22 stycznia 2013

My week, in photos - 26.

Wrocław - Warszawa, Warszawa - Wrocław, w między czasie 4 wolne dni, które mijają w zastraszającym tempie. Wracam z zajęć, okazuje się, że Jaga nauczyła się kolejnych słów, umiejętności, a ja nawet nie rozpakowuję kosmetyczki do końca bo przecież zaraz znowu jadę. Od paru dni prawie codziennie pada śnieg, jest go już stanowczo za dużo i staje się męczący. To ponarzekałam, nie ma co:)





1. Dieto trzymaj mnie.
2. Błyskotki.
3. Jaga, lampki i nowy domek.
4. Winowajca - przez niego upiekłam najgorsze ciasto w życiu.
5. Manufaktura.
6, 7. MWW Muzeum Współczesne Wrocław instalacja site specific IP#12 Razem z horyzontem znika pamięć o Wybrzeżu.
8. M jak Matrioszka :)
Czytaj dalej...

12 komentarzy: