia przyniosła na nasze spotkanie torbę swoich ulubionych kosmetyków, a ja zauważyłam jedno: produkty eko i z naturalnymi, dobrymi składami zajmują sporo miejsca w jej kosmetyczce! Rozgośćcie się i zajrzyjcie do kosmetyczki Kasi! Ah, najważniejsze! Kasia razem z mężem prowadzą bloga, jeśli jeszcze nie znasz, koniecznie zajrzyj: Harmony Life & Style.

Zaczniemy od pielęgnacji. Może wydawać się nieco monotonna, ale działa cuda więc Kasia nie widzi powodu, aby w niej coś zmieniać czy dodawać. "Od czasu moich problemów ze skórą poszukiwałam dla siebie kosmetyków idealnych. Zależało mi na jak najlepszych składach oraz na tym, by produkty były naturalne i bezpieczne. Moje poszukiwania trwały kilka miesięcy, w tym czasie przetestowałam wiele produktów rożnych firm." Kosmetyki Derma są produkowane w Danii i spełniają najwyższe skandynawskie standardy. Są całkowicie bezpieczne, organiczne, wolne od alergenów i jakichkolwiek szkodliwych składników alergizujących, substancji zapachowych, parabenów, barwników oraz zbędnych wypełniaczy. Kasia codziennie używa Kremu pielęgnacyjnego z serii Derma Baby. Na zdjęciach możesz zobaczyć, że właściwie cała pielęgnacja opiera się o jedną markę, ale tak jak mówi Kasia - jest dla niej idealna i nie zamierza na razie w nią ingerować ani nic zmieniać.

Czytaj dalej...

16 sierpnia 2018

Beauty Heroes.

Nie ufaj kobiecie, która pokazuje swoje ulubione kosmetyki w czystych i nowych opakowaniach. Jeśli są ulubione to najprawdopodobniej przemieszczają się razem z Tobą, podróżują, są wciąż otwierane i zamykane. Bez przerwy. Postanowiłam pokazać Ci moich ulubieńców, niezbyt dobrze wyglądają, ale są ze mną niemal każdego dnia. Ograniczyłam się tylko do kilku, ale jest ich więcej!

Zaczynamy od pomadek! Po pierwsze Chanel, która jest w stanie niemalże agonalnym. Nie wiem nawet jaki to kolor bo naklejka odpadła, a w czasie sesji upadła na beton i roztrzaskała się na dole. Szanuję ją jak żadną inną i jest to jedna z dwóch pomadek, których bym nie pożyczyła. Druga to Sisley w odcieniu Portofino - we wrześniu będzie w perfumeriach, ale moja już wygląda jak nadgryziona zębem czasu.

Czytaj dalej...

15 sierpnia 2018

Tom Ford Eau de Soleil Blanc.

Skórka pomarańczowa, bergamotka, liście gorzkiej pomarańczy, ziarna kminku, różowy pieprz, kardamon, pączki kwiatów marokańskiej pomarańczy, nektar jaśminowy, tuberoza, ylang-ylang, bursztyn i wanilii. Pragnę, aby ten flakon nigdy się nie skończył! Tom Ford Eau de Soleil Blanc to kwintesencja ciepłych, letnich wieczorów z kieliszkiem prosecco (a jakże!) i w ukochanym towarzystwie.

Eau de Soleil Blanc jest dla tych z Was, które totalnie dobrze czują się w produktach o letnich, olejkowych aromatach. Z tą różnicą, że kompozycja Toma Forda została wniesiona na wyżyny tych produktów. Każda sekunda spędzona w towarzystwie Eau de Soleil Blanc działa na jej korzyść, a ja kocham nową wersję jak i klasyczną tak samo.

Czytaj dalej...

13 sierpnia 2018

Beauty Monday: Nude on Nude Palette, Bobbi Brown.

Gdybyście uznały, że posiadacie zbyt małą ilość palet do makijażu z odcieniami nude - jak zwykle przybywam z odsieczą! Nude on Nude Collection Bobbi Brown to kolekcja dwóch palet w bardzo neutralnych, spokojnych odcieniach. O jednej z nich dzisiaj trochę opowiem i pokażę ją bliżej.

Nude on Nude to hołd dla "nude makeup" czyli estetyczny, prosty, absolutnie naturalny look. Nasza kolekcja cieni do powiek to gama niezbędnych i uniwersalnych odcieni, których potrzebujesz, aby bez trudu stworzyć taki makijaż. Bez względu na to, czy jest to subtelny makijaż na co dzień, czy też wieczorowy glam. Paleta występuje w dwóch wersjach - Bronzed Nudes dla cieplejszych odcieni skóry oraz Rosy Nudes dla jasnych karnacji - każda z nich zawiera 10 kolorów cieni do powiek o różnych formułach. Na zdjęciach możesz zobaczyć wersję Rosy Nudes (259 zł).

Czytaj dalej...