5 lutego 2015

Hermes, Un Jardin en Mediterranee.


Miałyście kiedykolwiek w swojej głowie obraz zapachu, który będzie dla Was idealny? Ja miewam tak czasami, najgorzej jednak jest, gdy poszukiwania tego wymarzonego trwają latami - tak było właśnie w przypadku Un Jardin En Mediterranee marki Hermes. Kwiatowo - wodne perfumy unisex zostały wydane już ponad dziesięć lat temu - w 2003 roku. Twórcą tej kompozycji zapachowej jest Jean-Claude Ellena. W kompozycji znajdziemy mandarynkę, bergamotkę i cytrynę, w sercu kwiat pomarańczy i biały oleander, bazą natomiast są: cyprys, liść figi, piżmo, czerwony cedr, jałowiec i pistacja.


Biorąc pod uwagę, że świeże zapachy są najmniej przeze mnie lubiane i fakt, że zachwycam się zarówno Un Jardin en Mediterranee jak i Un Jardin Sur Le Nil (oraz innymi kompozycjami Hermesa również, żeby nie było!) musi być coś "na rzeczy". Coś dużego! Wakacje. Urlop. Coś, co kojarzy Ci się z przyjemnością, szczęściem, radością. Ciepła nagrzana słońcem ziemia i dojrzałe owoce, chwilę póżniej lekko ziołowy akord ziołowy. On żyje własnym życiem - raz jest suchy, po chwili wilgotny i zielony. Nie znam drugiej takiej kompozycji, dla mnie majstersztyk.


Un Jardin en Mediterranee maluje piękny obraz. Opowieść z odległych, ciepłych stron pełnych egzotycznych owoców, warzyw, roślinności. Oczami wyobraźni widzisz morze, ocean - czujesz zapach wody,przejrzystej błękitnej. I słońce! Dużo słońca! Najważniejszy jest jednak fakt iż Un Jardin en Mediterranee mimo swojej świeżości nie jest porównywalny do żadnego innego zapachu z segmentu świeżaków. Kompozycję określiłabym mianem ekskluzywnej - zdobyła uznanie zarówno wśród profesjonalistów, jak i osób szukających pięknych aromatów.


Jest krystaliczny, zwiewny, wyjątkowy i zwyczajnie piękny - począwszy od flakonu kończąc na zdjęciach reklamowych. Ogródki Hermesa to dla mnie jedno z ważniejszych odkryć i zapachy, które mogłyby mi towarzyszyć bez końca.

Znacie? Lubicie?
Czytaj dalej...

25 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie akurat tego typu zapachy zachwycają, czekam więc z niecierpliwością na nową odsłonę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela, tak właśnie myślałam, że Tobie będzie się podobał - podobnie jak męski Terre prawda?

      Usuń
  3. Ja bardo lubię Ogródek Nilowy, ta wersja jakoś nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego zapachu ale prezentuje się super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam i uwielbiam zaraz po nich jest Un Jardin Sur Le Toit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Sur Le Toit i zaczyna mnie nosić z tego powodu, bardzo lubię zapachy Hermesa.

      Usuń
  6. prześliczne zdjencia

    Zapraszam do mnie : http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale poznam:) Zdjęcia jak zwykle zachwycają;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji jeszcze wypróbować, ale przy najbliższej okazji sprawdzę jak będzie wypadał na mojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, musisz je poznac - wiosną bedą piękne!

      Usuń
  9. Znamy, lubimy. Tak, tak... I Kelly Caleche też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok to już się przyznam, Kelly Caleche nie znam:(

      Usuń
    2. Bardzo ciekawy, pachnie trochę jak skórzana kurtka :)

      Usuń
  10. Tego zapachu nie znam ale z racji tego iż mam fioła na punkcie perfum na pewno kiedyś wypróbuję :)
    Pozdrawiam! :))
    MalinowaMamba

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny zapach, od razu przypadł mi do gustu:) Dostałam je na urodziny od męża :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie wygląda ♥ Dla mnie idealnym perfumem jest jest Decibel by Julian Casablancas marki Azzaro. Męski, ale pachnie pięknie poza tym Julian jest cudowny xD

    OdpowiedzUsuń